Bardzo szczerze o tym jakie kobiety lubią Mężczyźni.
Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego Mężczyźni kochają pozytywne Wariatki i jak nią być? ;)

  Muszę przyznać po tylu latach pisania bloga rację wielu kobietom, które próbowały mnie przekonać, że faceci boją się silnych, zdecydowanych i pewnych siebie Kobiet. Otóż tak muszę przyznać rację. Mój blog jest bardzo subiektywny i powstał właśnie dlatego, że cierpiałem na ogromny deficyt takich Kobiet, ale takich które potrafiły to wszystko wyważyć czyli z jednej strony silna, pewna siebie i znająca swoją wartość a z drugiej czuła, namiętna i po prostu Kobieca. Nie wiem dlaczego Kobiety faktycznie mają z tym problem i często starają zmieniać się reguły gry, aby na siłę się emancypować. Faceci boją się takich Kobiet, bo sami mają problem z własną pewnością siebie często i boją się, że nie będą w stanie takiej ujarzmić. Czy to znaczy jednak, że powinnaś obniżać swoje standardy i być głupią cipą, szarą myszką która aby złapać faceta będzie grała kogoś kim nie jest? Nichuja! ;) Jak chcesz zrobić zajebiste spaghetti i wołowina musi być pierwszego sortu to idziesz do wyspecjalizowanego sklepu mięsnego i szukasz takiej jakości mięsa, która Cię zadowoli a nie idziesz do supermarketu bo nie masz siły szukać. To samo z restauracjami – jeżeli masz dużo w swoim mieście restauracji to chodzisz do różnych a później wybierasz tylko te, które Ci rzeczywiście smakują, a nie idziesz wyłącznie do tej koło Twojego domu, która jest „Tanią speluną” i obniżasz swoje standardy tym samym. Cały czas starasz się chyba jednak szukać lepszej jakości i nie obniżasz swoich standardów tylko dlatego, że szukanie czegoś co je spełni jest trudne? No chyba, że tak jest…to Ci zajebiście współczuje wtedy J


W jednym z tekstów napisałem, że mężczyźni kochają wariatki. Ostatnio mam bardzo dużo przemyśleń w głowie tym czym powinno być życie jak i dlaczego. Jak ja chcę spędzać swoje życie i tym tekstem chciałbym przede wszystkim zainspirować wszystkich do zrobienia tego samego. Naturalnie jeżeli masz nudną pracę, męża który Cię wkurwia, dziecko które wymaga sporej uwagi i jesteś z natury introwertyczką to ciężko będzie Ci nagle się stać wariatką. Jeżeli jednak wciąż jesteś młoda, piękna, samodzielna i niezależna to zastanów się kogo chcesz. Kogo przyciągasz swoją osobą… ?

Kim jest dla mnie „Wariatka”?

Przede wszystkim to bardzo pozytywne określenie i za każdym razem gdy je usłyszysz to nie reaguj fochem z przytupem i nie zastanawiaj się nad swoim życiem czy masz przypadkiem chorobę dwubiegunową tylko bądź z tego dumna. Zacznę od tego, że sam uważam się za dobrego wariata ;)

Uwielbiam podróżować. Kocham wręcz podróże. Tylko w 2015 roku byłem w 7 krajach, ale wcześniej też dużo podróżowałem. To m.in. podróże oraz różnego rodzaju książki otworzyły mi głowę na to, że żyjemy w Matrixie i odkąd mam świadomość „Matrixa” czyli zamkniętego scenariusza filmu, który tworzą normy społeczne i tzw. społeczeństwo to tym chętniej je łamie. Czym są kurwa „normy społeczne” ? Niczym innym jak pewnymi schematami kulturowymi, które są powielane z pokolenia na pokolenie. Normy społeczne nas ograniczają. Normy społeczne tworzą w chwili obecnej głównie media.

Wariatka to osoba, która ma w DUPIE normy społeczne. Nie uznaje, że czegoś wolno albo czegoś nie wolno. Bardzo nie lubię podporządkowywania się, a jeżeli ktoś mi mówi: „Tego nie wypada” albo „Tak się nie robi” to mnie to zaczyna motywować by działać wbrew niemu. Kto powiedział, ze tego nie wypada? Dlaczego mam się podporządkowywać do jakiś norm? We wszystkim trzeba mieć oczywiście umiar i dobry smak, bo jeżeli ktoś zacznie paradować w centrum miasta w samo południe nago, ponieważ akurat jest bardzo gorąco to nie będzie łamał norm społecznych tylko będzie najzwyczajniej w świecie idiotą, który zostanie przymknięty przez odpowiednie służby.

