Bardzo szczerze o tym jakie kobiety lubią Mężczyźni.
niedziela, 29 kwietnia 2012

Dzisiaj nieco inny wpis, bo jestem zdegustowany zachowaniem zarówno facetów jak i kobiet. Ja wszystko rozumiem – nikt nie chce być samotny i tak dalej. Dlaczego jednak dobierając sobie partnera bardzo często wybieramy kogoś kto się po prostu „napatoczy”? Nie wiedząc czego tak naprawdę sami oczekujemy i co jest dla nas najważniejsze – ba wręcz fundamentalne. Jakie cechy wpływają na to, że czujemy się szczęśliwi z daną osobą. Ja np. mam dwie takie cechy osobowości, których brak dyskwalifikuje potencjalną kobietę do związku:

Czułość i namiętność.
To jest na pierwszym miejscu. Po prostu mam ogromne potrzeby czułości i nie potrafię zaakceptować zimnej osoby, której potrzeby nie są przynajmniej zbliżone. Mam tutaj na myśli np. wspólne spanie, przytulanie się podczas snu, zwykłą chęć bliskości w sytuacji sam-na-sam. To się ma albo się tego nie ma. W przypadku kobiet bardzo dużo odgrywają relacje z ojcem…jaka kobieta jest dla mężczyzn pod tym kątem.

Podejście do życia
To druga sprawa która jest dla mnie bardzo istotna. Mam dość bycia psychologiem czy terapeutą dla kobiet, które trzeba „coachować” bo się zagubiły w życiu. Są biedne, nieszczęśliwe, nikt ich nie kocha, nie robią tego co chciałyby robić, narzekają ciągle, są smutnymi wampirami energetycznymi bez radości życia. Po prostu powiedziałem sobie NIE, bo ileż można? Pragnę być inspiracją, pragnę dać z siebie to co najlepsze by ta druga osoba też coś ode mnie czerpała, ale nie zmienie pesymistki w optymistkę. Pragnę osoby podobnej do siebie z olbrzymią dawką optymizmu, chęci i energii do działania. Kobiety, która ma ogromną świadomość własnej wartości. Niestety ale do tego po doświadczeniach dorzucić muszę do tego podobny status/oczytanie i umiejętności społeczne. Mimo, że byłem w związku w którym z początku byłem szczęśliwy to z czasem ogromna dysproporcja zaczeła być odczuwalna…wiedziałem, że to się jeszcze bardziej będzie z czasem zarysowywać i jeszcze bardziej przeszkadzać, dlatego musiałem to zakończyć. Chociaż podświadomie wiem, że tych rzeczy było dużo więcej…

To są moje dwa kluczowe kryteria. Jeżeli poznając kogoś lub myśląc o kimś jak o bliższej osobie będę widział, że któreś z tych kryteriów nie zostały spełnione… To mogę mieć wyłącznie do siebie pretensje później. Jestem świadomy czego potrzebuje i czego pragnę i wiem, że gdy tego nie będzie to zacznę odczuwać nieszczęście i zacznę szukać kogoś kto ma to czego nie ma ta osoba, z którą jestem – mówię tutaj o sprawach fundamentalnych.

Okey, okey odezwą się zaraz głosy: „Gdzie tu miejsce na spontaniczność?” ; „Jak jest miłość, chemia to nie ma to znaczenia...”. No właśnie – dlatego zawsze zanim ona się pojawi to chcę wiedzieć czy wchodzić w to czy nie. Nie chcę już więcej osobiście ranić kobiet wchodząc w jakieś relacje, które wiem, że nie będą mnie „spełniać” bo nie ma w tej osobie czegoś ważnego czego pragnę.

Czy Ty też odpowiedziałaś sobie na te pytania? Co jest dla Ciebie fundamentalne w osobowości mężczyzny zanim on na dobre się przywiąże do Ciebie i Tobie będzie także ciężko to urwać.

Kobiety wybierające złych facetów !

