Bardzo szczerze o tym jakie kobiety lubią Mężczyźni.
poniedziałek, 01 lutego 2016

  (sytuacja zainspirowana przez Muzę, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - poza sytuacją z winem) 

Wyobraźcie sobie scenę: 

 

- Znana restauracja (niech to będzie Amaro)

- Wyśmienite jedzenie
- Pan przygrywający na pianinie w meloniku, fraku, muszce no kurde elegancik
- Biały obrus na stole
- Czerwone wino

 

Naprzeciwko siebie siedzi pewna para. Jest facet w marynarce i Kobieta elegancko ubrana. To nie musi być nawet randka, ale po prostu uśmiechają się do siebie. Może to pierwsza randka, może nie?

 

Mężczyzna jest wyluzowany, uśmiecha się, jest uprzyjmy dla tej Kobiety i widać, że czuje się swobodnie. Kelner podaje danie główne. Mężczyzna lubi eleganckie restauracje i jest smakoszem, dlatego konsumuje ten jegomość z największą przyjemnością to co dostał rzucając uwagę: „wyborne” i popijając winem.

 

Kobieta przez cały czas czuje się niezręcznie, bo rzadko bywa w takich miejscach. Uśmiecha się, bo chce na Mężczyźnie zrobić jak najlepsze wrażenie. Boi się popełnić jakiegoś faux passe, bo widzi w nim stoicki spokój i obycie. Nawet jeżeli nie jest mistrzem Savoir Vivru to miejsce oraz sytuacja nie robi na nim szczególnego wrażenia. Kobieta jest przerażona, że nawet jak dostanie swoje danie główne to popełni jakiś błąd. Nie te sztućce, nie ten sposób jedzenie czy chuj wie co! Jednak Kobieta jest BARDZO GŁODNA i pomimo tego wszystkiego postanawia być sobą czy po prostu zabiera się za konsumpcję. Jedzenie smakuje jej tak niesamowicie, że prawie połyka je, co chwila rzucając cichaczem komplementy szefowi kuchni i podnieca się jakie niesamowite danie. 

Nie pije nawet wina, bo chce czuć w ustach cały czas ten smak. Dopiero na sam koniec tak chce jej się pić, że prawie haustem wypija cały kieliszek.

 

Jaka jest różnica pomiędzy nim, a nią? 

 

ON jest smakoszem
ONA jest po prostu głodna

 

Rozumiecie tą różnicę? Jej zachowanie wskazywało na desperację, brak obycia, ulepiona z zupełnie innej gliny niż on. To nie chodzi jednak o obycie w restauracjach czy nie. To chodzi o coś zupełnie innego… Głodny nie myśli jeżeli jest nienajedzony. (ale złota myśl) Tylko, że Kobieta nie zawsze musi być głodna z braku pożywienia, ale z braku Mężczyzny w swoim życiu, a może lepiej Mężczyzny odpowiedniego. 

 

Mężczyzna, który jest smakoszem zadowoli się wspaniałym jedzeniem i będzie umiał docenić czerwone włoskie Chianti rocznik 2011 (bo ten rocznik był jednym z najbardziej udanych w Toskanii). Ma w nosie czy stosuje zasady Savoir Vivru czy nie. Zdenerwowała go jedynie managerka restauracji, ponieważ początkujący kelner dłużej niż zwykle otwierał wino, dlatego ona przyszła i powiedziała: „Daj mi to!” po czym sama rozwaliła korek i się ośmieszyła. Karma wróciła - ona ośmieszyła tego Mężczyznę po czym samą siebie. Oni nie mieli ciśnienia na to wino, nie śpieszyło im się nigdzie. Pełen relaks i olewczy stosunek do rezultatu. Przecież jeżeli to wino źle otworzy to przyniesie następne - tak działają eleganckie restauracje prawda? 

 

To samo w jego zachowaniu z tą Kobietą. Owszem była dość atrakcyjna, podobała mu się, sympatycznie mu się z nią rozmawiało jednak nie miał ciśnienia na cel. Chciał wyłącznie miło spędzić czas i zobaczyć, czy to aby adekwatna partnerka dla niego czy też nie. Chciał sprawdzić czy jest im po drodze. Wie doskonale, że to on jest myśliwym, on wybiera Kobietę i kwalifikuje pod siebie, a nie Kobieta jego. To ona stała w lustrze przez conajmniej 1h myśląc czy dobrze wygląda i czy aby na pewno mu się spodoba. On tylko wziął kąpiel, ogolił, wyperfumował, zrobił coś ze swoimi kudłami, wyprasował czyste łachy i założył czarny pasek cnoty. Tak - cnoty, bo tylko on może go rozpiąć. Cała operacja zajęła mu 30 minut tylko dlatego, że lubi w wannie siedzieć i kontemplować. 

 

On nie jest głodny. On jest smakoszem. Lubi towarzystwo Kobiet tak samo jak pyszne jedzenie. Chodził w życiu do wielu restauracji, bo wie że wszystkie są w zasięgu jego ręki. Czy wszystkie Kobiety są w zasięgu jego ręki? Nie… ale to nie oznacza, że on wszystkie chce. To nie oznacza, że z każdą dogadałby się tak samo. On po prostu wie, że ma wybór, wie że wybiera. Nie musi grać bardziej zajebistego przed Kobietą niż jest po to aby uprawiać z nią seks tej nocy. On doskonale wie, że czasami lepsza jest Renia Rączkowska i fajny film na RedTubie niż nieodpowiedziane pójście do łóżka z Kobietą, która później będzie miała oczekiwania, wymagania lub co gorsza ROSZCZENIA (nienawidzi roszczeniowych suk - bo Kobieta nigdy nie ma roszczeniowej postawy, a suka owszem prawda?). Dlaczego Renia Rączowska jest czasem lepsza? No właśnie i tutaj przechodzimy do sedna sprawy. On idzie z nią tylko do łóżka, jeżeli wie że ich oczekiwania są zgodne ze sobą. Jeżeli dla niej seks nie oznacza od razu wielkiej miłości i związku aż po grób (kto to w ogóle kurwa wymyślił?!). 

 

Różnica pomiędzy głodną Kobietą a Smakoszem?