Tak, wszyscy czytamy te same gazety, książki, może czasami i poradniki i wszędzie piszą: „Bądź  nieprzewidywalny. Zaskakuj”. A ja mówię: „Miej w dupie nieprzewidywalność i zaskakiwanie. Żyj tak aby być spójnym z samym sobą i robić/ mówić to co Ci ślina przyniesie na język”. Nie rób nigdy niczego pod kogoś, bo ktoś nakazuje że tak powinno być. To wymaga bardzo otwartej głowy i przede wszystkim poczucia własnej wartości. Uporządkowanie  tych spraw samemu w głowie nie jest rzeczą łatwą i niektórym osobom zajmie to miesiące, lata póki tego nie uporządkują. Jeżeli masz bardzo wysokie poczucie własnej wartości, które nie jest sterowane nikim ani niczym z zewnątrz to się uda.

Jeżeli żyjesz tak, aby być dumnym ze swojego życia – z tego co udaje CI się osiągać, z przekraczania własnych granic i opuszczania strefy komfortu to podbudowujesz poczucie własnej wartości. Każde udowadnianie sobie czegoś, opuszczanie tej strefy komfortu i powtarzanie sobie:

„Tak! Dam radę!”

Czyni Twoja wewnętrzna skorupę twardszą. Im więcej dajesz radę, im więcej udowadniasz sobie, że przekraczasz pewne granice czy to zawodowych czy prywatne to ta skorupa staje się coraz twardsza aż nagle jest metalowa a wręcz żelazna. Tak! Żelazne poczucie własnej wartości powoduje, że liczy się tylko to na co Ty masz ochotę, co Tobie się wydaje, co Ty uważasz. Przestajesz się kurwa przejmować innymi ludźmi i ich myślami! Naturalnie – to jest zajebiście trudne i jeżeli już jesteś na tym etapie to wiesz, że pewnie część osób zaczyna się od Ciebie odwracać i zaczynasz się rozumieć z zupełnie innymi osobami.

To właśnie to poczucie własnej wartości powoduje, że zaczynasz żyć prawdziwym życiem i tym na co masz ochotę.

a) Jeżeli lubisz seks i jest dla Ciebie ważny to gdy poznajesz faceta, który Cię kręci to nie masz oporów aby na drugim spotkaniu dobrać się do niego i namiętnie kochać. Uzna Cię za łatwą albo straci Tobą zainteresowanie? Jest pojebany i nie warty Twojej uwagi. 

b) Jeżeli jesteś w klubie i masz ochotę potańczyć w sposób wyzywający to robisz to. Nie myślisz o tym jak inni Cię odbiorą.

c) Jeżeli masz ochotę polecieć zagranicę nawet na 2 dni i stać Cię na to…to nie szukasz wymówek braku towarzystwa tylko pakujesz się i lecisz. 

d) Jeżeli podobają Ci się tatuaże to wchodzisz do Googla i szukasz odpowiedniego studia, wybierasz ten z najlepszymi opiniami (bo jeżeli chodzi o Twoje zdrowie to jesteś rozsądna) i po prostu robisz go. Bez zastanawiania się i pytania koleżanek: „Czy to dobry pomysł?” Na chuj Ci ich zewnętrzna akceptacja?

e) Jeżeli jesteś ciekawa czy Twój kolega jest gejem takim mocnym czy uda Ci się go jednak przekabacić na hetero to prowokujesz sytuację dwuznaczną J Uwodzisz go z pełną tego konsekwencją.

f) Jeżeli masz na to ochotę to zakładasz koszulkę do pracy: „Jestem zajebista. Możesz się tylko uczyć ode mnie”. Masz w dupie opinię osób oraz komentarze. Ty jesteś zajebista i nie potrzebujesz zmieniać swoich decyzji pod wpływem innych.

Pamiętasz, że na każdego Twojego wroga przypada dwóch zwolenników i osóby, które Cię uwielbiają.

Kocham wariatki za to, że nie starają się nikomu przypodobać. Wyryj sobie raz na zawsze na czole:

Musisz mieć kurwa wrogów!

Żyje według tej zasady i jeżeli odkrywam, że ktoś mnie nie trawi, ma ze mną problem to się z tego cieszę. To znaczy, że nie jestem szary, niezauważalny tylko wzbudzam emocje i uczucia. Ktoś ma problem z moim sposobem bycia bo wyznaje inne zasady. Zajebiście! To oznacza, że powiększa się liczba osób, które mnie uwielbiają właśnie przez ten sam sposób bycia. Nawet jeżeli to nie są dwie osoby to może cztery? Taki sposób myślenia pomaga sobie radzić z wrogami oraz hejterami.

Nie można każdemu dogodzić i nie może Cię każdy lubić. To jest niewykonalne i strasznie nie lubię osób, które na siłę starają się każdemu wchodzić w dupę bo maja potrzebę bycia lubianym.  Robią coś na pokaz aby mieć akceptację społeczeństwa na siebie. Zapamiętaj raz na zawsze, że jedyną akceptację jakiej potrzebujesz na robienie CZEGOKOLWIEK jesteś Ty sama.

