Bardzo szczerze o tym jakie kobiety lubią PRAWDZIWI Mężczyźni.
poniedziałek, 28 lipca 2014

Po wielu, wielu miesiącach wracam. Z nowymi doświadczeniami, z nową siłą, nową werwą. Przez cały ten czas kolekcjonowałem doświadczenia. Przez cały ten czas czytałem maile od Was, które przychodziły i przychodziły. Mnóstwo kobiet ma każdego dnia dylematy moralne różnego rodzaju oraz problemy ze swoimi facetami, ale te problemy są tak naprawdę same ze sobą.

Ten artykuł jest zainspirowany wyłącznie moją osobą. Co mi bardzo doskwiera? Fakt, że ogromna ilość ludzi jest nieszczęśliwa, ale nigdy nie zastanawia się nad tą przyczyną. Nie robi żadnych kroków do tego aby to zmienić. Wiecie co? Powiem Wam, że rozumiem! W 100% rozumiem, ponieważ to jest najtrudniejsze co można zrobić. Wprowadzić zmiany w swoim życiu na lepsze. Potrzeba każdemu porządnego kopa w dupę. Jakie są najczęstsze problemy i przyczyny kobiecego niezadowolenia:

Jestem za gruba, mam duży nos, małe piersi i inne różne takie defekty.

No kurwa i co z tego!? Mój nos też mi się nie podoba, ale nie robię z tego tragedii. Jednak do rzeczy – owszem rozumiem to mogą być defekty fizyczne, które mogą sprawiać, że Kobieta nie czuje się pewnie. Sam ostatnio dostałem troszeczkę brzucha ;) no mięśnia piwnego i doskonale rozumiem jak to może wpływać na samopoczucie. Idziesz do pracy i masz wrażenie, że wszyscy patrzą na Ciebie jak na rubasznego grubaska, widzisz kogoś i pierwsze co myślisz to „co myśli o tym kolesiu z brzuchem”. Ja patrzę trochę jak na prosiaczka z tym brzuchem w tej chwili (80 kg ważę!) więc dlaczego Ty masz nie być świnką gdy się czujesz jak świnka? Tylko takie myślenie spowoduje zmianę u Ciebie. Nie chcesz przecież czuć się jak świnka ale jak pewna siebie, wartościowa, seksowna i niesamowicie pociągająca kobieta ! (Tak - charakter i to co masz w głowie masz równie ogromny wpływ na to, że jesteś pociągająca jak Twój wygląd).

Masz brzuch? To go zgub! To takie proste. Przestań pieprzyć i szukać wymówek, że nie dasz rady, że ćwiczenia są zbyt męczące, dieta za trudne, że nie masz kasy albo to wymaga samodyscypliny a Ty masz prace,dom, dziecko, męża, kochanka, ojca, matkę i cholera wie jedna co jeszcze więc nie masz czasu. To są Twoje halucynacje. Mi też nie było absolutnie łatwo bo jestem smakoszem naprawdę…;) ale to jest kwestia wyboru i decyzji co jest dla mnie ważniejsze:

Pyszne jedzenie czy moje dobre samopoczucie z tym jak się czuje w społeczeństwie?

Owszem można powiedzieć: „Taaak, a mówiłeś aby mieć w dupie zdanie innych ludzi”. Jasne – trzeba mieć w dupie zdanie innych ludzi, dlatego musisz walczyć ze sobą dla samego siebie, a nie dla innych. To Tobie przecież jest tak bardzo źle ze sobą, że narzekasz, że nie możesz sobie znaleźć kogoś fajnego, że nie masz się w co ubrać, nic na Ciebie nie pasuje albo wręcz unikasz ludzi. To ma dotyczyć wyłącznie Ciebie i wychodzenie ze strefy komfortu. Jest mi bardzo źle więc kurwa działam, a nie lamentuje i użalam się nad sobą. Proponuje spisać sobie w Wordzie, na kartce lub w komórce wszystkie pozytywy, które spotkają Cię jak schudniesz i Twoja figura będzie taka jaka powinna być, a jak nie chcesz teraz tego robić to po prostu wyobraź sobie i pomyśl. Czekaj, czekaj pomyślę trochę za Ciebie:

  • Singielki będą miały większą szansę na znalezienie faceta
  • Kobiety w związku będą bardziej atrakcyjniejsze dla partnera, a nie powiecie że nie lubicie gdy Wasz partner Was pragnie i pożąda, to się przekłada na całą jakość związku
  • Będziesz mogła założyć te łaszki, których dawno nie mogłaś na siebie włożyć lub w końcu kupisz sobie coś w czym bardzo seksownie wyglądały Twoje koleżanki, ale skończyło się dopiero na komplementowaniu jej: „Ale seksownie w tym wyglądasz” i jej szczerym „dzięki :-) ”.
  • Zaczniesz być pewniejsza siebie, w pracy, na ulicy, centrum handlowym bo nie będziesz myślała że ludzie widzą tylko że nie jesteś tak atrakcyjna jak inni.
  • Twoje samopoczucie będzie lepsze, nie będziesz się czułą ciężko po zjedzeniu czegoś
  • Wzrośnie Twój poziom szczęścia, uśmiechu i ogólnie zadowolenia z życia
  • Na wszystkich innych polach dostaniesz pozytywnego kopa.