 

Smakosz robi to co na ma ochotę

Głodna nie może się doczekać efektu czyli dania głównego
Smakosz konsumuje powoli delektując się smakiem
Głodna wpierdala łapczywie bo przecież zaraz mogą jej zabrać
Smakosz zastanawia się jakie dania z menu wybierze następnym razem

Głodna jest szczęśliwa, że ma w ogóle cokolwiek do jedzenia. Nie myśli co będzie dalej.

Smakosz pozostawia sobie lekki niedosyt, aby pamiętał jak bardzo mu smakowało

Głodna jest tak obżarta, że nie ma nic siły nawet na deser. Chce już wyjść z tej restauracji i nigdy nie wracać.

 

Tak samo jest właśnie w relacji. Kobieta, która po prostu jest głodna mężczyzny bo jest sama i jest zdesperowaną laską, która już chce mieć ten efekt. Nie przyzna mu się nawet, ale ten efekt to:

 

Mężczyzna -> seks -> związek -> przywiązanie go -> ślub -> dziecko -> szczęśliwa kurwa rodzinka

(oczywiście pewnie związek jest przed seksem u niektórych Kobiet)

 

Tego nawet nie trzeba wypowiadać często. Wiele Kobiet wręcz wstydzi się tego powiedzieć, że w każdym widzi kandydata na potencjalnego dawcę. Wiecie co? W tym nie ma nic złego… tylko ja osobiście nie wyobrażam sobie aby być częścią jakiegoś planu. Nie chcę być planem niczyjej Kobiety. Chcę być sobą. Wszystko co będzie dalej to będzie - dlaczego ma to być czyjś plan który ktoś sobie uknuł? Ja po prostu lubię towarzystwo Kobiet i owszem.

 

Chcę by spędzała ze mną czas, bo uwielbia przebywać w moim towarzystwie i vice versa

Chcę by kochała się ze mną bo uwielbia to, bo ją podniecam i czuje się wtedy bosko 

Chcę by nigdy nie dawała po sobie poznać żadnej desperacji - może być ze mną albo może jej nie być. Nawet jeżeli ona lub ja bym płakał z tego powodu. 

Chcę aby swojego życia nie uzależniała ode mnie. Nie zachowywała się inaczej, ponieważ jestem jej facetem. 

Chcę by moje doświadczenia w życiu były dzielone z nią i vice versa - by ona miała ze mną piękne wspomnienia. Wiem, że nic nie jest stałe w życiu i nic nie jest pewne. Wiem, że każdy wspólny dzień może być ostatnim, bo mnie może pierdolnąć samochód, albo jej się coś odwidzieć i od wielkiej miłości mogę zacząć ją z czasem skrajnie irytować. To jednak nie sprawi, że winy zacznę szukać w sobie. To przecież nie musi być moja wina, ale jej stanu umysłowego. Dlaczego mam zwalać na siebie winę za czyjś stan umysłu i skrajne uczucia/emocje? Mogę kontrolować tylko swoje.

 

Jeżeli coś mi przeszkadza i ja czegoś potrzebuje to po prostu to robię i nie jestem od nikogo zależny. Zależność jest zła. Mogę chcieć, ale nie potrzebuję. 

 

Głodna była w takim stanie fizycznym (chociaż tylko jej się wydawało), że musiała zjeść bo inaczej straciłaby zmysły.
Smakosz mógł ten wieczór skończyć nawet popijając jedną lampkę wina, bo dla niego najważniejsze było to czy patrząc w jej oczy dostrzeże tam coś fascynującego godnego głębszego poznania.

 

Ona działa według schematów co jak i kiedy należy robić, jak go złapać, kiedy jest pierwszy pocałunek, kiedy należy wziąć go na przetrzymanie, kiedy się odzywać, kiedy seks, kiedy ratować sytuację bo on traci zainteresowanie. Jest tutaj milion myśli, milion schematów i cały czas myślenie nawet podświadome o „efekcie”. Rozmawia z setkami koleżanek na temat jego zachowania, wypisuje maile do faceta z „internetów” aby wyjaśnić jego zachowanie. Jest zdesperowana bo „tak bardzo go kocha” i nie wie co ma dalej robić. Zastanawia się gdzie zrobiła błąd, a może sama była błędem? Gonitwa myśli jest nieubłagalna. Gdy tylko jest dobrze ona myśli niczym Kazimierz Marcinkiewicz były premier „Yes, Yes, Yes!” że właśnie udał jej się ten amant i w końcu poznała kogoś zajebistego!

 

On to istny Koneser. Nie działa według schematów. Robi to na co ma ochotę. Panuje nad sytuacją. Chce to się z nią umawia, chce to łapię za rękę i całuje. Nie chce to tego nie robi. Jeżeli ma ochotę to na drugim czy trzecim spotkaniu idzie z nią do łóżka, bo ma ochotę. Nie robi jej śniadania tylko dlatego, że wypada ale dlatego że ma ochotę ponieważ przeżyli fantastyczną pełną namiętności noc wielokrotnych orgazmów i chce jej dać coś więcej poza orgazmami. Nie odzywa się do niej czasem długo, bo ma swoje życie poza nią i rozumie jeżeli ona się także nie odzywa do niego lub nie może z nim spotkać. Ona ma swoje życie i on ma swoje życie. On po prostu lubi z nią spędzać czas, przebywać, dotykać, całować, przytulać, kochać się. Lubi to.  Nie planuje niczego. Być może z czasem będzie chciał ją bardziej wprowadzać w swoje życie, poznawać ze znajomymi, mówić jej o wszystkim, być może będzie chciał jej tego oszczę∂zić. Być może ona zacznie sama to robić, a on okaże zainteresowanie i odwdzięczy się tym samym? Być może będą budowali wspólnie swoje życie, a być może będą się po prostu spotykać ze sobą i miło spędzali czas. On nienawidzi się narzucać. Kiedy tylko widzi wycofanie z jej strony - stopuje. Wycisza się. Milczy. Nie jest potrzebujący. Może to się zaraz rozpieprzy za tydzień, miesiąc lub trzy, cztery? Może będzie mu smutno cholernie bo zorientuje się, że nie czuł się nigdy w życiu lepiej, ale nie okaże tego tylko wstanie i podniesie się…a może po prostu spłynie to po nim jak letni deszcz z rynny? Jedno jest pewne. On tego nie wie.