Niestety zacząłem zauważać, że wręcz nagminne jest wchodzenie przez kobiety w relacje, które nie spełniają ich. Tkwią w nich przez Długi okres czasu i „przeszkadzanie” fundamentalnych kwestii jest na tyle wysokie, że staja się baaaardzo otwarte do facetów, którzy tylko to spełniają – oczywiście będąc w związku. To jest najgorsze. Będąc w związku, w którym nam czegoś brakuje jesteśmy dwa razy bardziej otwarci na inne relacje, które później fakt – mogą być dużo lepsze, ale… sam fakt tego że tkwimy w jakiejś relacji, w której nam coś nie odpowiada czyni nas jeszcze bardziej otwartym. To zapędza się w kozi róg… bierzemy byle kogo – kto tylko ma jedną/dwie brakujące cechy, które nie czynią nas szczęśliwymi. Współczuje tym facetom, którzy robią z siebie frajerów. Kobiety ich wybrały dlatego, że…akurat byli bo one nie odpowiedziały sobie nigdy tak poważnie na pytanie: „czego potrzebuje” i z czasem…po prostu są „szukające”. Tamci faceci są jedynie chwilowym przystankiem w poszukiwaniu tego, który da im faktycznie szczęście.

Kurde może to zbyt analityczne i rozsądne myślenie, ale… miłość miłością, ale ona w końcu zanika. Zostaje po prostu szczęście z bycia z drugą osobą. Przyjaźń damsko-męska połączona z fizycznością i wzajemną radością z własnej obecności. Nie ma sensu naginania swoich własnych potrzeb dla kogoś…jeżeli ten ktoś nie jest dokładnie taki jakiego byśmy chcieli.

Ja też nie lepszy jestem byłem w 3 związkach w ostatnim czasie, pomimo że myślałem cały czas o osobie czwartej, z którą czułem i czuje bliżej nieokreśloną więź od której nie mogę i nie chcę się uwolnić.  Czemu czuje to? Może właśnie dlatego, że po prostu wypełnia moje podświadome potrzeby względem relacji. Wiem dokładnie dlaczego mogę być z nią szczęśliwy…to jednak skomplikowana relacja jak jasna cholera. Jest w niej jednak coś kurewsko istotnego – WIĘŹ, która odróżnia ją od reszty innych.

Strasznie zakręciłem, ale mam wrażenie, że wiecie o co mi chodzi. Każdy z nas ma kryteria partnera, którymi się kieruje tylko….musi je sobie uświadomić, albo… sparzyć się kilka razy aby dokładnie wiedzieć czego oczekuje.

Jestem idealistą. Czasami podchodzę do życia prywatnego jak do zawodowego, w którym osiągnąłem bardzo dużo w bardzo krótkim czasie. Dla wielu autorytetem… o tyle w życiu prywatnym absolutnie nie.  To podejście wynika z tego, że pragnę takiej relacji, która będzie relacją totalnie mnie spełniającą czyli:

- świadomie przeze mnie wybraną i zawalczoną
- totalnie szczęśliwą z powodu wzajemnego cieszenia się spędzonym czasem
- uzupełniającą wzajemnie czyli taką gdzie jest każdy z nas mega indywidualnością, ale są także elementy wspólne
- pełną namiętności i fantastycznego seksu
- ogromną przyjaźnią

Tak. Tego właśnie chcę… a nie pół środki dlatego… chyba tak często i szybko killuje relacji, w których od początku mi brakuje tego co potrzebuje. Potrzebowałem wielu lat i mnóstwa relacji aby się tego dowiedzieć. Dowiedzieć tego co potrzebuje... Wiem, że wtedy będę samemu szczęśliwy i będę mógł dać szczęście…

A Ty? Odpowiedziałaś sobie na to pytanie? Czego dokładnie potrzebujesz i co  sprawi, że będziesz szczęśliwa na maxa … ??

PS. Zapraszam na swój fan page na facebooku: http://www.facebook.com/malemen

PS. Dostaje b.dużo maili dziennie. Chcę uprofesjonalnić tego bloga – zacząć współpracę  korektorką o bardzo otwartym umyśle. Myślisz podobnie jak ja, jesteś dziennikarką czy cokolwiek i jesteś zainteresowana współpracą ze mną przy „terapią” dla kobiet – napisz na mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl



23:10, mezczyznazwyobraznia , Rozkminy życiowe
Link Komentarze (19) »
sobota, 21 kwietnia 2012