Teraz odpowiedz sobie na pytanie: Czy to jest wszystko warte wysiłku czy lepiej wpierdolić kolejną tabliczkę czekolady popijając colą/piwem i zostawić sprawy takie jakimi są?!

Ktoś może powiedzieć – dajcie spokój temu kultowi szczupłości. Ciałko też potrafi być seksy i puszyste Kobiety ponętne. Ja oczywiście w żaden sposób nie przeczę. Jasne, że tak jest ale mówimy o Tobie – jakich Ty chcesz facetów. Jeżeli chcesz zajebiście wysportowanych facetów, z szcześciopakiem na brzuchu, którzy są jak Wy to mówicie „do schrupania” no to zacznij od siebie. Nigdy nie przyciągniesz takiego zdrowego, normalnego faceta a jeżeli to zrobisz to nie zastanawiaj się czy na szczuplejszą i bardziej jedrną laskę nie poleci za jakiś czas. Będziesz przyciągać takich mężczyzn jaka sama będziesz więc przestań wzdychać do „ciacha” na plaży bo i tak nie będziesz go miała póki nie zrobisz nic ze swoją sylwetką. To nie wszystko, ale mając zajebistą figurę masz dużo większe szansę aby zwrócił na Ciebie uwagę niż gdybyś jej nie miała. A chyba nie chcesz desperata?!

Dalej – możesz mówić że faceci lubią różne Kobiety, ale znowu pytanie do Ciebie wolisz takiego co sam dba o siebie i mocno pracuje nad swoim wyglądem i tego samego wymaga od Kobiety czy…wolisz takiego, który ma fetysz… ? Niech to będzie dla Ciebie najważniejsza motywacja:

Przyciągasz facetów takich jaka sama jesteś! Inni to fetyszyści !

/ wyjątki i jeżeli chcesz czekać na wyjątek i liczyć na cud to krzyż na drogę zajebiście cierpliwa kobieto!

Ostatnio przeczytałem słowa Konrada Gacy (nie wiem co za koleś, nie znam go, prowadzi jakąś sektę ponoć) które mi zajebiście utkwiły w głowie i były motywatorem:

„Puszystość / nadwaga nie jest i nigdy nie będzie sexy” !

Koniec z mówieniem "Modelki Size plus są w modzie" albo "Kochanego ciała nigdy za wiele" lub "Eeee...nie wyglądasz tak źle. Całkiem sexy". Jeżeli Ty się czujesz z tym źle to tak kurwa jest! Ludzie są zazwyczaj mili dookoła i niepotrzebnie starają się lizać wzajemnie tyłki zamiast mówić o tym co widzą jak jest. A już na pewno faceci jak zapytasz kolegi czy jesteś gruba to on Ci przecież nie powie: "No wiesz co... mogłabyś coś zzrzucić tak z 5kg" tylko powie: "Nie no coś Ty, super wyglądasz naprawdę!" po czym tydzień później będzie bzykał Twoją jędrniejszą koleżankę.

Zapamiętaj to sobie raz na zawsze. Ja nie mówię aby przeginać, bo przecież jak przegniesz to biust Ci spadnie, a jak facet ma wybierać bardzo szczupła laska ale z płaskimi piersiami czy kobieta z bardziej ponętnymi kształtami ale większym biustem to zawsze wybierze to drugie. Ja nie mówię znowu aby tutaj jakkolwiek przeginać. Myślę, że każda kobieta czuje czy wygląda dobrze.  Myślę, że masz przyjaciół, którzy Ci powiedzą – już wystarczy tego odchudzania. Nie musisz się już katować. Po prostu żyj zdrowo.

Tak  naprawdę to jest takie proste. Musisz mieć tylko spełnionych kilka warunków:

a)      Dieta, inne odżywianie – nie prawda, że diety są wszystkie niedobre. To była moja główna wymówka, ale wiem już że można jeść bardzo zdrowo i smacznie np. na diecie z bardzo obniżonymi węglowodanami (bez pieczywa, ryżu, makaronów, ciast , pizzy itp.). Nie mówię tu o wyższości tej diety, bo dietetykiem nie jestem ale stosuje i widzę efekty.
b)      Ruch fizyczny. Musisz biegać, jeździć na rowerze, chodzić na siłownie czy b.dużo spacerować (ale to ostatnie wymaga 3x więcej czasu niż np. bieganie a pewno go przecież nie masz)
c)       Motywacja i jeszcze raz motywacja, nieustanna x 10!
d)      Dobra muzyka ;) najlepiej taneczna, klubowa. Dlaczego? Ona da Ci dużo energii podczas ćwiczeń i spowoduje, że zaczniesz odczuwać ogromną przyjemność i kopa do działania.

