Bardzo szczerze o tym jakie kobiety lubią PRAWDZIWI Mężczyźni.
poniedziałek, 16 marca 2015

To ciekawe pisać ten post z perspektywy kilku lat. Do tej pory blog był takim miejscem na anonimowy ekshibicjonizm myślowy, swoje przemyślenia i spostrzeżenia. Z perspektywy czasu na wszystko patrzę inaczej. Przypominam sobie co pisałem wcześniej, dawanie mądrych rad i tak dalej.  Takie coś może dawać osoba, która jest w 100% szczera sama ze sobą. Nie nosi żadnej maski. Czy ja noszę maskę…? Myślę, że przez wszystkie lata trochę nosiłem. Ktoś mi uprzytomnił ostatnio, że jestem wymagającym człowiekiem. Stałem się taki. Do wszystkiego podchodziłem w sposób zero-jedynkowy na zasadzie wyzwanie? Challange accepted! Skupiając się na celu, targecie. Nie na tym czego naprawdę potrzebuje i co jest dla mnie ważne. Skupiałem się na graniu kogoś kim nie jestem w 100%. Kimś niezniszczalnym, niezmordowanym, niezłomnym. Jakimś pseudo-inteligencie z roszczeniami (!).
 

Pisałem Wam co powinna robić, kobieta czego nie powinna. Dlaczego? Po co? …bo MĘŻCZYZNA tak chce, tego oczekuje, bo to droga do zaspokojenia jego potrzeb/szczęścia. Co to jest?! Czy to nie jest właśnie samolubne myślenie … ? Bardzo egoistyczna postawa. Nawet wulgaryzmami podkreślałem pewne rzeczy, przyjmując że życie jest zero-jedynkowe i od moich słów nie ma dyskusji. Bardzo autorytarny i dyktatorski styl…. Serio uważacie, że potrzebujecie drogowskazu w życiu w postaci paru artykułów i tekstów od gościa, który zagalopował się? Ostatnio zacząłem się bardzo mocno zastanawiać, że ten blog to nic innego jak tępiona przeze mnie  postawa roszczeniowa (czy jak kto woli życzeniowa). Jest w nim dużo pretensji…do innych, do społeczeństwa, do Kobiet które spotykałem. To mój ekshibicjonizm, którym się dzieliłem. Mój autorytarny styl, czasami żartobliwy zaczął zdobywać zwolenników. Pisałem w taki sposób, że nie pozostawałem furtki na myślenie inaczej. Wiele z Was dlatego zaczęło pisać maile do mnie w stylu:

a)  Co zrobić? Mój mąż jest tak, taki i owaki

b) Czy on mnie jeszcze chce?

      c) Jak tłumaczyć jego zachowanie?


Problemy jakie ma współczesna Kobieta w swojej relacji są zdumiewające, ale u każdej z Was się powtarzają. Tak naprawdę to chodzi o pewność siebie, poczucie własnej wartości i odnalezienie własnego ZEN w życiu. W poczuciu własnej wartości leży 99% problemów. Inaczej żadna z Was nie musiałaby pisać maila do obcego człowieka „z Internetów”, który uważa że zjadł wszystkie rozumy świata myśląc, że dostanie rozwiązanie swojego problemu. Rozwiązanie zawsze przychodzi z wewnątrz.

Czy kochasz siebie?

Odbyłem w weekend bardzo długą podróż do środka samego siebie. Czego chcę, czego pragnę, jak chcę by moje życie wyglądało, czego mi brakuje, dlaczego nie mam tego co chcę, czy jestem z otoczeniem i ze sobą szczery w 100%. Wiecie co sobie odpowiedziałem…? NIE. Brakuje mi w życiu wewnętrznego spokoju. Odnalezienia ZEN? Jak to rozumiem?