Jestem pod wrażeniem tego jak instytucja ‘fuck friend’ zyskała na popularności ostatnimi czasy w dużych miastach. Gdzie się nie obrócisz tam nie ma związków a są jedynie „układy”. Zadałem sobie pytanie dlaczego coś takiego ma miejsce i doszedłem do wniosku, że przecież sam miałem takie układy. Z czego to wynika? Z szukania…dążenia do czegoś co będzie nas wypełniało do reszty. Każdy z nas pragnie miłości w życiu takiej … do reszty. Jeżeli mówi coś innego to oszukuje samego siebie. Kogoś z kim najzwyczajniej będzie mu dobrze. Z kim spędzony weekend nie będzie weekendem „zajętym” do reszty tylko kogoś z kim weekend będzie wspólnie, świadomie spędzonym czasem. Dobra, zakręciłem.  Każdy z nas szuka kogoś z kim przyjemnie będzie pomilczeć razem, poczytać książkę osobno, ale w jednym pokoju – niby razem, ale jednak osobno…bez stresu, że „nie zajmuje się tą drugą osobą”.  Tak…to, że z kimś jestem nie oznacza,że muszę poświęcać tej osobie 100% swojej atencji. To prowadzi właśnie do frustracji osoby, które były bardzo długo same i nagle się ktoś pojaia i chce 100% jego uwagi. Nie wiem jak Was, ale mnie to na dłuższą metę męczy dlatego cenię sobie wolność i niezależność w relacji z drugą osobą. Czasem po prostu potrzebuje np. poczytać książkę i radość mi sprawia, że jest obok ta druga osoba, ale… niech ona też się zajmie sobą! Inteligentni ludzie nigdy nie nudzą się sami.

Chęć indywidualizmu i braku „osaczenia”

Czy to nie jest główny powód, dlaczego „seks przyjaciel” jest tak popularny? Jest to układ niesamowicie wygodny dla mężczyzny i dla niektórych kobiet. Skąd to się bierze? Ano ze strachu. Ze strachu, że zostaniemy osaczeni do reszty i każdą wolną chwilę będziemy musieli spędzać z partnerem, spowiadać się ze wszystkiego co tylko robiliśmy. Ze strachu przed zaborczością, zazdrością i zmianą dotychczasowego życia, które prowadziliśmy. Wielu z Was nie rozumie fuck friendstwa i wręcz czuje się oszukane bo „nie chce być przyjacielem do łóżka”.  Żeby zmienić fuck frienda w „związek” trzeba najpierw zrozumieć podstawy dlaczego tak w ogóle się stało.  W 95% właśnie z obawy o to do czego może ta relacja doprowadzić. Odpowiedz sobie na zajebiście ważne pytanie: Co jest najważniejsze w relacji między ludzkiej?

PRZYJAŹŃ

Tak właśnie.  To nie miłość, a przyjaźń powoduje, że ludzie są ze sobą. To dzielenie się największymi tajemnicami i sekretami, rozmowy do białego rana, nie przespane noce. Godziny poświęcone właśnie na rozmowie scalają ludzi. Powodują, że tworzy się między nimi więź.  Dostaje od Was e-maile z opowieściami o Waszych seks-przyjaciołach. Czy to jest coś złego? Jeżeli jest przyjaźń połączona z namiętnością, seksem i bliskością…to jest pewnego rodzaju spełnienie. No dobra, dobra wiem, że to nie to. Nie jest to związek, deklaracja uczucia i ta pewność, że jest się „tą jedyną osobą”.

Jesteś pewnie tą osobą, której się ten „układ” przestał podobać, ale rozumiesz już jakie ma podstawy i…do kurwy nędzy nie wynika to wcale ze strachu przed zaangażowaniem !!! (Chyba, że dzieli Was różnica wieku ~20 lat – wtedy wszystko może się komplikować). To jest wyłącznie strach przed porzuceniem dotychczasowego stylu życia i pewnych przyzwyczajeń.  W związku z tym nie pozostaje Ci nic innego jak…dać mu to czego oczekuje. Daj mu tą wolność, brak zmiany przyzwyczajeń, pokaż że jesteś osobą, z którą on nie musi zmieniać swojego trybu życia. Jesteś jedynie wsparciem a nie ciężarem. Spędzajcie miło czas ze sobą. Róbcie to co robią normalne pary, ale niech to będzie bardzo naturalne…nie naciskaj. Przestań się zastanawiać co on w tej chwili robi i z kim. Zamiast tego napisz mu pikantnego smsa, ale nie spoglądaj w komórkę co 5 minut czy on już odpisal. Wiem, wiem to także ciężkieJ

Ta druga osoba jednak na to czeka…że będziesz mieć własne życie i będziesz potrafiła zająć się sobą. Nie możesz uzależniać całego swojego świata właśnie od swojego „przyjaciela z dodatkiem”. Uprzytomnij sobie jedną rzecz:

Nigdy nie dasz szczęścia, jeżeli nie będziesz szczęśliwa sama ze sobą!