 Będziesz się męczyć, będzie boleć, będzie trudno, ale czego Ty się kurwa spodziewałaś po takim czasie zapuszczania się? Chcesz zmian na lepsze to wiedz, że musisz cierpieć. Nie chcesz chyba akceptować swojego życia byle-jakiego z mnóstwem problemów w głowie z tego powodu?! Zastanów się… przemęczysz się 2-3 czy nawet 4 miesiące a jeżeli to później utrzymasz to pomyśl sobie ile będzie wspaniałych miesięcy/lat gdzie będziesz się śmiała ze swojego stanu psychicznego w tamtym czasie. Ja nie ukrywam, przez kilka lat się zapuściłem i teraz muszę ciężko zapierdalać aby zmienić swój wygląd. Akceptuje to i jestem gotowy na ostrą walkę ze swoimi zaniedbaniami bo wiem, że na moją radość z życia wpłynie to bardziej niż jestem w stanie sobie wyobrazić. Przecież nie jestem masochistą aby trwać w tym stanie i celowo uszczęśliwiać. Chcę szczęśliwego i radosnego życia – jak każdy! Dlatego jestem gotów na ostry zapierdol fizyczny i odmawianie sobie wielu przyjemności w imię większego dobra. Trzeba osiągnąć to dno, aby zacząć zbierać siłę do wynurzania się.

Wdrażam wiele z tego w życie, wiele zmieniam w swoim jadłospisie, dlatego jeszcze raz powtarzam wiem i rozumiem jakie to jest trudne i jak dużą rolę odgrywa motywacja, ale najważniejszy jest porządny kopniak w dupę i osiągnięcie jakiegoś dna…uświadomienie sobie, że nie poczujesz pewnych rzeczy, pewne rzeczy się nie staną w Twoim życiu tylko i wyłącznie dlatego że nie masz zbyt dużo samozaparcia aby wprowadzić przemianę u siebie.

Natomiast jeżeli czujesz się OK ze swoim ciałem, możesz zakładać co Ci się żywnie podoba, masz zajebisty seks ze swoim partnerem i partnera również wymarzonego, jesteś bardzo szczęśliwa to wiesz co? ZAJEBIŚCIE! Masz zakaz odchudzania się! Mogłabyś to wszystko zniszczyć. Po co zmieniać coś gdy czujesz się w tym wszystkim szczęśliwa?!

Kolejna wymówka – „nie wiem od czego zacząć to też głupota”. Masz Googla i możesz dokładnie poczytać co robić, a najgorsze jak zaczniesz mniej jeść. Jedz często, mało ale zdrowo. Nie jestem dietetykiem ani szpecem od odchudzania ale potrafię przekazać co mnie osobiście bardzo zmotywowało i co motywuje.

Wiecie co myślę gdy widzę naprawdę seksownie wyglądającą kobietę? Z pięknymi jędrnymi pośladkami, gładkim ciałem, bez fałdek itp.? Podziwiam ją, bo wiem że włożyła w to bardzo dużo pracy i ciężko zapierdalała na swój wygląd. Myślę, że ona tak samo jak inni lubi chipsy, pizze, hamburgery, coca-colę i mnóstwo niezdrowych rzeczy ale poświęciła to wszystko dla swojego wyglądu i teraz zbiera z tego różne owoce. Wyobraź sobie taką kobietę i pomyśl sobie jak inaczej wyglądałoby jej życie gdyby miała 15kg więcej… tak samo jak teraz? Jeżeli nie zazdrościsz jej to przestań czytać. Ten artykuł nie jest dla Ciebie – komentować też nie komentuj bo będziesz tylko trollowaćJ A… i nie mów też, że ta laska z jędrnym tyłkiem i seksownym ciałem jest puściutka bo zamiast się rozwijać to ona spędzała czas na fitnessie. Dupa blada – nie znasz jej, nie wiesz tego, nie uogólniaj. Jedno nie wyklucza drugiego. Za prawdziwe „siódme poty” jest również prawdziwa nagroda, więc bierzesz nagrodę czy żyjesz w strefie komfortu i zaspokajasz się ochłapami?

 A co w sytuacji, w której masz np. małe piersi i nie czujesz się atrakcyjna dla mężczyzn? Masz dwa wybory. Bardzo, bardzo proste.

a)      Zoperować i powiększyć je sobie.
b)      Zaakceptować ten fakt i cieszyć się nimi

 

To pierwsze jest osiągalne przecież dla każdego. Dzisiejsza chirurgia plastyczna jest naprawdę rozwinięta więc co za problem aby to zrobić? Aaaa poczekaj zaraz, zaraz to kosztuje dużo pieniędzy i nie masz tyle kasy? Znowu się pytam – jaki problem? Masz już ogromną motywację aby z jednej strony pracować bardzo dużo, aby się starać, aby być lepszą w swojej pracy niż inni, by dostać awans i w końcu było Cię stać. Jeżeli nie – postaraj się oszczędzać. Tylko nie dawaj wymówek, że masz tyle wydatków że nie oszczędzisz. Jeżeli tak jest to po prostu zacznij zastanawiać się jak zmienić swoją sytuację materialna.