Człowiek, który posiada w sobie to zen i ten spokój zadaje mniej pytań. Nie denerwuje się wszystkim co popadnie, jest zrównoważony i wie dokładnie czego potrzebuje. Na jego spokój wpływa także jego pewność siebie. Nie musi zastanawiać się co robić osób trzecich bo on to po prostu wie. Nasze serce, intuicja to niesamowicie potężna broń. Nie potrzebujemy informacji, ani żadnych bodźców z zewnątrz. Nie potrzebujemy jako dorosłe osoby żadnych zasad jak żyć. Całą wiedzę i energię możemy znaleźć w sobie samych. Nie potrzebujemy dostrajać się dla nikogo ! Na pewno nie dla facetów. W życiu przecież chodzi aby być spójnym ze sobą i szczęśliwym tylko i wyłącznie ze sobą prawda? Realizować swoje potrzeby, ale pamiętać przy tym o potrzebach innych. Dlaczego…? Nasze potrzeby są przecież ściśle uzależnione od potrzeb innych osób. To taki paradoks prawda? Z jednej strony musimy myśleć o sobie i o tym co dla nas jest dobre, ale z drugiej strony nie da ich się zrealizować nie dbając o potrzeby drugiej strony?

Dlatego – pieprzcie wszystkie zasady. Nie możecie się zachowywać i robić czegoś pod kogoś. Nawet uciekający króliczek czy tam zajączek nie ma sensu. Inteligencja emocjonalna polega na tym aby się ściśle dopasować do siebie nawzajem. Jeżeli Wy się zachowujecie X a drugiej stronie to nie odpowiada….oddala się od Was zamiast o tym powiedzieć, zakomunikować. To po co się męczyć i zastanawiać? Bo boli…. ? Pamiętajcie, że jesteście „kapłankami komunikacji”. Mężczyźni nawet tacy jak ja (wygadani)

To jest dla mnie właśnie to zachowanie spokoju wewnętrznego. To odpowiedź na ogromną ilość pytań. Spokojna osoba nie będzie się denerwowała:

a) Czy on/ona się odezwie

b) Czy on/ona mnie chce

c) Co mam zrobić aby mnie chciał


Tylko po prostu będzie sobą. Co przez to rozumiem? Nie zastanawianie się kogo potrzebuje osoba X czy Y, jak ma się zachować w relacji z tą osobą tylko wystarczą dwie rzeczy, które trzeba zrobić:

a) Czego ja potrzebuje? Czy pomimo dobrego samopoczucia z tą osobą podoba mi się sposób, w jaki mnie traktuje ?

b)  Czego potrzebuje osoba XYZ? Co komunikuje werbalnie albo niewerbalnie? Czy to mi przeszkadza? Czy będzie wymagało dużo zmian we mnie / energii aby być taką osobą?

Jeżeli osoba XYZ nic nie komunikuje. Po prostu zostaje punkt a) czyli zachowywanie się zgodnie ze sobą i sprawdzenie jak jest odbierane.  Czy to jest dobry trop, dobra rzeka… czy trzeba szczęścia szukać gdzie indziej, a może po prostu zakomunikować i wyartykułować swoje potrzeby bardzo dosadnie? Nie są wysłuchane…? Trzeba oszukać serce i szukać szczęścia gdzie indziej.

Wiele Kobiet kieruje się sercem, a nie rozumem w życiu, ale powiem Wam więcej – Mężczyzn też. Czy tracą przez to? Na pewno tracą jedną ważną rzecz… CZAS – dzięki któremu mogłyby być szczęśliwe, gdyby serce tak długo nie odbierało rozumu.

To są rzeczy bardzo skomplikowane i nikt tego nie wyjaśni;) Nawet taki domorosły rozkminiacz jak ja. Najważniejsze to dowiedzieć się czego tak naprawdę potrzebujemy od życia a później zacząć to osiągać. Tak po prostu – bez żadnych wymówek. Po prostu zacząć to osiągać. Zmiany trzeba zacząć od samego siebie… Być dla siebie samego atrakcyjną osobą wewnętrznie. Osobą, w której można się zakochać, osobą wyważoną pełną spokoju i zen.