Zabawne jest, że tak mało jest osób z otwartymi głowami, które lubią przeginać i testować swoje normy. Każda taka osoba jest nazywana właśnie Wariatką. Dlaczego? Bo nie jest normalna, bo bycie normalnym jest kurwa NUDNE! Nie rozumiem tego powiem szczerze, ale ja od dzieciństwa czułem się jakiś inny, wyobcowany J Nigdy nie lubiłem robić tego samego co inni, dokonywać tych samych wyborów. To mnie przerażało i przeraża do tej pory, aby być jak ta „szara” anonimowa i bezwładna masa. Dziś już wiem, że nie ma ludzi unikalnych, ale co najwyżej można być i żyć tak jak bardzo mały odsetek społeczeństwa.

Kocham łamać normy zwłaszcza obyczajowe dlatego niesamowicie pociągają mnie Kobiety, które robią to samo. Które są nieprzewidywalne, są najbardziej popieprzonymi osobami jakie znają. Bądź taką osobą. Przekraczaj granice, łam zasady, wyznaczaj swoje zasady a po prostu staniesz się wolna i szczęśliwa.

                     

Ja mam prostą zasadę – za każdym razem jak mam ochotę coś zrobić to zastanawiam się nad konsekwencjami i bardzo szybko kalkuluje w głowie ryzyko. Co najwyżej strasznego może mi się stać w przypadku niepowodzenia?! ;) W 95% przypadków konsekwencje są tak małe, że nie należy zawracać sobie nimi głowy, świat nie stanie na głowie a ja nie umrę od tego. Kręcą mnie wariatki, ale nie idiotki czyli zawsze kalkuluj sobie ryzyko. Nie masz być głupia tylko robić to na co masz ochotę i ustawiać świat pod siebie. Nigdy siebie do świata.

Uwielbiam robić imprezy. Mieszkam teraz w mieszkaniu, które się idealnie do tego nadaje – ma najbardziej imprezową kuchnię jaką kiedykolwiek widziałem oraz swój niepowtarzalny klimat łamiący zasady. Po prostu kocham towarzystwo i ostatnio wyszła jakieś spontaniczne spotkanie po pracy. Akurat typowo męska impreza. Zapytałem jednego z chłopaków jak on to robi, że za każdym razem kiedy jest jakieś wyjście to wychodzi, wraca zawsze jako ostatni, jest pierwszym imprezowiczem. Zapytałem co na to jego Kobieta / Żona. Czy ona się nie złości, nie suszy głowy, że wychodzi chlać z kolegami tak spontanicznie i wraca np. o 5 rano? Powiedział:

„Oczywiście, że mendzi mi. Nie ma takich co nie ujadają z tego powodu, ale…. TRZEBA LICZYĆ SIĘ Z KONSEKWENCJAMI”  J

Zainspirowało mnie to, bo to jest właśnie układanie świata pod siebie i robienie tego na co ma się ochotę. Dlatego m.in. piszę, że nie ma sensu rozkminiać zachowania facetów. Rób to na co masz ochotę, aby to facet rozkminiał Twoje zachowanie.  Jeżeli nie dotrzyma Ci kroku trudno. Mówi się następny.

Mam baaaaardzo daleko posuniętą granicę wszelkiego rodzaju norm, nakazów, zakazów. Im więcej zakazów i rzeczy zabronionych tym bardziej uwielbiam je łamać. Życie wtedy jest jedną wielką przygodą.  Zdaje sobie sprawę, że tego wpisu wszyscy mogą nie zrozumieć tak jak chcę i zostanę mocno skrytykowany przez część, ale to nieistotne. Po prostu strasznie wkurwia mnie jak ktoś nie robi tego na co ma ochotę i żyje życiem kogoś innego a nie swoim. Jest zamkniętym w swoich normach i tzw. Wartościach, które są mu narzucone ale nie do końca są jego wartościami. Przejmuje się bardziej innymi i zdaniem innych od samego siebie i swojego szczęścia.

To nie jest coś co przychodzi od razu, ale to jest coś nad czym się pracuje przez cały czas. Zapamiętaj więc na koniec:

Tak! Bądź Wariatką, która ma żelazne wręcz poczucie własnej wartości zawsze robi to na co ma ochotę i nigdy się nie zatrzymuje bo komuś z zewnątrz się to nie podoba. Bądź najbardziej pojebaną osobą jaką znasz a wtedy będziesz przyciągać mnóstwo osób, które będą Cię za to właśnie uwielbiać… aż któregoś dnia trafisz na kogoś równie pojebanego jak Ty i razem będziecie WOJOWAĆ i zdobywać świat. Przenosić góry. Będziesz szczęśliwa sama ze sobą jako Wariatka, a gdy spotkasz Wariata...to będzie turbo-ultra szczęśliwa!

Ja lubię przenosić góry, ale mam ochotę przenosić pieprzone Mount Everest!!!!! ;)) dlatego już teraz robie sobie bardzo wiele planów razem z konkretną misją wdrożenia ich w życie… by PRZEGINAĆ! Bo to za każdym razem czyni mnie szczęśliwszym J POLECAM każdemu a przeginanie we dwójkę jest jeszcze lepsze… Nie obniżaj standardów na nudnych palantów. Ja od nudnych Kobiet uciekam gdzie pieprz rośnie... Życie ma być przygodą, a nie dostosowywaniem się. Bardzo ważne: Znam Takie Kobiety. One żyją, istnieją. To nie są mityczne stwory i do każdej mam słabość.