Nie da się? Nie pierdol ;) Wszystko się da. Musisz tylko myśleć o tym cały czas, każdą wolna chwilę, czytać, podpatrywać szansy. Da się. Nie taka Kobieta jak Ty, nie z takimi problemami znalazła w sobie siłę i dała radę więc to nie jest wymówka.

Jeżeli nie chcesz czekać to przecież programy „operacja plastyczna na raty” J Może to dla Ciebie akurat?

Przestań szukać wymówek, że na coś Cię nie stać a poprawa tego jest kluczowym problemem Twojego życia! Jeżeli nie zaczniesz tego zmieniać będziesz ciągle nieszczęśliwa!

Pozostaje Ci jeszcze druga opcja – zaakceptować je. Jakie są plusy np. z posiadania małych piersi? Podobne te z mniejszymi mają dużo większe libido, są bardziej namiętne. Te z większymi mają rzadszą ochotę na seks;) To teraz pomyśl sobie… „a co mi tam…przynajmniej mamy z facetem bardzo fajny seks a jakaś tam cycata lala mogłaby być zimną kłodą bez potrzeb”. Zamień sobie piersi na cokolwiek innego – to równie dobrze może być nos. To tylko kwestia co tam wstawisz sobie. Chodzi o to by we wszystkim szukać pozytywów bo takie myślenie Ci pomaga. Zacznij zmieniać to czego w sobie nie lubisz, albo starać się chociaż szukać rozwiązań by to zmienić. Najgorsze to nie robić nic i siedzieć z rękami tak ma być i koniec. Jeżeli masz takie podejście – to nie pierdol wszystkim dookoła i nie użalaj się jaka Ty jesteś z tego powodu nieszczęśliwa że masz w sobie jakiś defekt. Będziesz wtedy pieprzoną hipokrytką. Tak – właśnie taka będziesz. Ja też trochę mówiłem, trochę mi to przeszkadzało, ale nic z tym nie robiłem aż w końcu stwierdziłem, że jestem pieprzonym hipokrytą, że gadam o tym dookoła, a nie podjąłem bardzo radykalnych środków by to w sobie zmienić. Dzisiaj tylko nie ćwiczę bo czuje się po wczorajszym bardzo obolały. Nie wiem czy to zakwasy czy przetrenowanie, ale bardzo chciałem dzisiaj chociaż na rowerku pojeździć. Czuje jednak, że gdybym to zrobił to bym przegiął. A Ty? Kiedy będziesz w takim stanie, że będzie Cię wszystko bolało od ćwiczeń, ale będziesz mimo wszystko szczęśliwa bo wiesz, że czemu  się poświęcasz i masz w tym głębszy sens?

Skąd ten temat akurat? Bo sam jestem w niego bardziej zaangażowany i stąd wiem, że w tej chwili to mój absolutny priorytet by poprawić moją sylwetkę. Nie mam dużo do zzrzucenia, ale myślę że jakieś 10kg. Postawiłem sobie cel, że pod koniec września będę zajebiste ciacho J a Ty? Kiedy będziesz wymarzoną laską z pięknymi jędrnymi pośladkami, płaskim brzuchem i mężczyźni na każdym kroku będą Cię komplementować/ oglądać się za Tobą?!

Jeżeli Cię uraziłem, oburzyłem to absolutnie nie przepraszam. Jestem szczery i mówię to co myślę - po prostu nie musisz mnie czytać:) Jeżeli jednak przemawia do Ciebie co napisałem to podziel się ze mną swoimi myślami tutaj: mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl

środa, 31 lipca 2013

Niby banalny temat. Niby nie odkryje ameryki, ale każda Kobieta sobie często zadaje to pytanie i przerysowuje temat na maxa. Skoro to takie banalne to czemu tak wiele kobiet i mężczyzn nie jest szczęśliwych? Przecież szczęśliwy mężczyzna ma mnóstwo energii aby uszczęśliwiać kobietę. To działa jak reakcja łańcuchowa… a jeżeli ktoś jest takim egoistą, że tylko bierze szczęście i nie stara się go  dać to już nie powinien być Twój problem czytelniczko. Zaznaczam od razu:

- część będzie mocno tendencyjna
- Serio… jesteśmy prości i nie należy się doszukiwać niewiadomo jakich filozofii
- uszczęśliwiać trzeba tylko tych, którzy na to zasłużyli, a nie każdy na to zasłużył. Mężczyzna, który jest olewającym skurwielem nie zasługuje żeby zastanawiać się nad jego szczęściem prawda? ;)