Nie warto mieć pretensji do nikogo, nigdy. Po co? Czy to czyjaś wina, że stanął/ła Wam na drodze i nie spełnia Waszych potrzeb ani oczekiwań… Wiele jest takich historii, że facet pije, zdradza, ćpa, bije etc. Nienawiść nic Wam w życiu nie da, a jedynie napędzi nienawiść. Oczywiście niektórzy zachowują się tak, że trudno mieć inne myśli. Rozumiem to. W większości przypadków lepiej pomyśleć sobie: Nie ten czas i nie to miejsce. To dużo pomoże.


Uznałem, że nie będę więcej pisał (chyba, że do książki na którą w końcu się wezmę i znajdę wydawcę), bo nie potrzebujecie drogowskazów w życiu jak niektórzy napisał na facebooku.  To jest ostatni drogowskaz, który jest najważniejszy. Liczę się JA…i moje szczęście. Nie żadne maski. Wszelkie rady, wszelkie ostre dostrajanie się to jest zakładanie masek.

Np. Ona/on się nie odzywa bo nie można zbyt często? Niech ta pierwsza osoba trochę potęskni? To prowadzenie gry. Po co komuś gra? Kiedyś uznawałem, że gra jest niezbędna w relacjach międzyludzkich i kto nie gra…. Po prostu oddaje pewne sprawy walkowerem i przegrywa. Nie prawda. Brak gry jest zajebisty! Szczerość taka bez żadnych gier i naturalność spontaniczność jest czymś fantastycznym. Za dużo mamy gry dookoła. Pragnę relacji, w której nie będzie żadnych gier, a ja sam uczę się jak nie stosować gier. Jak być naturalny i spontaniczny – taki jak chcę być, a nie taki jak oczekuje społeczeństwo lub dyktują jakieś zasady.

Dlaczego mam się kierować innymi zasadami niż to co ja sam w życiu chcę i na co mam ochotę? Dopóki jest to spójne z innymi osobami w naszym życiu. Nie krzywdzi ich, nie działa wbrew im – jest na miejscu.

Wszelkie „porady” Mężczyzny Szczerego do bólu były przecież tylko i wyłącznie życzeniowym podejściem faceta, który trochę nie miał pokory w życiu. Tak! Zero pokory praktycznie. Osiągnął spory sukces zawodowy i to go zgubiło. Myślał, że w życiu prywatnym jest nie do pokonania, że może rozdawać karty i wymagać od ludzi tak samo jak w pracy. Tak! Nabieram pokory.

Uczę się wewnętrznego ZEN…Polecam każdemu. Jak tylko odpowiecie sobie na pytania:

- Czego chcę od życia?
- Kim jestem? Jak odbiera mnie społeczeństwo? Jak odbiera mnie osoba, która jest mi bardzo bliska?
- Jak chcę być odbierany? Jak chcę by ta osoba mnie odbierała? 
- Czy jestem spójny i zachowuje się spójnie ze sobą? 
- Czy nie gram nikogo? Czy zakochałbym się w samym sobie? 
- Jak dużo robię w życiu coś podyktowanego przez społeczeństwo / normy/ zasady / innych ludzi….a wcale mnie to nie definiuje i chciałbym w życiu czegoś innego?

Bardzo filozoficzna notka, ale wybaczcie. Za niecałe 1,5 roku trzydziestka i człowiek robi bilans samego siebie i rachunek sumienia.  

Dlaczego Mężczyzna Szczery Do Bólu przestaje pisać? Nie znikam z Internetu, bo „Internety” to moje źródło utrzymania. Byłbym niespójny ze sobą. Nie da być się szczerym bez oceniania – negatywnie czy pozytywnie. Nie chcę oceniać…. Mam dość oceniania, bo wiem że mogę w ten sposób krzywdzić innych ludzi. Każdy szuka swobody, spokoju i luzu psychicznego – nie chce być oceniany. Jeżeli ktoś nas w życiu ocenia to sam musi być bez skazy. Nie potrzebuje poklasku, w postaci zwolenników moich poglądów i mojego oceniania…. Zawsze znaleźliby się tacy, którzy by przyklasnęli mojemu myśleniu, ale przecież nie o to chodzi!