Czułości i namiętności życzę ;)

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl

poniedziałek, 14 grudnia 2015, mezczyznazwyobraznia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: wolna, *.adsl.inetia.pl
2015/12/14 02:16:27
Potrzebowałam właśnie kolejny raz zostać zawiedzioną i skrzywdzoną, żeby w tamtym roku totalnie zmienić podejście, gdy kolejny raz ktoś zawiódł mnie na całej linii, powiedziałam dość. I totalnie odcięłam się od fałszywych ludzi, którym całe życie chciałam się przypodobać... Grono moich znajomych zmniejszyło się diametralnie ale jakie to miało znaczenie. Pozbierałam się wzięłam głęboki wdech... nabrałam wiatru w żagle i do przodu, znalazłam sobie zajęcie teraz już pasję i na niej się skoncentrowałam i to totalnie zaczęło odmieniać moje życie. Miałam w dupie to co dzieje się wokół mnie... wszystkie te wiecznie marudzące i obgadujące hieny... Był okres czasu, że kawa pita samotnie w pracy przy jednym stole dawała mi więcej przyjemności niż babskie ploty w licznym gronie... To już nie miało znaczenia, z wyrażenia "wy" przeszłam do słowa "Ja". To sobie robiłam dobrze a nie komuś... Zaczęłam się bawić szaleć, podróżować... Strasznie pociągające stało się dla mnie wychodzenie z własnej strefy komfortu przy czym dodawało mega odwagi. I wiesz co jestem szczęśliwa, żyję pełnią życia i jak nie podoba mi się coś to głośno o tym mówię i w zasadzie w dupie to mam czy kogoś tym urażę. Ktoś obrażając mnie liczy się z tym, że mnie zrani ? nigdy ! więc czemu ja mam się liczyć... ? Moje życie to teraz nieustanne przyjemności... z picia porannej kawy, z wylanego potu na rowerze jadąc pod górę, z szybkiej jazdy samochodem, z zachodzącego słońca, z długiej kąpieli, z imprezy do rana... Wszystko wokół nabrało innego koloru, barw... zapachu. Teraz czuję, że żyję i jak widać nie potrzebuję do tego ogromnej ilości ludzi... zostali Ci co chcą, co akceptują i wspierają i to się liczy.
A faceci cóż było identycznie, wszystko się sypało bo mi za bardzo zależało bo chciałam być ideałem, którego szukają a byłam kimś, kim szybko się nudzili... Poznawałam facetów totalne cioty o dobrym sercu byli dla mnie idealni bo dobrzy ale w głębi serca ciągnęło mnie do silnych i męskich, i do dziś wiem, że tylko taki facet może iść ze mną przez życie. Przestałam pierdolić się z burakami i zadowalaniem się byle jakim gościem, teraz wiem, że stać mnie na faceta, który mnie pociąga, wróć to własnie takiemu facetowi udostępniam szanse na poznanie mnie, a z ciotami przestałam się cackać... Może brutalne, ale to moje życie i moje szczęście i robię z nim co chce..