Do rzeczy – co nas uszczęśliwia? Najpierw polecimy wszystkim znanymi stereotypami :

 

DOBRY SEKS
Bez dwóch zdań i nie ma co z tym absolutnie dyskutować. Nie wierzcie gazetom i opiniom innych facetów, że to nie prawda, że facet nie ma zawsze ochoty na seks. To na pewno geje albo zagubieni w swojej tożsamości płciowej. Seks jest był i będzie tym co uszczęśliwi facetów. Brak odczuwania szczęścia lub wręcz unikanie seksu przez Twojego faceta to bardzo poważny sygnał ostrzegawczy i wiedz, że coś się dzieje… Naturalnie nie ma co wpadać w panikę, jeżeli raz czy dwa będzie wyczerpany, albo śpiący ale trzy razy w krótkim odstępie czasu to już przesada. Facet nawet jak jest totalnie zmęczony czy boli go głowa – nigdy nie pogardzi przyjemnościami erotycznymi. Owszem, być może nie będzie stroną czynną tylko bierną w takim stanie…ale absolutnie zawsze sprawi mu to radość. Tylko bez przesadnego przygotowania się i pokazywania, że robisz to wyłącznie dla niego, aby go uszczęśliwić – to może być jeszcze gorsze niż brak seksu! To ma być spontaniczne kiedy nagle po prostu masz ochotę to zaczynasz się dobierać do swojego mężczyzny. Jeżeli nie masz ochoty to zrób to dla przyszłych pokoleń – nie rób tego. To najgorsze co może być. Świadomość, że robisz to dla niego… to właśnie unieszczęśliwia.  Może to zabrzmi szowinistycznie, ale to zajebiste uczucie kiedy facet widzi jak jego kobieta jest szczerze napalona na niego i widać, że ma ochotę i nie posunie się przed niczym by go mieć. Taak jest! Musisz być stroną inicjującą…nawet jeżeli przyjęło się, że to facet zawsze inicjuje zbliżenie to zmień to! Natychmiast. Musisz doprowadzić do równowagi, bo on zacznie w końcu myśleć, że nie jest dla Ciebie atrakcyjny. Co jest z nim złego, że Ty nic nie robisz… ?
Jeżeli to wszystko dla Ciebie normalne to OK, a jeżeli nie spodziewałaś się jak bardzo to istotne to…od dziś zapamiętaj to do końca życia J. Tak już jesteśmy ukształtowani, że rządzi nami testosteron i im szybciej to zaakceptujesz tym lepiej. Testosteron jest odpowiedzialny za popęd płciowy i faceta testosteronowego uszczęśliwia SEKS z Tobą!
                Owszem, ktoś może powiedzieć, że różni faceci to różne libido…ale wiedz, że jak pokażesz mu jak bardzo go pociągasz, jak bardzo masz na niego ochotę to zdecydowanie wpłynie na jego wyobraźnię, jego libido. Jeżeli pomimo tego będzie zimny…to po co Ci taki mężczyzna? Znajdź sobie przyjaciela-geja.

DOBRE JEDZENIE
Nie wiem dlaczego tak jest, ale część związana z jedzeniem sprawia nam zajebistą przyjemność. To nie jest to samo co seks, ale czasami jest bardzo podobną motywacją. Zużywamy dużo więcej energii niż Wy i potrzebujemy jeść więcej, ale przywiązujemy sporą wagę do tego co jemy. Cholera wie dlaczego, może mamy bardziej wrażliwe języki ;-) Wiedz jednak, że przykładowo idealnie zrobiona polędwica wołowa sprawi, że będziemy odczuwać szczęście (chwilowe bo chwilowe ale ogromne). Tutaj tylko też nie można przesadzać. Jestem ostatni, który chce sprowadzić kobietę do roli kucharki i po prostu zajebiste gotowanie nie sprawi, że facet będzie „jadł Ci z ręki”. To stałoby się przecież nudne... ale gdy on jest zły, bez wyrazu po prostu spytaj czy nie ma ochoty na coś do jedzenia, bo prawdopodobnie to może mu poprawić nastrój. To znowu stereotypowe, ale w tym wypadku nie można z nimi walczyć, bo się przegra. Jeszcze jedna ważna wskazówka: jeżeli jesteś wegetarianką / weganką to poszukaj przedstawiciela płci męskiej z tego samego kręgu. Celebrowanie wspólnych posiłków to zajebiście ważna część związku i warto się dograć w tym temacie, bo nawet nie wyobrażasz sobie ile później może Was dzielić gdy po jakimś czasie się okaże, że on tego nie rozumie. Nie wierz facetowi gdy mu o tym powiesz, że akceptuje rozumie i tak dalej. Jeżeli sam normalnie jada mięso to po pewnym czasie przestanie Cię rozumieć.  Pamiętaj: Celebrowanie wspólnych posiłków jest MEGA istotne z punktu widzenia Mężczyzny, dlatego nie warto się fochować przy obiedzie. W ogóle nie warto się fochować, bo foch jest zły i każdego z nas wkurwia nieprzeciętnie! ;> ale to już pisałem nie raz.