On lubi czuć partnerstwo po drugiej stronie, lubi czuć się zainspirowany, lubi inspirować, lubi przeżywać, doświadczać czegoś więcej niż jest w stanie doświadczyć z kumplami. 

 

Ona…. pragnie EFEKTU, a nie Mężczyzny. Tak - koleżanki też jej tego nie dadzą, ale… Mężczyzna także. Dla niej efekt jest celem, a nie skutkiem.

 

Dla niego efekt to skutek uboczny czegoś pięknego powstałego między ludźmi.

 

Teraz droga czytelniczko uświadom sobie czy jesteś:

 

  1. Głodomorem 
  2. Smakoszem 

 

…i zacznij tak podchodzić do życia jak Smakosz. Bez względu na Twój wiek - masz zawsze dużo czasu. Nawet jeżeli Twój zegar biologiczny tyka, to bądź zawsze smakoszem a nie głodomorem, który chce upolować idealnego kandydata do swojego wymarzonego planu bo to nigdy nie wyjdzie.   Smakosz ma zawsze wybór. Smakosz to zawsze atrakcyjna osobowość. Naucz się nim być. Wyobraź sobie, że Smakosz spotyka Smakosza. Spędzają miło czas, jeden, drugi, trzeci. Jeden Smakosz wie, że drugi jest z nim tylko i wyłącznie bo CHCE. Smakosz wie, że musi się starać bo drugi Smakosz może zasmakować w kimś innym. To działa w dwie strony.
Nawet największy Smakosz ma swoją ulubioną restaurację i pomimo wielu innych równie dobrych zawsze wraca do tej jednej. Znosi ją nawet gdy zmieni się szef kuchni, naturalnie zwróci uwagę kelnerom, że coś się zmieniło ale cierpliwie poczeka na powrót do poprzedniej jakości lub po prostu… zacznie zamawiać inne dania z menu, aby odkryć talenty nowego szefa kuchni i zacznie uwielbiać swoją ulubioną restaurację na nowo. Za każdym razem z klasą, wyczekiwaniem i lekkim podnieceniem, ale… bez zachłanności. 

 

Na koniec przesłanie:

 

Im mniej oczekiwań tym więcej satysfakcji!

 

Wiele ciepła i namiętności życzę ;)

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl

piątek, 08 stycznia 2016

Dzisiejszy tekst jest pewnego rodzaju manifestacją tego co się dzieje w dzisiejszym świecie. Wiele rozkminiałem na temat relacji damsko-męskich, dużo rozmawiam z ludźmi, z kobietami, z mężczyznami i czuć pewnego rodzaju rozczarowanie. Rozczarowanie mężczyznami u Kobiet i v-ce versa z drugiej strony. Kobiety narzekają, że „na rynku” został tylko towar gorszego sortu. Co jest temu winne? Wszystko się popierdoliło z męskością i kobiecością. Nie będę się rozwodził na temat tego jacy powinni być faceci i dlaczego bo pisałem o tym nie raz. Wiele Kobiet potaknęło: TAK, TAK TAK. Zacząłem się jednak zastanawiać co jest nie tak, że tak nie jest... Przyczyn jest wiele, ale zacząłem po rozmowie z pewną inspirującą Kobietą rozkminiać dużo więcej. Wniosek jest taki:

 

Kobiety stały się bardziej męskie niż powinny. Proces ewolucyjny się zaburza!


Uwielbiam kobiecość. Uwielbiam w pełni tego słowa znaczeniu gdy widzę w Kobiecie wyraźne cechy żeńskie. Zarówno w wyglądzie jak i zachowaniu, ale rzeczywiście coś tu jest kurwa zdrowo nie tak. Pragniemy delikatnych, kobiecych Kobiet ale z własnym zdaniem. Widzę co się dzieje, bo nawet patrząc na CV młodych ludzi z pokolenia Y to Kobiety wypadają zdecydowanie lepiej, mają lepsze doświadczenie zawodowe, chcą się bardziej rozwijać i przyjmują męskie cechy, a później… mają ogromny ze znalezieniem sobie mężczyzny bardziej męskiego od siebie samej. Manifestujące za wszelką cenę swoją siłę i niezależność. Wkurwiają mnie dwa typy Kobiet najbardziej:

- Silne, niezależne, zdecydowane które na siłę pokazują jakie to one są samowystarczalne.
- Niepewne siebie, nieśmiałe, bez własnego zdania, dające sobą pomiatać na maxa

Może i mam nowoczesne myślenie na temat relacji, Kobiet itp., ale w wielu kwestiach pozostaje wciąż konserwatywny. Niech Kobiety dadzą mężczyznom być mężczyznami!

 

WYGLĄD

Tak! Lubimy gdy Kobieta jest ubrana bardzo kobieco, seksownie. Podkreśla swoje kobiece kształty i odsłania to co ma do pokazania najlepszego. Denerwują mnie głosy dotyczące tego, że to traktowanie kobiet jako obiektów seksualnych – i bardzo dobrze! Tak było jest i ma być. Lubimy kiedy zakładacie seksowne, dopasowane sukienki, spódnice. W spodniach też jest fajne, ale takie które mogłaby założyć tylko Kobieta! Lubimy kiedy macie długie włosy, pomalowane paznokcie, pomalowane usta. Lubimy kolor czerwony na ustach, na paznokciach bo jest bardzo symboliczny. Namiętny. Możecie mieć włosy proste, kręcone byle były Kobiece! Nie cierpimy gdy chodzicie w rozciągniętych swetrach, gdy ukrywacie swoją kobiecość. To takie normalne, że podobają nam się Kobiety, które są tak ultra różne od nas. Spędzajcie czas na przeglądaniu sklepów internetowych, chodząc po centrach handlowych w poszukiwaniu fajnych ciuchów, pięknej bielizny, bo my to doceniamy nawet jeżeli tego nie mówimy wprost. Większość facetów tego nie powie, ale odbierze na poziomie podświadomym. Jeżeli jeszcze nie jesteś to zrób sobie postanowienie od nowego roku – BĘDĘ BARDZIEJ KOBIECA! Lubimy podkreślone usta, kobiece piersi (nieważne jakie one są – po prostu uwielbiamy!), odsłonięte nogi, zadbane włosy, podkreślone pośladki. Tak – jesteśmy wzrokowcami i nie zabieraj nam tego. Podobasz nam się taka jaka jesteś, bo jesteś od nas INNA! Zapomnij u swoich kompleksach bo nikt nie jest idealny. Zawsze będziesz mogła w sobie znaleźć coś co Ci się nie spodoba, ale pierdol to. Jesteś Kobietą więc wyglądaj jak Kobieta!