Tak – mam wiele skaz w życiu. Jak każdy z nas. Nikt nie zasługuje na ocenianie. Zaczynam swoją przemianę wewnętrzną - życiową. Rozpoczynam SZUKANIE SPOKOJU. Polecam każdemu z Was... Przestaniecie wtedy mieć pretensje do życia, do siebie, do innych i znajdziecie odpowiedzi na setki pytań, które Was trapią.

Dużo namiętności i wewnętrznego spokoju w życiu życzę!
Mężczyzna Szczery Do Bólu

PS. Bez odbioru :) A może w kiedyś w innej formie?

00:45, mezczyznazwyobraznia , Rozkminy życiowe
Link Komentarze (40) »
niedziela, 19 października 2014

Tu był tekst, który był stekiem bzdur ;) 

Mężczyzni kochają wariatki... :) Po prostu. Bądź nieprzewidywalną wariatką, dbaj o siebie i znajdź spokój wewnętrzny. To wystarczy.

piątek, 05 września 2014

(Uwaga: tekst napisany przez bardzo pozytywnego człowieka radośnie podchodzącego do życia, który uwielbia identyczne cechy u innych ludzi. Nie skrzywdzony przez żadną księżniczkę!;>)

Ostatnimi czasy zastanawiałem się czy to co Wam wszystko wypisuje to nie jest jakiś bullshit ;) Czy Kobieta, którą Wam opisuje istnieje. Czy te cechy, które wypisuje są w ogóle realne do spełnienia. Otóż nie czekałem kilka dni na rozwianie swoich wątpliwości. Zastanawiałem się co sprawia, że wiele Kobiet jest po prostu wkurwiająca i Eureka! Stwierdziłem, że jest to syndrom „księżniczki” ! Odkryłem wtedy, że taka Kobieta jest wtedy niesamowicie pociągająca jeżeli NIC nie ma z księżniczki.

Oczywiście, że to moje wyłącznie subiektywne odczucie. Sprawdź czy należysz do grona księżniczek i zacznij pracę nad tym bo samoświadomość jest zajebiście istotna dla własnego rozwoju.

Kim dla mnie jest owa księżniczka odpychająca Mężczyzn? Jaka to Kobieta?

- Nie ma apetytu na życie. Nic jej się nie chce – chcą się skupić wyłącznie na własnym komforcie.
- Wszędzie widzą problemy i na każdy pomysł reagują negatywnie
- Nie szukają rozwiązań problemu tylko wolą krytykować inne pomysły i oczekują je od innych
- Szukają wyłącznie przyjemności w życiu. Są zamknięte wyłącznie w swojej strefie komfortutrze
- Nie mają w ogóle w życiu spontaniczności (PRAWIE NIGDY!)
- Nie lubią podejmować wyzwań
- Są bardziej pasywne niż aktywne. Oczekują, że rzeczy się po prostu staną...
- Przeważnie też nie podejmują walki o swój wygląd
- DUŻO, naprawdę dużo narzekają na życie, na siebie, na swój wygląd
- Pod byle pretekstem nie chce jej się dupy ruszyć z domu
- Jest pesymistką
- Gdy tylko czuje dyskomfort to strasznie, ale to strasznie marudzi aż nie da jej się słuchać…!
- Nonstop przejmuje się co pomyśli o niej otoczenie. Żyje pod wszystkich "innych"
- Ma mnóstwo ograniczeń w głowie, wstydu, skrupułów bo przecież jej wizerunek jest najważniejszy i nie może być na nim skazy
- Strzela fochy duże i długie o byle pierdoły. Okey już się pogodziłem, że fochy są normalne u Kobiet ale focha można strzelić na 30-60 minut i KONIEC a nie pół dnia (o dłuższych nie wspominając)

TO JEST OPIS ZŁEJ KOBIETY ODPYCHAJĄCEJ MĘŻCZYZN! ;-) Jeżeli któraś Kobieta myśli inaczej to sorry. Nie pieprz, że jestem skrzywdzonym malkontentem tylko spójrz na siebie. Jak nie widzisz powyżej siebie...to gratuluje ;-)