ROZLUŹNIENIE, RELAKS
W skrócie to miało być inne nazwanie alkoholu ;) ale nie chodzi mi tutaj o najebanie się w trzy dupy, bo tego nikt nie toleruje! Większość mężczyzn po prostu lubi alkohol, ponieważ ich rozluźnia, ponieważ lubią jego smak.  Raczej spotkasz w życiu mężczyzn, którzy lubią napić się Whisky w dobrym towarzystwie, czy wypić piwko wieczorem. Nie chodzi tutaj o stan upojenia ale często o smak oraz rozluźnienie. Zwykło się mówić: „To dobry chłopak bo nie pije”.
Kurwa, przecież to żadna hańba, że facet pije alkohol – chodzi po prostu o to aby umiał go pić w umiarze, bo Ty prawdopodobnie masz taką zdolność. Jeżeli miałaś doświadczenia rodzinne, czy mężczyznę który nadużywał alkoholu to mogę Ci współczuć bo faktycznie miałaś pecha i źle trafiłaś, ale musisz uznać to za coś normalnego i zrozumieć, że wspólne wypicie drinka jest czymś co nas uszczęśliwia. Oczywiście tym rozluźnieniem jest naturalnie także masaż, słuchanie ulubionej muzyki czy cokolwiek innego co wpływa na błogi stan rozluźnienia . Co więcej…to wszystko dla Ciebie pewnie też będzie rozluźnieniem J

Z powyższego opisu wynika, że ogromną radość sprawia nam przepyszna kolacja z butelką (albo dwoma) wina czy innego alkoholu zakończona fantastycznym seksem.  Brzmi znajomo? Was też to uszczęśliwia? Odpowiedź jest retoryczna, ale kobieta i mężczyzna przeżywa to samo zupełnie inaczej chociaż końcowy efekt jest ten sam J Dlatego co do zasady motywacje mamy bardzo często identyczną!

Przechodząc jednak dalej jest jeszcze wiele innych rzeczy, które uszczęśliwiają facetów:

CIEPŁO KOBIETY
Nigdy towarzystwo kumpli nie da żadnemu mężczyźnie tyle szczęścia co ciepło jakiego może zaznać od swojej Kobiety. Faceci są chłodni, często pozbawieni emocji, zimni dlatego od Kobiety oczekują ciepła, przytulić się do snu, spokojnie o wszystkim porozmawiać, zobaczyć jej uśmiech i to coś w oczach co sprawia, że czujemy się kochani. Każdy z nas absolutnie chce tego uczucia. Każdy z nas pragnie być kochanym  i czuć ciepło ze strony swojej Kobiety, jedność, wspólnotę. Naturalnie nie udawane tylko szczere i w sytuacji, w której wiesz, że on tego pragnie bo daje Ci to odczuć J Nie mówię abyś pokazywała swoje ciepło każdemu napotkanemu facetowi  - przecież musi na to zasłużyć najpierw prawda? J

POCZUCIE SUKCESU, SATYSFAKCJI:
Chcemy robić to co sprawia nam przyjemność, chcemy czuć że osiągamy sukces w jakiejś dziedzinie. To daje nam zajebistą adrenalinę i nas to uszczęśliwia. Chcemy czuć się w czymś najlepsi. Jeżeli Twój facet do czegoś dąży to najlepsze co możesz zrobić to wspierać go, rozumieć i nie potępiać. Bycie zdobywcą można interpretować naprawdę na wiele sposobów. Lubimy czuć poczucie spełnienia. Co chcę przez to przekazać… Gdy Twój facet ma problemy w pracy, nie jest tak jakby sobie życzył to dla niego naprawdę jest wielka tragedia bo wydaje się być nieprzydatny, nie czuje się pełnowartościowym facetem (znowu nie wszyscy;p ale dla większości z nas jednak jest to b. istotne). Dlatego absolutnie tego nie lekceważ tylko pokaż, że rozumiesz.  Z drugiej strony jeżeli osiąga zawodowe sukcesy (i nie tylko bo może spełniać się w hobby) to wiedz, że tego dnia będzie seksJ Wspieraj go zawsze w dążeniu do sukcesów i poczucia spełnienia, bo my po prostu tego potrzebujemy. To jest  dla nas jak powietrze. Pewna znajoma jakiś czas temu powiedziała, że jej mąż pracował w pewnej firmie do późna, chodził zestresowany aż poszedł na coaching i rzucił to. Zajął się czymś 60% gorzej opłacanym, można powiedzieć realizacją marzeń chłopięcych, ale stwierdziła: „Wolę mieć szczęśliwego chłopa w domu niż żyć niewiadomo na jakim poziomie”. To jest właśnie postawa jaką każda z Was powinna przyjąć! Oczywiście wszystko ma swoje granice… Podstawowe potrzeby domowe pod kątem finansów mężczyzna musi zaspokoić – to oczywiste;)