 

PODEJŚCIE DO PIENIĘDZY

Facet to facet i facet utrzymuje dom. Tak było od dawien dawna i ma być. Mężczyzna był tym, który odpowiada za finanse domowe. Pokazuje już to na pierwszej randce gdy chce zapłacić za kolacje czy postawić drinki. Daj sobie siana z tą swoją niezależnością, że sama za siebie płacisz. Wiecie co? Przez wszystkie lata nie dopuszczałem wręcz do siebie do głowy, że nie płacę za nas na randce, ale w tym roku stwierdziłem: „A jak k… chcą to niech płacą nie będę się upierał” – jednak wtedy kolejnej randki już nie ma (nie z tego powodu, ale to kwintesencja pewnych cech). Po co podkreślać tak bardzo jaka Ty jesteś niezależna i chwalisz się, że zarabiasz i masz pracę? On też. Przecież on Cię nie chce kupić a jedynie postępować według pewnych przyjętych standardów. Tak został wychowany. Z jednej strony facet, który mówi: „To co? Płacimy na pół?” już od pierwszych spotkań – nie rokuje dla Ciebie raczej. Nigdy mi się to nie zdarzyło a jedynie silne upieranie się na to aby Kobieta zapłaciła lub po połowie. To jest nienormalne! Jeżeli facet ma zarabia sporo więcej od Ciebie i chce Cię np. na wekeend zabrać na wycieczkę to niech to kurwa robi! Nie czuj się skrępowana, nie czuj się jak ekskluzywna dziwka której czas jest KUPOWANY. Tak właśnie usłyszałem chyba ze dwa razy… „Mnie nie stać, więc nie mogę z Tobą lecieć bo będę czuła się skrępowana”. Do jasnej cholery – daj nam być facetem i postawić sobie. My jesteśmy z tego dumni, że możemy Was gdzieś zaprosić i coś postawić. To takie normalne. Dlaczego mamy zmieniać swój lifestyle i nie robić czegoś na co mamy ochotę bo Was nie stać? Przecież nie wymagamy od Was abyście zarabiały duuużo pieniędzy i dotrzymywały nam w tym kroku! To jest sztuka, aby Kobieta potrafiła korzystać z tego co mężczyzna jej da. Nie chodzi o jakąkolwiek wdzięczność, ale po prostu normalne przyjmowanie i cieszenie się z tego, że możecie wspólnie razem coś zrobić, wyjść etc. Nie rób mu problemów z tego powodu.


SAMOREALIZACJA

Owszem wiele Kobiet zarabia sporo pieniędzy, piastuje stanowiska dyrektorskie, są Prezesami firm, osiągnęły mega sukces zawodowy. Nie oczekujemy tego jednak od Was, bo wiemy jak trudne to jest i jak dużo „jaj” od Kobiety to wymaga. Jak bardzo potrzebuje ona zatracić często swoją kobiecość i „mieć większe jaja niż nie jeden mężczyzna” i bardzo dużo testosteronu w sobie. Tylko po co? Nie dla każdej Kobiety samorealizacja się w biznesie jest czymś wymarzonym. My chcemy po prostu abyście się realizowały w tym co robicie. Jeżeli to jest np. praca w obsłudze klienta czy sprzedaży to zajebiście! Wiele Kobiet dużo lepiej sobie radzi w tym zakresie bo są bardziej empatyczne od nas.
Projektantka mody, wnętrz, artystka, fotograf, tancerka, stylistka, dziennikarka to coś co nie wymaga od Was mnóstwa testosteronu a dalej pozwala zarobić całkiem fajne pieniądze i być niezależną. Róbcie to na co macie ochotę, realizujcie się zawodowo. Nie ma nic wspanialszego niż Kobieta spełniona zawodowo, która pielęgnuje swoją kobiecość wewnętrzną każdego dnia!

TAK! Chcemy abyście miały swoje pieniądze, abyście nie były w 100% zależne od nas finansowo. Musicie wiedzieć, że zawsze coś się może wydarzyć w życiu i nie możecie w pełni od nas być zależne, dlatego realizujcie się zawodowo i cokolwiek robicie róbcie to najlepiej jak potraficie. To wspaniałe i każdy normalny mężczyzna będzie Was w tym wspierał! Chcemy Kobiet zrealizowanych zawodowo! Chcemy Waszego szczęścia, a nie dotrzymywania nam kroku i pogoni za karierą. Wybierz sobie takiego mężczyznę, który Ci to umożliwi i zrozumie. Myśl zawsze o sobie i o swoich marzeniach. Nie zaharowuj się bo nie ma co do garnka włożyć.