Kiedyś rozmawiałam z moim przyjacielem próbując rozwikłać co jest nie tak z moim podejściem... gdzie gość na randce mówi mi, że moja bezpośredniość go przeraża, że pewność siebie powoduje, że on czuje się zdezorientowany... że czasem za szybko wychodzę z uczuciami i tak źle i tak źle... więc myślę sobie zacznę grać na emocjach, uczuciach, udawać pustą idiotkę, będę obrzydliwe słodka i będę stosowała sztuczki... i może się uda... ale to nie będę Ja.. i wkurwia mnie to, że musisz udawać kogoś kim nie jesteś po to żeby coś uzyskać.. na co on: jak będziesz zimną suką to cholera wie ile i jakich osób uda Ci się przyciągnąć, bądź sobą ! jak ktoś poczuje to co Ty
to pewnie odpłaci się tym samym" I dokładnie tak zamierzam zrobić, to trochę ryzykowne być może przewertuje tych facetów jeszcze z kilkudziesięciu ale wierze, że znajdzie się w końcu gość, który podejmie wyzwanie i ujarzmi całą mnie :)
No na koniec dodam, że tekst działa dobitnie, do boju ! Dobranoc ;)
-
Gość: Aga, *.dynamic.gprs.plus.pl
2015/12/14 09:54:53
Mam tak od zawsze nawet nabywać nie musiałam.... Efekt? Faceci spierr.... Hahaha... Jak to się stało, że daliście się pozbawić jaj? Niemęski facet to zwykła ciota.... Ile jeszcze razy usłyszę skamlącym głosem " jesteś zajebista, ale chyba jestem za miękki dla Ciebie "?... Tak uważam, że w obecnych czasach mamy znacznie więcej testosteronu i chęci życia dla siebie niż chęci przeżycia jak inni....
Odwróć pls text i napisz facetom co robić aby się dogadać z pozytywną wariatką?;)
-
Gość: Staszek, *.google.com
2015/12/14 19:57:15
Nie radzę nikomu nie być sobą - można ładnie spierdolić sobie życie... Będąc wariatem można poznać wariatkę i być najszczęśliwszym na świecie... O ile nie bycie sobą nas nie dopadnie - wtedy to będzie naprawdę ciężka przeprawa.
-
Gość: , *.play-internet.pl
2015/12/14 20:15:52
Rewelacja... Jak bym czytała o sobie... Takie życie jest cudne.. Non stop słyszę ze jestem wariatką... :-):-) takie podejście jest sposobem na wszystko...
-
Gość: - , *.play-internet.pl
2015/12/15 15:29:08
Super tekst ;-), :*
-
Gość: Beata499, *.play-internet.pl
2015/12/15 17:25:05
Bardzo inspirujący artykuł. Bardzo dziękuję Mężczyzno Szczery do Bólu za nakarmienie mojej świadomości i uświadomienie mnie jak myślą faceci.:-) Człowiek się uczy przez całe życie i to jest fajne. Wcześniej nie wiedziałam, że mężczyźni kochają wariatki. Myślałam, że pragną u swojego boku zrównoważonej, kochającej kobiety. Hmm. Czy jednak będąc taką "kobietą-wariatką" można stworzyć fajny związek w perspektywie dłuższej przyszłości? Powiem krótko, w duszy jestem wariatką, ale mam chłopaka ponuraka, przy którym muszę uważać co powiem, co zrobię, czy odpowiednio się zachowam. Jego aura nie pozwala rozwinąć moich wariackich skrzydeł. Co mam zrobić? Być z nim zabijając moją prawdziwą naturę, czy "zabić" ten związek i być sobą? Każda rada mile widziana :-)
-
2015/12/15 22:59:51
Mężczyźni kochają wariatki, hmm,, a ciekawe czy kobiety pragną wariatów? ;-) Na pewno wszystko zależy od charakteru i temperamentu, niemniej jednak to szalone kobiety stają się wielką inspiracją dla mężczyzn. :-) Dlaczego? Bo są nieprzewidywalne, tajemnicze a tym samym ciekawe, a to kręci facetów. To szansa na to, że każdy dzień będzie szalony a rutyna nie będzie wpuszczona do życia. Taki facet musi się nieźle namęczyć, aby złapać tego dzikiego "króliczka" i się nie potknąć o to szaleństwo :-D Ale przecież to właśnie ta cecha została przekazana mężczyznom przez matkę naturę, radość z podążania za szybko uciekającym króliczkiem ;-) Powodzenia życzę zarówno wariatkom kobietom jak i wariatom mężczyznom :-)
-
Gość: Baiba, *.dynamic.chello.pl