ADRENALINA SZEROKO POJĘTA
Stabilizacja jest fajna, spokój po przyjściu do domu (bez awantur :P) jest także czymś co nas wprawia w genialny nastrój i daje poczucie szczęścia, ale…uzupełnieniem tego wszystkiego jest tajemnica, adrenalina. Zrobienie czegoś nieprzewidywalnego. Np. gdy on przyjdzie do domu to mówisz: „Ubieraj się. Jedziemy. Nieważne gdzie…dowiesz się na miejscu” i np. jakiś sport ekstremalny albo coś jeszcze bardziej ekstremalnego czego w życiu by się po Tobie nie spodziewał. Mężczyzna i adrenalina = szczęście. Wielu z nas celowo prowadzi wręcz taki tryb życia by dostawać adrenaliny. To zależy wyłącznie od Ciebie i Twojej fantazji.

WOLNOŚĆ I WŁASNE ZDANIE
Taaak… Poczucie wolności jest cholernie ważne, ale nie chodzi nam o „wolne związki” a bardziej o to, że mamy kontrolę nad wszystkim. Możemy robić co nam się żywnie podoba i nikt nas nie ogranicza „bo tak być powinno” albo „takie są normy”. Mamy bardzo często gdzieś wszystkie przyjęte normy, bo to nasze życie i tylko my je kontrolujemy.  Po prostu uwielbiamy robić to na co mamy ochotę i denerwujemy się gdy ktoś nam to ogranicza. To leży w naszej naturze i możecie się drogie Panie buntować lub nie, ale tak jest. Nie chodzi mi tutaj znowu o robienie „złych rzeczy” takich jak nie wracanie na noc czy zdrady. Nie nie… chodzi o zwykłe prozaiczne codzienne wybory.  Mężczyzna jest trochę jak kot – lubi chodzić własnymi ścieżkami, dlatego czasami nie możesz go zrozumieć i nadinterpretujesz czytelniczko pewne fakty, że to coś jest skierowane w Twoją stronę i na pewno już Cię nie kocha. Otóż nie – on po prostu miał ochotę zachować się tak, a nie inaczej. Mamy swoje zdanie, swoje myśli i bardzo często jesteśmy uparci. Nie trafisz do nas zwykłymi logicznymi argumentami więc nawet nie próbuj tylko to zaakceptuj. Tak jak Kobiety są emocjonalne tak mężczyźni potrafią być mega uparci i również nie myśleć racjonalnie. To są po prostu te chwile,  w których musisz brać nas z przymrużeniem oka. Zastanów się ile razy to my musimy mrużyć na Was oczy?

Moje drogie – to jest coś bardzo ogólnego i uniwersalnego co wprawia mężczyzn w stan szczęsliwości. Nie będę się rozpisywał o sporcie, gadżetach czy siłowni bo to jest wszystko indywidualne. Jeden lubi dużo czytać i poszerzać swoją wiedzę, a drugi skakać ze spadochronu. Zrozumcie po prostu, że to nami kieruje i zaakceptujcie ;) Nawet jeżeli nie na wszystko jesteście w stanie przymknąć oko to chociaż na 90%, a jak nie…zmieńcie faceta, który nie będzie miał takich pragnień jak ten powyżej – ale co to za facet?

 



poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Dlaczego Kobiety zdradzają?!

Jestem po lekturze pewnej fascynujacej książki. Jest to co prawda powieść, ale oparta o doświadczenia autora. Książka ta odkrywa w pełni seksualność Kobiety. Niby znałem ją i wiedziałem o tym od dawna, ale ta lektura dostarcza mi nowych przemyśleń. Jest ona o płatnej męskiej dziwce, która z pewnością różni się we wszystkim od damskiego odpowiednika. Przede wszystkim jest to o facecie:

- wysportowanym
- szarmanckim
- inteligentnym
- magicznym kochanku
- niesamowicie męskim

Czytając historię każdej z jego kobiet widzianą jego oczyma oraz jej dochodzę do wniosku, że kobiety najczęściej zdradzają, bo:

a) wychodząc za mąż za nieodpowiednich facetów.
b) nie mówią dokładnie czego potrzebują od mężczyzny i godzą się po prostu na jego miałkość

Tyle razy powtarzam, że zrobienie sobie odpowiedniego skanu pozwoliłoby uniknąć wiele, wiele nieporozumień. Może jestem zbyt analitycznym, ale jestem facetem, ale takie „strategiczne” podejście jest naprawdę opłacalne. Większość kobiet potrzebuje tego samego:

    1. 100% akceptacji dla pragnień, potrzeb, słabych i mocnych cech swojego charakteru.
    2. Czuć się atrakcyjną dla swojego partnera i pożądaną przez niego. Prawda, że jak czujecie się bardzo pożądane i seksowne to stajecie się bardziej otwarte i radosne a tym samym szczęśliwsze?
    3. 100% zrozumienia ich kobiecej natury. Każda kobieta miała, ma i będzie miała PMS’y (nie mówię o tych po menopauzie) i mężczyzna po prostu musi zrozumieć jej PMS’a i zaakceptować. Ja zawsze staram się ustawiać nawet przypomnienie w Outlooku i telefonie kiedy rozpoczynają się te dni J
    4. Realizacji swoich pragnień w seksie. Seks jest był i będzie ważny dla każdego człowieka. Gdyby nie seks ludzie nie wiązaliby się w pary, nie rodziły dzieci, chodzili zestresowani. To dzięki temu, że ludzie kochają się ze sobą przełamywane są wszelkie bariery i rodzi się większa intymność – niemożliwa często do osiągnięcia w inny sposób. Poza tym uważam, że porozumieie w seksie i 100% otwartość na siebie jest fundamentem porozumienia na innych obszarach wspólnego życia.
    5. Męskiego, silnego mężczyzny, samca alfa, który będzie dla  nich oparciem – czułym i łagodnym, a jednocześnie władczym i męskim kiedy trzeba. Każda kobieta hetero czy biseksualna uwielbia czuć męski testosteron.

To tak niewiele, a zarazem wszystko niezbędne do szczęścia. Kobieta, która nie doświadcza tego z czasem zaczyna być sfrustrowana i ma do wyboru odejść od męża (niestety przeważnie są już dzieci) albo te odważniejsze są po prostu bardziej otwarte na wszelkiego rodzaju skoki w bok w postaci kochanka. Zwłaszcza gdy uczucie jest wypalone. To jest najsmutniejsze… Nigdy nie chciałbym tego doświadczyć. Chciałbym aby podsycać swoją kobietę wiecznie. Dawać jej do zrozumienia, że jest kochana, pożądana, akceptowana, potrzebna, ma 100% akceptacji i swobody, bo wiem że wtedy będzie mówić o wszystkim absolutnie o wszystkim czego potrzebuje i będzie otwarta również na moje potrzeby.

Tylko ja się pytam PO CO kobieta zdradza? Wiem dlaczego.

Czy nie lepiej jest komunikować swojemu mężczyźnie swoje potrzeby jasno i wyraźnie?! Rozmawiać o pragnieniach, potrzebach, marzeniach, fantazjach, aby otworzyć się jego i siebie. Jeżeli nie jest to awanturnik, alkoholik albo inny dewiant/idiota to wystarczy powiedzieć wprost:

„Kochanie – mam taką fantazję, że jesteś taki dominujący gdy się kochamy. Bierzesz to na co masz ochotę, sprawiasz, że jestem Ci totalnie uległa”

„Wiesz – chyba mam wrażenie, że nie jestem dla Ciebie już atrakcyjna. Nie pociągam Cię. Kiedyś pokazywałeś mi to na każdym kroku, a teraz jakby wcale. Chcę być pożądana przez Ciebie, chcę czuć się atrakcyjna. Porozmawiajmy szczerze o tym co zrobić, aby to wróciło.”

„Brakuje mi w naszej relacji tego, że nie mogę czuć się swobodnie i otwarta we wszystkim, z powodu Twojej krytyki. Spróbuj tego nie robić, zaakceptuj mnie taką jaką jestem a zobaczysz zmianę w moim zachowaniu. To mnie za bardzo dołuje, to sprawia, że oddalasz się ode mnie coraz bardziej bo przestaje czuć więź z Tobą przez tą krytykę.”

„Chcę poczuć, że jesteś Mężczyzną. Chcę byś we wszystkim co zrobisz i będzie to związane ze mną myślał o tym jak ja mogę to odebrać”.

„Pragnę byś większą uwagę skupiał na pieszczeniu mnie oralnie, chcę byś wiedział jak bardzo ważne i wyjątkowe to dla mnie i chcę abyśmy porozmawiali także o Twoich potrzebach”


Czy tak nie byłoby prościej? Aby komunikować swoje potrzeby, pragnienia. Facet, który je zignoruje to OK. zgodzę się…jest niestety do wymiany. Nie wyobrażam sobie ignorować potrzeb Kobiety. Nie wiem, może jestem dziwny ale nie ma dla mnie nic przyjemniejszego na świecie niż sprawienie kobiecie radości, przyjemności. To jak to na nia wpłynie, rozświetli, doda energii jest największą nagrodą.

Każdy facet uwielbia oglądać kobietę szczęśliwą, spełnioną i samorealizującą się. Każdy by chętnie zadbał o to, ale …nie zrobi tego jak mu nie powiecie DOKŁADNIE czego potrzebujecie.

A Wy? Dostajecie w swoich relacjach to czego potrzebujecie?

Dużo namiętności.
mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...