ZACHOWANIE

Tak. Lubimy delikatność i subtelność Kobiecą. Nie ma nic bardziej podniecającego niż delikatna, subtelna Kobieta, która uwodzi spojrzeniem, uśmiechem i drobnymi gestami, które są tak wymowne. Uwielbiamy kiedy Kobieta używa wszystkich swoich atutów do tego, że gdy rozmawiamy z nią tak bardzo pilnujemy się by się na nią nie „rzucić” i wpić w jej usta. Uwielbiam ten moment, gdy już jest tak gorąco, tyle sygnałów…że nie mam ochoty na nic więcej jak tylko poczuć smaku jej ust. Uwielbiam nawet tą nerwową gadatliwość gdy dwójka osób podoba się sobie nawzajem…i Kobieta tylko czeka by jej zamknąć usta pocałunkiem ;). Nie chodzi mi o taką nieporadność damską, która rozkłada ręce w co drugim temacie bo się na tym nie zna i nie chce poznać np. technika czy coś. To fajne jak Kobieta wychodzi poza schemat i np. umie coś co jest męskie. To wcale jej akurat nie ujmuje z kobiecości – to jest nawet urocze. Jednak… Kobieta musi być Kobietą.  Wszystko co robi lubię jak jest robione z klasą. Nawet zakładam z kolegami o to kto wypije więcej wódki może być zrealizowany z klasą ;) Pisałem już wcześniej, że faceci lubią takie dziewczyny z sąsiedztwa, ale to wcale nie oznacza, że to jest Kobieta bez klasy.  Tak – Wariatka też może być i nawet powinna być bardzo Kobieca. Nawet płacz jest bardzo Kobiecy i nie powinna się żadna wstydzić. Uwielbiam wrażliwość Kobiecą – czy to na filmie, kreskówce czy czymś się po prostu wzruszy. Dajmy Kobietom płakać wtedy kiedy mają na to ochotę. To jest piękne!

Kobieca subtelność i delikatność nie oznacza braku własnego zdania wręcz przeciwnie, ale nie za wszelką cenę. Gdy Twój mężczyzna zna się na czymś lepiej to oddaj mu to pole i nie decyduj za niego. Daj mu zdecydować i nie kłóć się za wszelką cenę, aby tylko podkreślić że masz własne zdanie. To bardzo logiczne, że jest wiele innych płaszczyzn gdzie Ty jesteś górą, a on Ci się nie będzie wpierdalał w podjęcie decyzji. Po prostu pamiętaj – JESTEŚ KOBIETĄ a ON MĘŻCZYZNĄ. Oddaj mu jego pole…nawet jeżeli wiesz doskonale, że on się myli. Każdy facet musi uczyć się na własnych błędach i nic mu nie da, że będziesz na siłę tutaj starała się podkreślić swoje zdanie.

CIEPŁO

To jest dla mnie kwintesencja Kobiecości. Dla mnie Kobieta prawdziwa to taka emanująca uwodzicielskim ciepłem na każdym kroku. Wystarczy spojrzeć na nią i już widać jak bije od niej ciepło. Wystarczy spojrzenie, gest, słowo i już to czuć. Nie ma nic wspanialszego niż taki wymowny kobiecy uśmiech, z którego emanuje ciepła energia. Tego brakuje właśnie mężczyznom – tego ciepła, które bije od Kobiet.  Tego chcemy właśnie! Za tym tęsknimy. To takie normalne….takie ludzkie i takie inne od nas.

CO KOBIECE A NAS DENERWUJE?

No właśnie… To nie jest tak różowe wszystko. Tak samo jak facet nie może mieć mózgu w 100% męskiego bo większość takich ląduje w więzieniu tak samo 100% Kobieta jest trudna we współpracy. Sterowana przez emocje, nad którym nie panuje i przypierdala o wszystko. Nienawidzimy kobiecego niezdecydowania ze wszystkim, chociaż to logiczne, że Kobieta będzie czasem niezdecydowana ale od tego ma mieć faceta, który ma podejmować we wszystkim decyzje wtedy kiedy widzi niemoc Kobiety. To facet ma przewodzić i nosić spodnie. Rozumiem, że Kobiety często po prostu widzą, że facet nie ma spodni i same je zakładają, ale…niech dadzą facetom je nosić.
Nieustanna zmiana zdania….oj też nas denerwuje. Na maxa… To takie Kobiece;) Tego nie róbcie Drogie Panie!

Mój apel jest jednak taki…. BĄDŹCIE KOBIETAMI! Na 100%.... Nie zabierajcie nam pola, my nie będziemy zabierać Wam. Nie zmieniajmy ewolucji, która nas ukształtowała przez lata. Nie zaburzajmy interakcji między nami. Każdy będzie wtedy szczęśliwy…

 

Szczęścia życzę i namiętności ;)

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl ;)
(ps. Podoba mi się, że coraz mniej mam maili z prośbą o poradę i opisem historii własnej – bo takich nienawidzę) 

 

00:05, mezczyznazwyobraznia
Link Komentarze (22) »
poniedziałek, 28 grudnia 2015

            Zostałem ostatnio zainspirowany do tego wpisu różnymi przemyśleniami zwłaszcza na temat mody damskiej i tego jak Kobiety się ubierają, jak to wpływa na ich postrzeganie. Temat wydaje się wręcz banalny, ale zdałem sobie sprawę, że nie wiele Kobiet z niego korzysta. Czemu taka koncepcja wpisu? Lubię otaczać się Kobietami, które są świadome siebie, swojego wyglądu, swojej seksualności i podkreślają to swoim strojem. Znam taką Kobietę, której podoba mi się praktycznie większość garderoby, którą widziałem. To wręcz niesamowite bo wszystko jest absolutnie przemyślane. Wywołuje ona w połączeniu o wiedzy jaką ma osobowość potężne emocje…  


Trochę tutaj zrobię wstępu odnośnie branży w której pracuje na co dzień czyli reklama i marketing efektywnościowy w Internecie, bo widzę bardzo dużo analogii w realnym życiu i myślę, że niektórym Kobietom parę zasad z tej dziedziny by się przydało wdrożyć w życie.

Jeżeli chcę aby reklama była skuteczna czyli zakończyła się konwersją (efektem w postaci zainteresowanego klienta/sprzedaży) to najpierw musi zostać w odpowiedni sposób zaprojektowana reklama banerowa lub mailing. Od tego co tam się znajdzie zależy jakość ruchu na stronie docelowej (czyli tam gdzie internauta trafi po przekierowaniu z reklamy) i jakie podejmie akcje. Zazwyczaj trzeba robić mnóstwo testów tych kreacji reklamowych właśnie by sprawdzić który przekaz na kreacji, postać, tekst przyciągnie najbardziej zainteresowanych internautów danym produktem lub usługą.

Nie inaczej jest w życiu – tyle, że jest duuużo prościej, ponieważ o ile produkt/usługa jest dla określonej grupy odbiorców…
Od Ciebie zależy jakie wartości powinien wyznawać Twój przyszły facet (albo kochanek jak jesteś w nieszczęśliwym małżeństwie, ale facet zarabia sporo hajsu i łoży na Ciebie i dzieci).