Szczęście nie jest w drugiej osobie, ale jest w Tobie. W drugiej osobie może być dopełnienie tego szczęścia jedynie. Możesz fantastycznie spędzać z kim czas, możesz wciągać go w swoje życie, ale…to Ty sterujesz nim. Jeżeli ktoś wciąga Ciebie w swoje życie…tym lepiej. Zacznie za Tobą tęsknić gdy Cię zabraknie w nim.

Układ seks-przyjaciel jest czymś w rodzaju testu. Co między nami jest, jak by było jakbyśmy byli razem. Czy któraś ze stron nie oczekuje zbyt wiele.

Na koniec jeszcze jedna złota myśl, która wiele powinna wyjaśnić:

Im więcej dasz wolności – tym większe przywiązanie wytworzysz.

Ponownie życzę szczęścia i szaleństwa;)

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl



18:13, mezczyznazwyobraznia
Link Komentarze (23) »
niedziela, 15 kwietnia 2012

Dzięki za komentarze oraz pozytywne opinie. To sprawia, że człowiek ma ochotę pisać więcej  :) Piszecie często swoje historie do mnie, że zależało mu lecz przestało. Było wszystko zajebiście, ale od teraz traktuje mnie jako przyjaciółkę do seksu. Praktycznie każda historia jaka do mnie przyszła ma identyczny schemat. Jak zacznie przychodzić tego więcej to pomyślę nad biznesem w tym kierunku J

Jeżeli chcesz aby facetowi zależało na Tobie stale…to teraz wytrzeszcz oczy i czytaj uważnie. W zasadzie jak jesteś facetem, to identyczne zasady Ciebie też dotyczą. Na kobiety działa to samo.

1. OLEJ GO (JĄ)

Tak, gdy widzisz, że przestało mu zależeć to prawdopodobnie stracił Tobą zainteresowanie z powodu Twojego zachowania. Nic co jest zawsze dostępne na każde zawołanie nie jest atrakcyjne. Złoto jest drogie, ponieważ jest go mało na świecie. Pragniemy luksusu, bo nie każdy może go mieć. Pociągają nas celebry ci, bo są niedostępni.

Ludzki umysł podświadomie nastawiony jest na gonienie króliczka i zdobywanie go.  

Nie dyskutuj z tym, tylko przyjmij to za fakt. Zostałaś już złapana raz (Twoje zainteresowanie to jego złapanie) a teraz uciekaj. Gdy on zacznie gonić…to dobrze! Nie daj się od razu złapać…ale daj się złapać. Pokaż, że jednak Ci zależy i… znowu ucieknij! On/a zwariuje. Wprowadzisz stan dezorientacji…gdy będziesz robić tak przez cały czas to gwarantuje Ci, że temperatura uczuć będzie bardzo gorąca. To jest relacja, w której nie ma nudy. Proszę Cię tylko nie przegnij. Jeżeli on zacznie gonić i będzie próbował się z Tobą umówić raz czy drugi a Ty nie wyznaczysz alternatywnego terminu…to trzeciego może już nie być. Nie dziw się wtedy… to nie znaczy, że przestał gonić. To znaczy, że zmienił obiekt zainteresowania, bo zagrał według schematu… ale Ty przesadziłaś z ochładzaniem.

Kiedy króliczek na pewno musi zacząć  uciekać?

Już mu pokazałaś, że Ci na nim zależy i że się nim interesujesz. Jeżeli probujesz się z nim umówić raz czy dwa…maksymalnie 3 a on nie ma czasu, możliwości or whatever to… przestań to robić. Jeżeli chce się z Tobą umówić to on(a) zaproponuje alternatywny termin. Tak działają normalni ludzie, którzy oboje chcą tego samego. Jeżeli nie proponuje alternatywnego terminu to czas aby go olać. Czyli:

a)      Nie proponować więcej spotkań sama, niech on zcznie to robić

b)      Przestać być dostępną zawsze na każde zawołanie (to się tyczy zarówno spotkań, telefonów jak i wszelkiego rodzaju wynalazków typu Skype/Gadu-Gadu/Facebook i inne e-diabły.)

c)       Nie zagadywać

d)      Zacznij umawiać się z innymi osobami, zainteresuj się kimś innym – to pozwoli Ci na to aby przestać  myśleć tylko o nim

e)      Zacznij rozwijać swoje pasje

f)       Jeżeli jesteś na imprezie czy gdziekolwiek, gdzie on też jest…to zacznij interesować się innymi facetami, rozmawiaj z innymi. Z nim jak najmniej. Olej go i spędź miło czas. Nie zastanawiaj się tylko czy osiągnęłaś już efekt czy jeszcze nie.