2015/12/17 00:08:45
Zycie to Wielka Przygoda i podroz na Nieznane Lądy. Czytam i czytam i ...chyba sie zakochalam w autorze tego blogu...Ech...
-
Gość: LollyLoop, *.play-internet.pl
2015/12/20 18:41:38
Tekst dobry chociaż troche przypomina mi grzmiacego księdza z ambony na wszystkie kobiety swiata. Z punktem a nie moge sie zgodzić - pójście z kims do lozka na 2 spotkaniu najczesciej konczy sie brakiem dalszego kontaktu po stronie mężczyzny. W myśl zasady zdobyta - odhaczona. Mysle, ze w tym miejscu powinieneś wziac pod uwagę, stety Niesteyy, iż przy poznawaniu nowej osoby w charakterze zwiazku romantycznego potrzebne jest odprawianie szopki i udawanie bycia niedostępną.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/12/29 18:35:09
"zawsze robi to na co ma ochotę" ja cie kręcę. Mam wzdęcia i ochotę puścić bąka więc to robię i autor klaszcze zachwycony?
-
Gość: kik2015, 91.235.254.*
2015/12/29 19:45:55
Jaki "mężczyzna", taka "kobieta".
-
Gość: Minnie, *.ip.skylogicnet.com
2015/12/29 21:39:51
Zabrakło mi w tym tekście przypomnienia, że wolność robienia tego na co mamy ochotę kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Żona czekająca na pierwszego imprezowicza powinna również wyjść z domu zostawiając potomstwo i licząc się z konsekwencjami oddać imprezowaniu?
-
Gość: gość, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/12/30 07:45:49
Trafiłam na blog przez przypadek... ;-) hehe... Ktoś gdzieś w komentarzach powyżej napisał... że facetom brakuje jaj ;-) Niom... faktycznie, w pewnym wieku, twarde sztuki, żyjące wg własnych norm trafiają na pizdo-facetów... ehhh... aseksualne glizdy, którym brakuje tego czegoś... Oni się później dziwią, że my po dwóch spotkaniach uwagę skupiamy na kimś, kto nas czymś zaskakuje, jest nieprzewidywalny i w moim pojęciu "niegrzeczny";-) Cieszę się każdego dnia, że mam w sobie tyle siły, by żyć tak jak ja chcę przy okazji - nie ranić innych... ale szukam wyzwań, podniecenia... Lubię też być czasem domowym kociakiem, który da się przez moment pogłaskać... ale zgodzę się z autorem bloga - życie jest o dużo ciekawsze gdy nie zamykamy go w ramach...
Brawo! dodaję bloga do ulubionych zakładek!
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2015/12/30 08:55:23
Z tym kochaniem wariatek to chyba niestety różnie w waszym męskim świecie ;-) Nie wiem ile autor tekstu ma lat ale podejrzewam że jest dość młody i takowa wariatka jest dla niego nie szkodliwa. Sama po 32 latach ciągłego wypierania się i oburzania na "to" określenie względem mnie musiałam mu ulec i zaakceptować to że jestem niestety lub stety "jestem wariatką".
Nie potrafię w związku z tym wejść w tzw. etap stabilizacji a raczej stagnacji!! nie akceptuję wymuszania na mnie akceptacji dla głupoty i spotkań z osobami które mnie irytują. Nie potrafiłam też dłużej znieść niedzielnych obiadków u teściowej i próby wyssania ze mnie energii na rzecz szczęśliwego i przewidywalnego małżeństwa. W związku z powyższym mam 32 lata, jestem singielką z odzysku i z akceptacją swojej dziwnej natury, lekko egoistycznej która pcha mnie wciąż do nowego a raczej jak ja to określam do ciągłego rozwoju. Śmiem twierdzić że wariatki nie są dla każdego. Zaryzykuje stwierdzenie że są dla mężczyzn przed i po momencie tworzenia przez nich gniazda :-)
Pozdrawiam i życzę każdej pozytywnej wariatce i wariatowi samych otwartych umysłów na swojej drodze które nie będą próbowały wepchnąć ich do nawiasu normalności i stagnacji.
Nie dajcie się nawet jeśli będzie to oznaczać zmianę waszego życia o 180 stopni i wyjścia po za strefę komfortu. WARTO:-) bo każda wariatka udusi się w normalności prędzej czy później. Natury nie oszukasz :-)