            Ogromna część z Was narzeka, że trafia na beznadziejnych facetów, którzy chcą od nich tylko seksu. To na chuj ja się pytam ubierasz się w ten sposób, że przyciągasz facetów swoją seksualnością skoro Cię to drażni? Zauważyłem tutaj ogromny rozdźwięk pomiędzy tym jak się Kobiety ubierają i wyglądają a odnośnie tego jakich Mężczyzn chcą przyciąga. Nie oceniaj tylko innych, które się tak ubierają bo widocznie mają takie oczekiwania. Skoro Ty cenisz sobie inne wartości to niech odzwierciedla to garderoba.


Jeżeli wyglądasz jak cnotka niewydymka to nie dziw sia, że facet którego poznałaś nie chce się kochać z Tobą tak często jak Ty byś chciała no i w ogóle nie jest jakimś ogierem.
 
Niech każda z Was się zastanowi i wybierze jakiego faceta chciałaby przyciągnąć do siebie na dłużej. Czy takiego, który będzie miał takie same potrzeby jak ona, lubiącego wyrafinowanie i świadomego swojej seksualności, nieśmiałego pizdusia plastusia czy faceta, przy którym nie do końca będzie się czułą jak prawdziwa Kobieta?
Przestań być nieśmiałą dziewczyną, która się skromnie ubiera, bo jest zamknięta ale skrycie marzy o prawdziwym mężczyźnie, który obudzi w niej lwicę i będzie ją pożądał/uwodził. Typ "Amelii" nie przyciągnie takiego Mężczyzny, póki Ty sama tego nie zrobisz.

Jeżeli sama nie będziesz uwodzić siebie to zapomnij, że ktoś inny to zrobi. Jeżeli patrzysz w lustro to masz sobie mówić: „Ja pierdole, ale wyglądam zajebiście!” a nie: „No jest OK, wyglądam w porządku”. Twoje życie nie ma być w porządku, tylko masz wyglądać zajebiście każdego dnia i mieć ochotę umówić się ze sobą. Z drugiej strony jeżeli przesadzasz z okazywaniem seksualnością w swoim stroju to nie oczekuj, że sami "wartościowi" intelektualiści będą Cię otaczać, którzy akceptują seks po ślubie i będą przez kilka lat zabierali Cię do opery, filharmonii, galerii zanim będą czegoś chcieli. No chyba, że zależy Ci na zmianie wizerunku u kogoś kto Cię już zna aby z szarej myszki przeistoczyć się w seksbombę i zainteresować swoją osobą. W innym przypadku jesteś magnesem. Ty decydujesz jakich facetów przyciągniesz.

Pamiętaj, że Ci większość facetów nie ogląda się za szarymi myszkami. Zwłaszcza, że facet który bierze to na co ma ochotę to gatunek na wyginięciu to tym bardziej zastanów się czy Twoje chujowe zielone/szare sweterki go nie odstraszają (chyba, że jesteś typem dziewczyny z sąsiedztwa, która nadrabia dodatkami - to chyba ideał). Owszem ubierasz się dla siebie i masz czuć się komfortowo, ale…nie zdajesz sobie sprawy jak wystrój działa psychologicznie na pożądanie. To nie znaczy, że musisz ubierać się dziwkarsko (nie lubię bardzo tego określenia, ale ja nie jestem jego autorem) tylko trochę bardziej podkreślać swoje atuty kobiecości.


Zróbmy prosty test. Napiszę Ci jakich facetów przyciągają różne Kobiety poniżej w typowej interakcji (np. w klubie):
 

  TYP SEKSOWNY

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/86/e9/69/86e969f7165f25d8cc130a20b7296c3f.jpg

(link do zdjęcia: https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/86/e9/69/86e969f7165f25d8cc130a20b7296c3f.jpg) 


Sukienka oporowo seksowna. Śmiem wręcz twierdzić, że istnieje  mała grupa Kobiet, która jest w stanie założyć taką sukienkę. Co mówi o tej Kobiecie? Bardzo pewna siebie i świadoma swojej seksualności. Większość z Was krytykuje takie Kobiety, dlatego właśnie trzeba mieć ogromną odwagę by to ubrać. Założyła bardzo celowo seksowną sukienkę. To jest kobiecość w czystym wydaniu i nie jeden facet traci głowę na coś takiego. Nie oparłbym się ;) jednak tu nie o kolor sukienki chodzi wyłącznie, ale o sam jej krój i dopasowanie.

Jaki rodzaj facetów przyciągnie taka Kobieta?

a)      Zdecydowanych, którzy wiedzą doskonale że ona jest pewna siebie i muszą być dużo bardziej pewni siebie od niej.

b)     Facetów świadomych zarówno swojej seksualności jak i seksualności Kobiety. Dla których ta strefa jest bardzo ważna.

c)      Takich, którzy uwielbiają pewne siebie wariatki. Nawet jak jest to biała sukienka ;) 