To normalne, że on zacznie się zastanawiać – WTF. Stracił Twoje zainteresowanie jakiekolwiek. Byłaś zawsze, a teraz Cie nie ma…to jemu zacznie czegoś brakować. Zacznie Ciebie brakować…

UWAGA: To się nie tyczy spraw łóżkowych. Nigdy nie traktuj seksu jako elementu gry!

 Kochacie się ze sobą, bo macie na to ochotę. Tutaj bądź zawsze gorąca jak wulkan bo nie da się przegiąć J Zresztą to  nawet fajniej gdy w życiu on zauważy Twój chłód i zacznie podążać a w łóżku spotka go taka miła niespodzianka.

Jeżeli „zabranie siebie” nie zadziała to znaczy, że sytuacja jest jeszcze bardziej zjebana niż mogłoby się wydawać. Po prostu się Tobą znudził. Strzelałaś fochy, byłaś zaborcza, nie inspirująca go.

Pamiętaj: Foch nie jest sposobem na osiągnięcie czegokolwiek. KAŻDEGO mężczyznę bez wyjątku on wkurwia. Im bardziej doświadczony facet tym bardziej na niego negatywnie działa foch.

Jeżeli wydaje Ci się, że osiągnęłaś coś przez focha lub osiągałaś to masz racje wydaje Ci się. On więcej zdziałał złego niż dobrego. To było pyrrusowe zwycięstwo. Wyjątkiem są fochy po alkoholu czy innych używkach ;) ich nikt nie traktuje poważnie.

Ty musisz być zajebistą kobietą i musisz się wyróżniać. Jeżeli Twój obiekt zrobił coś nie po Twojej myśli, co Ci się nie spodobało to zamiast focha jest lepsza metoda ukarania – chłodnik. Tak…zastosuj wychłodzenie, ale z uśmiechem na ustach. Na 1-2 dni nie miej dla niego czasu, zajmij się czymś, odpowiadaj zdawkowo na sms’y/wiadomości na fejsie, nie spotykaj tłumacząc się pracą, szkołą, wyjściami ze znajomymi czy inną aktywnością. Zmień swoje plany. Mieliście wspólne? Odwołaj. Zabierz cukierka. To dużo skuteczniejsze...tylko nie przegnij znowu J kilka dni to nie tydzień. Zrobisz tak kilka razy a on zacznie to utożsamiać z tym zachowaniem. Gdy Cię zapyta czy o to chodzi, albo czy byłaś zła...to z usmiechem na ustach bez focha powiedz dlaczego byłaś zła. Przecież podstawa to komunikacja prawda?

Chłodnik jest bardzo zbliżony do focha, bo cel ma identyczny. Różnica jest taka, że facet nie zda sobie sprawy z chłodnika na początku i Ty nie zmieniaj swojego humoru i nastawienia do niego przez to co zrobił. On sam zauważy dopiero po czasie, że zabierasz mu samą siebie na jakieś jego zachowanie.