Zastanów się kto ma atrakcyjniejszą osobowość (tylko bardzo szczerze sobie odpowiedz na pytanie). Wyobraź sobie taką scenkę:

Mężczyzna dzwoni w piątek do Kobiety o godzinie 15:00 i mówi „Kochanie! Jedziemy na weekend w mega fajne miejsce, zarezerwowałem już bilety. Wyjeżdzamy o 18:00. Wracasz z pracy o 17:00 więc masz godzinę na ogarnięcie się, spakowanie itp. Dasz radę? Wyprasujesz sobie wszystko tam gdzie jedziemy - weź niezbędne kosmetyki i fajne ciuchy”

Są dwie reakcje Kobiety:

1: „Uwielbiam to! Jestem już spakowana na takie ewentualności. Będę na pewno gotowa! Będzie przygoda !! ;)"
2. „No co Ty zwariowałeś. Nie dam rady, jestem nieumalowana, nie mam wypranych ciuchów itp. Takich rzeczy się nie robi bez zapowiedzi”.

Oczywiście, że każda z Was powie, że typ nr 1 jest dużo bardziej atrakcyjny dla Mężczyzn ale one są typami numer 2 i koniec. Trudno – trzeba się przyzwyczaić do tego. No to myśl sobie tak dalej. Pierwsze zachowanie to jest spontaniczność, optymizm, brak piętrzenia problemów. Niektóre z Was takie są i koniec - to jeszcze nie powód, że są księżniczkami ale wiedz że to nie kosztuje tak wiele zmian w głowie by stać się typem nr 1. Reakcja Mężczyzny na typ nr 2 może być tylko jedna:

"(bardzo głębokie westchnięcie i 3 sekundy ciszy) Echhh... wiedziałem!"

Faceci nienawidzą piętrzenia problemów przez Kobiety! To typowy syndrom Księżniczki ! Spytaj swoich kolegów czym jest dla nich piętrzenie problemów i jak bardzo tego nienawidzą.

Tak naprawdę to wszystko się rozbija o bycie zajebistą Kobietą. Dlaczego piszę zajebistą? Takich Kobiet jest tak mało, że trzeba je nazwać ZAJEBISTYMI. Jeżeli komuś się nie podoba to określenie to niech nie czyta dalej. Tak właśnie stwierdziłem czy są takie Kobiety i o dziwo ostatnimi czasy okazuje się, że są istnieją. Takie Kobiety są przeważnie zajęte i nie są czytelniczkami tego bloga, a jeżeli już to są w naprawdę przeważającej mniejszości. Nie ma tak, że po prostu już takie są i trzeba je kochać. Fajny facet będzie miał wysokie standardy i pewnych cech/zachowań nie będzie tolerował. Nie dziw się wtedy, że bez ostrzeżenia zacznie wymieniać Cię na lepszy model albo tracić zainteresowanie.

Tylko proszę bez komentarzy w stylu – że trzeba to facetom napisać, niech faceci patrzą na siebie. W dupie mam to. Nie moja wina, że trafiacie na zjebanych kolesi i robicie słabą selekcję. Piszę do Kobiet bo nie zależy mi na edukowaniu mężczyzn tylko piszę w imieniu tych normalnych aby oni mieli lepsze Kobiety.
Wy jesteście od tego aby wybierać odpowiednich facetów, ale przeważnie jeżeli jesteś „Księżniczką” to nie będziesz go w stanie utrzymać bo fajni faceci nie tolerują księżniczek i mają na nie cholerną alergię. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że jesteś tak atrakcyjna że każdy i tak na Ciebie poleci to w końcu przecież we wspólnym życiu Twoje „Panowanie” przestanie być atrakcyjne dla niego. To fakt, że obie strony muszą starać się tak samo, ale zastanów się czy taka męska osobowość jest dla Ciebie atrakcyjna (oczywiście nie mówię o wszystkich cechach tylko wybranych):