-
Gość: to ja, 212.191.195.*
2015/12/30 09:05:24
Teza dobra, ale rozumienie naiwne - autor raczej nie przekroczył 35 lat, nie ma nic do roboty i ma dość pieniędzy by je wyrzucać. Prawdziwe wyzwanie to być pozytywnym wariatem mając rodzinę na utrzymaniu, bezbronne dziecko, niedużą pensję (bo w polsce za bucie innym nie płacą) i umieć się postawić oraz pozwolić sobie na więcej niż plazma lub auto w kredycie (najlepiej rządzić się bez kredytu), a nie imprezować kosztem innych i realnego życia oraz jeździć 7 razy w roku za granicę - to każdy dziś umie. Nie ma się czym zachwycać -przerysowania to gówniarstwo. Poza tym są różne temperamenty i nie każdy jest stworzony do bycia wariatem, zresztą nie każdy być nim musi - bywają żałośni wariaci, lepiej dla nich by byli normalni. Wariatem trzeba być z klasą, jak wszystko. To ogromna sztuka, nie błazenada. Ale idea przewodnia ok. Zgłębiaj dalej, jesteś dopiero pod lasem. Postaw się w pracy tak żeby cię wylali z 5 razy i nie miał z czego żyć - będziesz wolnym wariatem. A nie takie pierdy za kaskę na imprezki od największej gazetki. Laski nie sikajcie.
-
Gość: Nike, *.centertel.pl
2015/12/30 19:29:14
Tak, są, istnieją wariatki... które całe życie mają pod górkę, bo jazda po prostej ich nie bawi. Niewielu mężczyzn siedzi im na ogonie, bo każdy lubi pod górk, wol się na dupie ślizgać w dół. Pozdrawiam wszystkie takie.... I takich co zadzieraj nogi i nosy do góry
-
Gość: Marzena, 89.174.247.*
2016/01/06 12:05:39
Hej:) Przywracasz wiarę, że tacy mężczyźni istnieją. Szukam dalej bo czasem miałam wrażenie, że to ze mną jest coś nie tak:) Nie dalej, jak dziś rano zastanawiałam się jaki typ mężczyzn lubi utrzymanki: Zakompleksieni nudziarze, którzy w uległości kobiety szukającej sponsora poodbudowują swoje ego. Dowód na istnienie utrzymanek: jęczenia i upokarzające skomlania oraz rozważania pt.jak wyciągnąć najwięcej kasy od byłego męża. Nie chodzi o utratę miłości, bo tej nigdy nie było,skoro to utrzymanka ale o utratę dochodu. Do tego dochodzi straszna wizja: pójścia do pracy i zarobienia na siebie: brr! ...;)
-
Gość: Marzena, 89.174.247.*
2016/01/06 12:06:41
Hej:) Przywracasz wiarę, że tacy mężczyźni istnieją. Szukam dalej bo czasem miałam wrażenie, że to ze mną jest coś nie tak:) Nie dalej, jak dziś rano zastanawiałam się jaki typ mężczyzn lubi utrzymanki: Zakompleksieni nudziarze, którzy w uległości kobiety szukającej sponsora poodbudowują swoje ego. Dowód na istnienie utrzymanek: jęczenia i upokarzające skomlania oraz rozważania pt.jak wyciągnąć najwięcej kasy od byłego męża. Nie chodzi o utratę miłości, bo tej nigdy nie było,skoro to utrzymanka ale o utratę dochodu. Do tego dochodzi straszna wizja: pójścia do pracy i zarobienia na siebie: brr! ...;)
-
Gość: Ona 302, *.pruszkow.mm.pl
2016/01/17 14:45:38
Ooo to o mnie
-
Gość: TuttiFrutti, *.free.aero2.net.pl
2016/01/17 16:16:08
W takim razie do pokonania zostaje proza życia - Tylko albo Aż.
-
2016/01/17 21:43:42
Wariatka to kobieta, która rozwija skrzydła do lotu, gdy jej psiapsiółki gnieżdżą się jak kwoki w usranych gniazdach, duszą się jego smrodem ale ze względu ną oczekiwania pseudonormalnego otoczenia pozwalają się degradować do roli popychadła. Może to jednak nie szaleństwo a po prostu nieakceptowalna powszechnie odwaga? Odwaga, by przyznać np. że lubi sex i oczekuje więcej niż przelecenia jej po misjonarsku przez pijanego, brzuchatego męża. Odwaga, by pamietać kim jest i czego pragnie i nie zmieniać się w uległą, potulną ludzką miazgę, bo ,,masz dzieci i musisz być odpowiedzialna ,, . Właśnie ze względu na dzieci powinno sie być zawsze sobą! Wariatki wszystkich krajów, łączcie się !
-
Gość: beata, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/01/25 22:02:54
Jakoś tak nie do końca wyglądasz mi na wolnego wariata:) Prawdziwie wolny człowiek nie musi budować żelaznego poczucia własnej wartości- bo jest wolny i już!! Jeśli znasz swoją wartość- jesteś otwarty na swoje potrzeby, ale nie musisz ich ogłaszać światu, bo nie potrzebujesz żadnej akceptacji. Poczucie własnej wartości kojarzy mi się z radością, delikatnością( mam dystans do świata, ale też akceptuję świat taki, jaki jest). Coś mi tu w Twoim tekście nie gra- to brzmi trochę tak, jakbyś miał neurotyczną potrzebę ciągłego udowadniania sobie, że , kurwa , wolny jestem i będę robił , co chcę. Jak małolat jakiś.:))) Pozdrawiam
-
Gość: wariatka, *.centertel.pl
2016/02/16 18:32:00
No uwielbiam ten wpis;-) jakby o mnie ;-)
-
Gość: Brigitte, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/03/23 00:07:50
Bardzo fajny artykuł :) Aż miło się przekonać, że jest ktoś na tej ziemi, kto myśli podobnie :) Wniosek prosty - muszę spotkać właśnie kogoś takiego, a nie zadowalać się byle kim. Póki co odstawiam wszystkich, co ma być to będzie! Poza tym, nie wyobrażam sobie być z kimś tylko dlatego, że nie miałabym lepszej opcji... Już lepiej być samemu, co nie jest takie złe. Ja kocham swoją samotność :) pozdrowienia dla autora ;)
-
Gość: Ktotoja, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2016/08/21 09:57:44