2. ZERO NACISKANIA NA ZWIĄZEK !

Jeżeli to nie jest związek, a „nowoczesne” formy relacji często nie są związkami zwłaszcza w dużych miastach to nie naciskaj! Nigdy! To logiczne, że każdy lubi wiedzieć na czym stoi i jaki stosunek do relacji ma druga osoba, więc pewnie gdy Ci zajebiście zależy to poruszysz ten temat, ale … gdy nie spotkasz się z entuzjazmem to siedź kurwa cicho i nie poruszaj tematu więcej! Zrozum, że mężczyzna to takie zwierzątko, które nie lubi być do niczego przymuszane. Nie chce ograniczeń i braku indywidualizmu. Nie wywołałaś w nim po prostu jeszcze tyle emocji aby Cię pragnął na związek. Zamiast rozpaczać i pieprzyć po koleżankach „jemu nie zależy” ogarnij się i weź do roboty. Spraw by następnym razem to on pragnął tego związku i poruszył ten temat. Im bardziej będziesz cisnąć na ten temat tym bardziej się od niego oddalisz. W 90% on po prostu lubi spędzać z Tobą czas i chodzić do łóżka. Tak, relacja typu „fuck friend” jest bardzo wygodna dla mężczyzny. Skoro jesteś zawsze dla niego dostępna, zależy Ci na nim, seks z Tobą też jest fajny to po co on ma nakładać na to ramy związku. Najczęściej związki facetom kojarzą się z zaborczością, zazdrością, przepytywaniem, wywiadami kto gdzie z kim dlaczego. Tylko jeżeli on będzie sam miał ochotę zadawać Tobie takie pytania…to zgodzi się abyś to Ty je zadawała – czyli magiczne słowo „związek”. W większości przypadków jest między Wami relacja, którą można nazwać związkiem, ale to Ty potrzebujesz tego zapewnienia…i zabijasz emocje.

Zero stawiania ultimatum „albo związek albo koniec z przyjaciółką do seksu!”. Jeżeli nieumiejętnie zagrasz to najczęściej będzie to „koniec” bo to odstrasza jeszcze bardziej i nigdy niczego nie próbuj w relacji z facetem ugrać w ten sposób. NIGDY. Każdy wartościowy facet się wkurwi i otrzymasz reakcje odwrotną. Chcesz wszystko spieprzyć ? Stawiaj ultimatum na każdym kroku! Wtedy tak go zniechęcisz do swojej osoby, że nic Ci już nie pomoże.

To, że facet nie chce związku i mówi Ci dowolny powód to wiedz, że to wszystko jest tanią wymówką. Teksty „nie jestem gotowy na związek” , „mam złe doświadczenia” etc to znaczy tylko jedno : Nie wytworzyłaś w nim takiej potrzeby.

Zamiast mówić o związku raczej próbuj się zachowywać tak gdyby ten związek był. Wciągaj go w swój świat, swoje życie aż zapragnie być jego częścią a najlepiej stosuj b.często „zabierz i daj cukierek.”

3. UCIEKAJĄCY KRÓLICZEK PO TUNINGU.

Ok. Zaczęłaś uciekać, ale on nie goni. Myślisz sobie: „co jest kurwa? Nie działa?! ;/”. Nie…problem znowu leży w Tobie. Ty przestałaś być dla niego interesująca. Twój brak dostępności jest dla niego wybawieniem. Poczytaj wtedy inne moje notki i dowiedz się jaka jest interesująca kobieta, która inspiruje mężczyznę. Zacznij coś robić ze swoim życiem przede wszystkim i pokaż, że masz swój indywidualizm… Niech on poczuje Twój indywidualizm.

Najgorsze co jest to właśnie brak indywidualizmu. Interesowałaś się NIM. Skupiałaś na nim zbyt mocno. Nie byłaś inspiracją. Zrób coś dla siebie:

a)      Zapisz na kurs tańca, sztuk walk, śpiewu, garncarstwa whatever

b)      Zacznij chodzić na fitness / siłownie

c)       Zrób coś extremalnego w swoim życiu

d)      Zacznij robić rzeczy, które Cie interesują – rozwijaj swoją pasję.

Pasja jest cholernie inspirująca. Dla każdego. Gdy on zadzwoni nastepnym razem czy napisze...to po prostu masz nie mieć czasu bo masz rozwijać swoje pasje i nie wahaj się tego zakomunikować.
Wytwórz swój świat dookoła siebie…aby on chciał w niego wejść.

Każdy mężczyzna szuka kobiety, która będzie dla niego inspiracją.

Zastanów się czy go inspirowałaś dostatecznie, czy jest coś w czym on Cię podziwia.
Uciekający króliczek po tuningu to dużo dłuższa metoda na przywrócenie zainteresowania. To proces, który może też nie zadziałać…zależy jak głębokie jest zniechęcenie.

 

4. OKAŻ MU JAWNE ZAINTERESOWANIE

To z kolei może być zaprzeczenie wszystkich pozostałych punktów, ale to jest dedykowane dla wszystkich kobiet, które przeginają pałę czyli naczytały się tej zjebanej książki „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy” a z angielskiego: „Why men love bitches” i to tłumaczenie mi się bardziej podoba. To książka o sukach, a mężczyźni nie kochają suk. My kochamy wariatki. Szalejemy za wariatkami. Próbowałem przeczytać tą książkę z ciekawości i kurwa strawiłem tylko 50 stron. Niestety odkrywam, że coraz więcej moich koleżanek czytało/czyta albo ma zamiar ją przeczytać. Absolutny kurwa jego mać bestseller, który pierdoli kobietom w głowach!!!