- Podejmujący wyzwań
- Lubiący ryzyko w życiu (ale bez przesady)
- Mega optymistycznie i radośnie nastawiony do życia
- Prawdziwy rozwiązywacz problemów. Gdy widzi problem to znajduje rozwiązanie!
- Wszędzie jest go pełno, uwielbia podróżować (chętnie zabierać w podróże Kobietę np. weekendami)
- Zgadza się na wszystkie Twoje wyzwania / propozycje spędzania czasu lub daje swoje pomysły ale bardzo rzadko mówi: „A może byśmy zostali w domu?” chyba, że ma ochotę na fajny film przy czerwonym winie i namiętnym seksie
- Nie widzi prawie ograniczeń w głowie odnośnie osiągania własnych celów. Jest tym kim chce być.
- Ćwiczy, chodzi na siłownie i jest bardzo dobrze zbudowany ale nie mięśniakiem (tak, tak wiem że nie lubicie mięśniaków)
- Nie przegina z alkoholem i bardzo z umiarem do niego podchodzi
- Przełamuje swoje własne bariery
- Gdy tylko czuje dyskomfort to nie robi z tego wielkiego halo tylko idzie dalej przez życie
- Jest pewny siebie

Atrakcyjny mężczyzna? Czy ktoś niedostępny dla Ciebie? Czy myślisz, że taki facet chciałby Kobiety, która jest jego przeciwieństwem?! Sama musisz się taka stać aby dobyć takiego mężczyznę. Wiele z Was podchodzi z takimi roszczeniami/oczekiwaniami odnośnie mężczyzn ale jednocześnie mając strasznie dużo ograniczeń w głowie i liczy, że ten facet będzie dla niej oparciem, wsparciem życiowym. Nie kurwa nie będzie!

Fajny facet nie chce zmieniać Kobiety pod siebie! Chce równej sobie partnerki

Chcecie naprawdę partnera czy terapeutę/naprawiacza, który czerpie z tego fun? Masz Internet, masz książki, masz znajomych zacznij się samodoskonalić i rozwiązywać problemy i ograniczenia, które siedzą w Twojej głowie!
98% Twoich problemów zaczyna się od Twojej głowy – to ją musisz uleczyć i nie zrobisz tego facetem! Ktoś mógłby powiedzieć, że to zaburzenie tradycyjnych ról i cech pomiędzy Kobietą a Mężczyzną. Nie prawda. Prawdziwa Kobieta wie jak podkreślić swoją Kobiecość a Mężczyzna jak być męski. We wszystkim trzeba zachować umiar.

Przemyśl sobie czy jesteś „Księżniczką” i jeżeli tylko odkryjesz w sobie syndromy to zacznij po prostu nad sobą pracować. Doskonalić się. Nie cierpię księżniczek i nie jestem jedyny. Większość Mężczyzn marzy o Kobiecie, która po prostu PRZEŻYWA SWOJE ŻYCIE każdą jego sekundą. Wpadł mi ostatnio cytat Mahatmy Gandiego, który szalenie mi się spodobał:

„Żyj tak, jakbyś miał umrzeć jutro. Ucz się tak, jakbyś miał żyć wiecznie”.

Ja bym go trochę zmodyfikował i „ucz się” zmodyfikowałbym na: „Doskonal się, jakbyś miał żyć wiecznie”.

Bardzo, ale to bardzo trudno znaleźć ludzi, którzy żyją według tej maksymy. Ja nie jestem ideałem i też nie stosuje się do niej każdego dnia, ale zacząłem nad tym pracować i staram się by wcielać ją w życie. Nie zawsze się udaje, są odstępstwa od normy ale najważniejsze to próbować! Starać się i mieć tego świadomość co ma się w sobie takiego zjebanego, że odstrasza innych.

Dużo namiętności życzę w życiu :-))

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl (tylko standardowo nie chcę maili z problemami i pytaniem o poradę a jedynie bardzo pozytywne maile i najlepiej opatrzone zdjęciem J. Uwielbiam pozytywnych ludzi!)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...