Obejrzą się za nią jednak wszyscy. Wysyła jednoznaczny sygnał swoim kolorem i dopasowaniem, że jest otwarta, świadoma, ma swoje potrzeby, jest odważna i tego samego oczekuje od mężczyzn. Minus jest taki, że zbyt wiele facetów może chcieć od niej „gotowści” tu i teraz. Jeżeli jednak tak się czujesz… to dlaczego  miałabyś nie ubrać takiej sukienki? Niezdecydowane cipki do niej nie podejdą. Na nie jednej imprezie taka Kobieta będzie się wyróżniać mocno na tle innych. Większość facetów „gorszego sortu” jednak spławi właśnie poprzez ubiór bo będzie prezentować wyższą wartość. Prawdopodobnie przyciągnie także wymagających, ustawionych i konkretnych mężczyzn (jeżeli tacy będą na tej imprezie). Daje bardzo jasny sygnał czego chce. Nie – to nie chodzi o to, że jest Panną na jedną noc, bo absolutnie tak nie jest, ale pokazuje w ten sposób pewną klasę, dystans do siebie. Koleżanki i inne Kobiety na tej samej imprezie mogą nawet mówić, że jest ubrana zbyt wyzywająco – dziwkarsko. Takiej sukienki NIE ZAŁOŻY Kobieta, która nie chce być pożądana przez Mężczyzn. Osobiście jestem fanem w ogóle dopasowanych sukienek i nawet biała dopasowana sukienka potrafi być mega seksowna na tyle, że można oszaleć. Tak – to jest mój styl bo taka Kobieta mówi wręcz sobą, że ma otwarty umysł, nie wstydzi się tego co inni pomyślą, lubi jak facet traci kontrolę przy niej. Uwodzi w świadomy sposób. Tak to odbieram. Wszyscy faceci będą się nią interesowali to bankowe, ale tylko nieliczni otworzą jej umysł. Jednak przez swój strój zrobiła idealne sito. Przekładając na język branżowy – ta laska będzie się „klikać” najlepiej ze wszystkich, przyciąga bardzo dobrą dla siebie grupę docelową, którzy nie ukrywają swoich intencji, bo ona również nie ukrywa ich tym strojem, że jest na „polowaniu”. Naturalnie przy drugim poznaniu ta sama Kobieta może bardzo dużo stracić i okazać się po prostu tępą strzałą, ale wejście czarnego smoka miała dobre. Tutaj trzeba wyraźnie powiedzieć – Kobieta ubrana w ten sposób przyciąga facetów, którzy oceniają ją tylko pod kątem seksualnym, nie osobowościowym, dlatego niech się nie dziwi że dostaje niemoralne propozycje czy coś innego. Na osobowość już musi sama popracować. Wszystkie Kobiety, które nie akceptują takiego stylu pamiętajcie - to nie Wam ma się podobać, a Mężczyzną. Nie wiem gdzie się obracacie jeżeli uważacie, że to wulgarny i wyzywający styl przyciągający napaleńców. Nie oceniam w ten sposób Kobiet, które lubią czuć się seksownie i mają tą pewność siebie w ubiorze. Wulgarny to zupełnie inny...to jest jeszcze z klasą. Denerwują mnie określenie jako "łatwa" bo to przypinanie jakiś łatek. Owszem dopasowana sukienka podkreśla coś sobą i tak ma być. 

 

TYP DZIEWCZYNY Z SĄSIEDZTWA

Image 4 of New Look Work Hard Play Dream Big Drop Arm Tank Top

(url do zdjęcia http://images.asos-media.com/inv/media/3/4/1/7/6147143/image4xxl.jpg)

(źródło: http://www.asos.com/New-Look/New-Look-Work-Hard-Play-Dream-Big-Drop-Arm-Tank-Top/Prod/pgeproduct.aspx?iid=6147143&cid=4718&sh=0&pge=4&pgesize=36&sort=-1&clr=White&totalstyles=388&gridsize=3)

Nie mamy tutaj emanowania seksem jak przy czarnej sukience. Tylko typ dziewczyny z sąsiedztwa. Lekko zbuntowanej, nie podkreślającej figury, kształtów. Taka dziewczyna przyciąga otwartych mężczyzn, bo coś sobą manifestuje. Ten napis nie jest przypadkowy. Z pewnością jednak to bardziej dziewczyna, która w pierwszej chwili nadaje się na wyjście na kręgle, na paintball czy gokarty i pójście w melanż niż do teatru, galerii sztuki etc. Naturalnie – to tylko pozory podkreślam. Widać jednak na pierwszy rzut oka brak makijażu, włosy jakieś rozpierdzielone, na pazurach też chyba nie ma żadnego koloru. Generalnie lasce nie zależy mocno na facetach, nie stara się dlatego faceta może co najwyżej przyciągnąć bardzo mocno charakterem. Kumpla. To typ też laski, która właśnie często się kumpluje z facetami, a później dziwi się że nie wywołuje w nich seksualnych emocji, że one nic nie robią. To jest kontrowersyjny typ, bo taka kumpelka właśnie jest dla facetów szalenie pociągająca, ale to charakter jest pociągający a tego się nie da w pierwszym wrażeniu pokazać. W dłuższej perspektywie owszem muszę powiedziec, że to na jej punkcie będą szaleć faceci o ile da im się poznać. Owszem może jej styl powoduje, że nawiązuje wiele relacji z mężczyznami, ale nie traktują jej jako potencjalny obiekt do głębszej relacji z początku bynajmniej. Traktują ją jako kumpla.  Ten typ z kolei ma najmniejszy współczynnik klikalności, ale najwyższy współczynnik konwersji  (z branży reklamy internetowej) co oznacza, że ona się raczej słabo klika, ale jeżeli już ktoś kliknie to bardzo świadomie i dokona „efektu” czyli przejdzie na dłuższą relację. Osobiście wolę jak Kobieta jednak bardziej podkreśla swoja seksualność i różnice mężczyzna-kobieta bo pokazuje, że jest świadoma siebie i nie jest zamknięta. Wiem czego się spodziewać. Jeżeli w tym kontekście jest zamknięta to może w łóżku też będzie? To myślenie podświadome – a nikt przecież nie chce zamkniętej Kobiety w łóżku J Tak jak mówię – ten typ zdecydowanie przyciąga mniej facetów na pierwszy rzut oka i znalezienie tego właściwego może jej trochę zająć, ale myślę, że bardziej konkretnie. Nie poleciałbym na dziewczynę ze zdjęcia. Zero jakichkolwiek bodźców i emocji, które miałyby spowodować, że chciałbym ją uwodzić, zagadać czy cokolwiek. Kolejna outsiderka bym pomyślał, chociaż pewnie mógłbym się z nią zakumplować i zakochać niedługo po tym.