Każdy facet uwielbia ciepło, czułość i namiętność oraz zainteresowanie swoją osobą!

Jeżeli będziesz zimna i nie będziesz mu okazywać w jawny sposób seksualnego zainteresowania jego osobą to… nie zdziw się, że on straci zainteresowanie Tobą! Po prostu wymieni Cię na lepszy model, który będzie ciepły. Od bycia zimną czyli po prostu zachowania w sposób „koleżeński” nie zyskasz jego zainteresowania. Nawet jeżeli ono będzie…to gdy się nie zmienisz to stracisz je. Owszem, to czego nie możemy mieć jest pociągające, ale Twój czas nie trwa wiecznie. Na każdego faceta przypada dużo więcej fajnych kobiet. Fajnych facetów jest jak na lekarstwo i dobrze o tym wiesz.

Nie okazując wprost zainteresowania jego osobą ryzykujesz, że on przeniesie swoje zainteresowanie na inną być może ciekawszą kobietę od Ciebie.

Musisz stawiać wszystko na jedną kartę, musisz grać Va Banque. Nawet jak jesteś zimna i niedostępna to czasami po prostu powiedz mu, że świetnie wygląda i sprawia, że masz na niego ochotę, podnieca Cię dziś. Powiedz mu czasem, że masz ochotę go pocałować. Nawet jeżeli nic między Wami nie było lub się zepsuło…relacje oziębiły to taką deklaracją zainteresowania wytrącisz go z równowagi, ale bardzo pozytywnie.

Najczęstszym powodem braku zainteresowania jest fakt, że byłaś „za gorąca” czyli zależało Ci za bardzo i należy Ciebie schłodzić, w przeciwnym wypadku trzeba Cię „podgrzać”.

Jeżeli po utracie zainteresowania i podgrzaniu Twojej osoby jemu nie wróci zainteresowanie… to trudno. Zjebałaś i możesz mieć pretensje tylko do siebie. On prawdopodobnie zainteresował się inną kobietą, która okazuje, że jest nim wyraźnie zainteresowana.

Najbardziej w tej zjebanej książce utkwił mi fragment dotyczący kolacji, który radził aby jak mężczyzna jest głodny to dać mu parówki ;] nie szykować nic specjalnie dla niego.
Zrób tak…on dopisze to sobie do podświadomej listy Twoich negatywnych cech.

Gotowanie dla faceta jest szalenie podniecające i jeżeli musisz już schłodzić siebie….pokazując mu spadek zainteresowania to nigdy nie rób tego na polu kuchennym ani w łóżku. Każdy facet doceni pyszną potrawę, którą dla niego przyrządzisz i to nie podlega dyskusji. Tutaj nie ma przegięć.

 

 5. DAWAJ I ZABIERAJ CUKIERKA – NIEUSTANNIE.

Z tego składają się relacje międzyludzkie. Rób to profilaktycznie w każdej relacji, aby dmuchać na zimne.

Jeżeli raz będziesz dla niego zimna, nieobecna, niedostępna…to tydzień później bądź gorąca jak wulkan i znów zabierz tego cukierka. Zrobisz tak kilka razy a facet (kobieta) zwariuje. Zacznie się zastanawiać jaki jest Twój stosunek do niego. Będzie tęsknić za Twoim ciepłem…tylko musi mieć szansę je poznać. Często rób to także gdy jest dobrze…za dobrze! To już powinnaś mieć sygnał ostrzegawczy, że coś się może zaraz spieprzyć. Wkradnie się nuda. Cykliczne schładzanie i podgrzewanie swojej osoby względem drugiej…to jeden ze sposobów na uniknięcie jej.

Nie pierdziel, że masz dość tych gierek, pragniesz stabilizacji. Ona Cię dopadnie jak będziesz mieć 50-60 lat. Relacje to gra – nie grasz…to wylatujesz z gry. Uświadom to sobie i nie dyskutuj z tym tylko naucz się grać!

Szczęścia życzę ! :)

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl



 
1 , 2


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Kody Rabatowe