Genialnie napisane!
Naprawdę Cię lubię za to jak piszesz -tylko tak dalej!
Najlepsze życzenia od Wariatki.
-
Gość: doxy, *.static.ip.netia.com.pl
2016/09/15 08:25:30
uwielbiam czytać twoje teksty facet..dlaczego? bo bysmy sie dogadali...ja duzo pisac nie bedze, jak to niektóre panie tutaj, żeby ci udowaodnić, ze są Wariatkami ! a dlaczego nie bede dużo pisać? bo jak ktoś od poczatku narodzina jest taki, ze albo sie go kocha, albo nienawidzi, no to jes wariatką....ja to ja! nie mam przyjaciólek, nie ineresuja nie babskie ploty, chodze jak kot swoimi ścieżkami, mam meża, który wie, ze żyje z waritaką, która kiedy chce to flirtuje z wyznaczona sobie granicą z facetami, wriatka, która tańczy na scenie w obcisłej sukience kiedy wszyscy patrzą, wiariatką, która rozkęca każdy dancing , który prowadzi, wariatką , która raz jes sxowna pania prawnika, a raz kumelą z sądziedzwa z która przejdziesz góry, wariatka, która nie ma tematów abu i uwielbia rozmawiac o sex i ma 1000 pomysłow na jego uprawianie i je realizuje z własnym meżem, wariatką, ktora kochają faceci za bezposredniosć, kumpelskośc, ale tez za piekne znielone oczy i prowokacyjne zachowania i jak to mówią, za to ciepło...i na koniec wariatką, która niegdy niekogo sie nie boi, od zawsze ma własne zdanie, a z drugeij strony przyciąga jak magnes...i jeszcze matka, wariatka do której nastolatek mówi: choc musimy pogadać i zwierza mi sie i pyta co zrobić aby znaleźć taka laske jak ty..i nie chodzi tu o super figure..bo czas, wiek i choroby zawsze w nas coś zmianią...ale jedno pozostaje; charakter..i dlatego nie wierze w metamorfozy z szarej myszki w wariatke...bo to coś albo sie w sobie ma , albo sie nie ma i bedzie sie udawać kogos innego....facet pisz e swoje teksty, bo są super....czasmi nie ze wszystkim sie zgadzam, ale uwielbiam meski punkt widzenia, bo om daje do myslenia...z checią by cie poznała...wariatka
-
Gość: takajedna, *.free.aero2.net.pl
2016/11/02 22:46:52
Ciekawe jakie są te szalone pomysły Autora :]
-
Gość: , *.play-internet.pl
2016/11/16 18:42:43
ciekawe.. nawet byłabym skłonna powiedzieć nie wiesz co piszesz..no chyba że od wielu lat jesteś z tą samą wariatką... i dajesz radę.. a jednak to ona mam być wyważona.. no proszę Cię..pod Ciebie.. czyli jak każda nie wariatka ale z elementami wariactwa :) :) :) ach.. ale grunt to pozytywne myślenie o sobie ;)
-
Gość: euri, *.play-internet.pl
2016/11/16 18:44:33
ciekawe.. nawet byłabym skłonna powiedzieć nie wiesz co piszesz..no chyba że od wielu lat jesteś z tą samą wariatką... i dajesz radę.. a jednak to ona mam być wyważona.. no proszę Cię..pod Ciebie.. czyli jak każda nie wariatka ale z elementami wariactwa :) :) :) ach.. ale grunt to pozytywne myślenie o sobie ;)
-
2017/03/05 15:17:48
Pierwsza część wpisu całkiem ok. Druga część niczym przekopiowana z Kominka.
-
2017/03/05 15:18:56
Pierwsza część wpisu ok, druga część niczym przekopiowana z Kominka.
-
Gość: , *.dynamic-ww-11.vectranet.pl
2017/04/24 00:16:37
Czytam, czytam i czytam.....
Jestem pozytywnym wariatem, lecz nie zawsze tak było.
Byłam zamknieta w normach, nakazach dopóki sama nie dojrzałam do wyjścia ze skorupki. Jestem z tego dumna i cieszę się SWOIM życiem!
Aktualnie mam wrogów i przyjaciół.
Coś qurwa pięknego!
Mama przyjaciół którym odpowiada moja osoba, z mężczyznami jest gorzej, ponieważ tak jak napisałeś są "cipkami" i boją się tego co powie ich rodzina, znajomi!
Dziewczyny bądźcie sobą,a jeżeli komuś to przeszkadza - odwróć się do tej osoby i podziękuj jej, rób dalej swoje!
A Ty mój drogi - pisz tak dalej
Bardzo mi się to podoba :*
-
Gość: Bmmb, *.dynamic.mm.pl
2017/05/17 04:23:41
Może lubią ale nie kochają. Wiążą się z całkowitym przeciwieństwem a mną zwykle są zainteresowani ale do seks ukladu albo kolezenstwa i tyle.
-
Gość: Lola, *.bb.sky.com
2017/05/28 23:28:34
Piszesz,ze skoro masz wrogow to dobrze.A skad pewnosc,ze to nie przez chamskie zachowanie zaskarbiamy sobie kolejnych wrogow?Jak rozroznic czy jestesmy "wariatami",czy moze juz chamami?Niektorzy moga miec z tym problem.
-
Gość: Anna, *.agg2.dnu.prp-wtd.eircom.net
2017/07/09 12:30:00
Wiesz od kilku dni studiuje twoje wpisy,
I jakimś ciekawym przypadkiem znalazłam twojego bloga.
Musze przyznać jedno - jest po prostu zajebiscie niesamowity.
Nic dodać nic ująć. Artykuł który właśnie wyczytałam wziął mnie na jeszcze wyższy poziom świadomości siebie. Kilka tygodni zerwalam z facetem po 9 latach. Ja 'wariatka' ogromna praca nad sobą, osiąganie nowych postawionych sobie celów a on nie potrafił dotrzymać mi kroku. Pogubił sie i było jak było. Wszystkie fundamenty związku nie istniały. Wiesz, dziękuje ci ze piszesz takie rzeczy, które otwierają umysł i skłaniaja do myślenia nad sobą. Ja po raz kolejny świadomie zaczęłam pracować mad sobą dzięki temu tekstowi czuje ze moge dokonać jeszcze wiecej i życ tak abym to ja była szczęśliwa i tak zeby to faceci rozkminiali mnie nie ja ich. Fantastyczny wpis!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Kody Rabatowe