Jesteś dziewczyną z sąsiedztwa? OK. Tylko się nie dziw później, że nikt nie chce Cię podrywać z początku, robić pierwszego kroku i generalnie nie wywołujesz emocji takich jakie byś chciała. Zadbaj o więcej sexappealu. Zadbaj o dodatki, szminke. Włosy, makijaż, paznokcie, biżuterię. We mnie np. niesamowite emocje wywołuje ta dziewczyna:

 

http://koszulkowo.com/design/_gallery/_900_900_3/42345.jpg

(źródło: http://koszulkowo.com/produkt/bylam-grzeczna-tshovsdms-0-whit)

(url do zdjęcia: http://koszulkowo.com/design/_gallery/_900_900_3/42345.jpg)


Jednym słowem "brałbym"! ;) Z jednej strony typowa Next Door Girl (dziewczyna z sąsiedztwa), ale z drugiej makijaż, pomalowane usta, paznokcie już nie mówię o tatuażu. Wszystko jest jak trzeba. Myślę, że również ma na tyle odwagę aby założyć seksowną czarną sukienkę i wyglądać oszałamiająco. Jest kompromis pomiędzy cechami fizycznymi, a charakterem osobowością. Po branżowemu – wydaje mi się, że to jedna z lepszych par pod kątem klikalności i konwersji. To jest typ Kobiety, o której faceci również nie myślą jako bardzo wymagającej ale umówmy się. Nie wszystkim będzie się podobała (już słyszałem głosy, że beznadziejna :P). Naturalnie ja bym ją tutaj jeszcze podrasował ciut – tak aby wyszła idealna kompilacja Kobiety w czarnej sukience z next door girl. Czyli z jednej strony otwarta, odważna dziewczyna świadoma swojej seksualności i znająca swoje podstawowe atuty bez skrupułu podkreślająca je, ale także kumpelka, z którą o wszystkim można porozmawiać i robić różne rzeczy słowem WARIATKA. Ona nie będzie miała takiego powodzenia jak pierwsza laska w super dopasowanej sukience, ale chyba nie na tym też jej zależy. Jeżeli modelka z koszulkowo.com mnie czyta to niech się odezwie na maila bo ciekaw jestem czy mam dobre przewidywania cech jej charakteru ;)




TYP WHAT-THE-FUCK ?!

http://img.nokaut.pl/p-5a-ac-5aacfa80e7279deee7886d888e58df2e500x500/sweter-makadamia-s28-jasno-zielony-z-kategorii-swetry-i-kardigany.jpg

(url do zdjęcia: http://img.nokaut.pl/p-5a-ac-5aacfa80e7279deee7886d888e58df2e500x500/sweter-makadamia-s28-jasno-zielony-z-kategorii-swetry-i-kardigany.jpg) 

Jeżeli masz taki sweter w szafie i chcesz się jakoś dobrze pozycjonować i przyciągać normalnych mężczyzn to weź go wypierdol J Serio mówię! Ja wiem, że to ukochany kobiecy miętowy sweter, ale facetów których przyciąga Kobieta jak z obrazka uważam za dewiantów takich maksymalnych. Już nie mówię o jej stylu uczesania się, bo Kobieta widać nie brzydka ale to zestawienie robi z niej największą nudziarę na świecie. Nigdy w życiu nie podszedłbym do takiej Kobiety, nie zagadał. Można powiedzieć, że ona ma w dupie cały świat i ubiera się według swojego gustu, ale ten artykuł jest o przyciąganiu. Jaki strój przyciąga jaką grupę docelową więc ten strój przyciąga:

a)      Dewiantów

b)      Zoofilii… no dobra zagalopowałem się ;) moli książkowych

c)      Geeków

d)      Pizdusiów plastusiów szukających maminej bezpiecznej spódnicy

e)      Facetów o niskich potrzebach seksualnych i bez większej fantazji

 

Jeżeli jesteś w związku, albo nawet szczęśliwą mamą, żoną, kochanką (ups- nie możesz być kochanką z takim strjem) to noś sobie coś takiego. Nikt na Ciebie wtedy nie poleci. Nie będziesz seksownym MILFem. Nienawidzę takich strojów i za każdym razem jak coś takiego znajdowałem w szafie swoich Kobiet to prosiłem by chodziła w tym beze mnie i jak nie widzę bo mnie to odrzuca. Lubię patrzeć na swoją ukochaną gdy jest zawsze seksowna. Nie ma, że boli i po domu można chodzić w takich łachach. Później się nie dziw, że facet nie chce Cię rżnąc gdy ogląda Cię w czymś takim (tak rżnąć, bo czasem możesz mieć ochotę na ostry seks a nie delikatne kochanie się a żaden facet nie chciałby rżnąć takiej Kobiety). Możecie mnie za to zjechać, ale mam to gdzieś. To strój idealny np. do pracy gdzie nie można kusić swoim strojem i musi być aseksualny. Ten jest! ;)

Żeby nie było to nie chodzi o to, że sweterki są mało seksowne bo można znaleźć sweterek, który będzie spełniał swoją rolę. Zobaczcie np. jakie to jest cudowne i znowu przyciąga fajną grupę docelową, ma wysoką „klikalność” coś takiego:

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/30/cf/83/30cf83c40736419ba9f48513e2162117.jpg

(url do zdjęcia: https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/30/cf/83/30cf83c40736419ba9f48513e2162117.jpg) 

Sweterek fajny seksowny dopasowany. Nie trzeba wiele aby po prostu pilnować się i być magnesem, który przyciąga odpowiednie towarzystwo.

Podsumowując:

To jest bardzo subiektywny tekst, który pokazuje z mojej perspektywy jak mój męski mózg postrzega takie stroje i jak to odnieść do tego kogo Kobieta przyciąga swoją osobą. Nie jestem znawcą mody damskiej tylko znawcą tego co mi się podoba na kobiecie (poza seksowną bielizną) co jest fajne, dlaczego może się podobać facetom, a dlaczego nie. Ja po prostu lubię jak Kobieta dla mnie i przy mnie zawsze wygląda seksownie, dlatego gdy jestem w związku to bardzo często mówię: „To fajne, tego nie zakładaj etc”. Jestem dyktatorem – mi się ma podobać. Niektóre Kobiety mówią, że mi się podoba „dziwkarski styl” a ja to nazywam po prostu sexy stylem, który podkreśla atuty kobiecości. Zapytaj Mężczyzn w swoim otoczeniu jak odbierają Kobiety ze zdjęc powyżej i sama sobie odpowiedz na pytanie jakim chcesz być magnesem i co przyciągać. 

Dużo radości życzę,

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl

 

03:29, mezczyznazwyobraznia
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...