Bardzo szczerze o tym jakie kobiety lubią Mężczyźni.
niedziela, 24 czerwca 2012

Dlaczego ON Cię zdradza / przestał się odzywać?

Jak wiecie uwielbiam walczyć z mitami na temat facetów, dlatego jak tylko słyszę od różnych kobiet, że wszyscy faceci to świnie. Później jak drążę temat to okazuje się, że wszystkiemu winne jest duże miasto, w którym mieszka owa kobieta, bo tutaj jest bardzo dużo pokus i aby mieć sukcesy z facetami i zatrzymać wartościowego faceta na dłużej to trzeba zmienić miasto myślę sobie „co za bzdury”. To będzie bardzo ostra notka i stracę pewnie część czytelników, ale trudno się mówi. Jest szczera.

Jeżeli należysz do grupy kobiet, która jest zdradzana notorycznie przez facetów – praktycznie 90% to… nie szukaj winy ani w mieście, ani środowisku ani broń boże w mężczyznach. Zawsze szukaj winy w sobie – co z Tobą jest nie tak, że faceci Cię zdradzają, a nie innych.  Ja gdy miałem jakiekolwiek problemy z relacjami z kobietami to szukałem winy wyłącznie w sobie. W dupie mam setki maili, które teraz spłyną do mnie i komentarzy, które będą krzyczeć: „Jesteś egoistą” ; „Patrzysz tylko jednostronnie”  ; „wprawiasz zajebiste kobiety w kompleksy”.

Żeby oszczędzić komentarzy to powiem wprost:

Zajebiste kobiety nie są zdradzane przez fajnych facetów.

Jesteś zajebistą kobietą a zostałaś zdradzona? Facet nie był Ciebie wart - nie? To zastanów się czy naprawdę jesteś zajebistą kobietą. Facetom zarzuca się słodkie słówka, czarowanie kobiet, granie na pokaz i bycie gentlemanem… wszystkie takie rzeczy, na które kobiety są wściekłe, że się łapią. Jak wygląda najczęściej taki scenariusz?

Spotykasz zajebistego faceta… Jeszcze nie wiesz, że on jest zajebisty. Z początku zwykły facet, ale on doskonale wie, że kobiety uwodzi się przez uszy. Rozmawiacie ze sobą…coraz więcej, coraz dłużej. Jesteś oczarowana, że to świetny facet. Takiego jakiego chciałaś.  Mija kilka tygodni, a Ty tej samej przyjaciółce której się chwaliłaś, że on jest  taki zajebisty a teraz żalisz, płaczesz „ON MNIE ZDRADZIŁ” albo: „ON PRZESTAŁ SIĘ DO MNIE ODZYWAĆ”. Nie ma to żadnego znaczenia, bo jedno i drugie ma te same podłoża.

Oczywiście czasem facet, może być naprawdę chujem i po prostu robić to dla sportu, ale zastanów się… Jeżeli ta sytuacja powtarza się 3-5 razy z rzędu… to czy może być tak, że trafiasz wyłącznie na chujów? NIE.

                     Żaden facet, z góry nie jest zaprogramowany na zdradzanie / olewanie kobiet!

Powtórzę, bo spotykam się z nadinterpretacją swoich tekstów – istnieją tacy faceci, ale to są naprawdę małe wyjątki. W przypadku gdy facet jest dla Ciebie zajebisty i Ty czujesz, że on jest zajebisty to naprawdę tak jest, tylko od Ciebie zależy jak długo będziesz przekonywać się o zajebistości tego faceta. Pomyśl sobie … zajebisty facet, który Cię urzekł nie musi Cię okłamywać dla seksu. Zajebisty facet tak jak zajebista kobieta nie ma problemu ze znalezieniem partnerki do seksu. Nie musi opowiadać czegoś co spowoduje zranienie Ciebie, czegoś co jest z nim nieszczere.
On Cię nie zna…nie wie jeszcze, że czy Ty jesteś zajebista czy nie…więc na wszelki wypadek wyciąga najlepsze rzeczy o sobie, które Ci komunikuje.

 Jak robi większość kobiet, gdy się nadzieje na takiego, który był cudownym facetem a okazał się zwykłą świnią?

Przestaje nam ufać i wierzyć w to co mówimy, staje się antymęska. Co prowadzi do jeszcze większych frustracji, bo faceci od takich uciekają.

Jeżeli cierpisz na syndrom zdradzalności / olewania przez facetów przy szybkim poznaniu to zapamiętaj sobie:

a)      Faceci nie ubarwiają siebie celowo aby zaciągnąć Cię do łóżka. Większość facetów jest jaka mówi, tylko potrzebują kobiety przy której będą mogli tacy być!
b)      Każdy mężczyzna będzie dbał o kobietę, która będzie dla niego zajebista.
c)       Gdy facet przestaje się odzywać / zdradza to dlatego, że sam przeszedł rozczarowanie.

Zdrada bierze się z rozczarowania albo nudy. Płeć nie ma żadnego znaczenia

 

 

Znam mnóstwo kobiet, które robią w ten sam sposób…i ani jednego mężczyzny, który po takim zawodzie jaki go spotkał mówiłby: „Wszystkie kobiety to suki”.  Dlaczego kobiety więc to robią? Czemu tak generalizują? Jedna z moich czytelniczek właśnie napisała: „z reguły kobiety oczerniają tylko mężczyzn”.

Sytuacje w których facet odkryje, że jednak nie jesteś dla niego atrakcyjna i da Ci powody, by nazywać go świnią:

- Jesteś zbyt natrętna czyli wysyłasz 15 smsów dziennie i robisz mu jazdy, że on nie odpisuje dłużej niż godzinę/dwie. W ogóle robisz mu jakiekolwiek wyrzuty, że nie ma dla Ciebie czasu.
- Zaczynasz go zalewać swoimi problemami, żalami oraz historiami dziwnej treści na temat swoich znajomych , rodziny, sąsiadów whatever. Żaden mężczyzna poznając kobietę nie chce tego!
- Za dużo mówisz o pracy!
- Za dużo się użalasz jak Ci smutno i nieszczęśliwie w życiu.
- Spotykacie się załóżmy 3 tygodnie…dość intensywnie a Ty wciąż nie masz ochoty na seks z nim. Nie dziw się, że jego reakcja będzie naturalnie olanie/zdrada. Facet Twoje wstrzymywanie traktuje jako fakt, że Cię nie pociąga. On nie robi z tego wielkiego halo jednak każdy facet lubi czuć się atrakcyjny dla swojej kobiety, gdy nie czuje… zaczyna się rozglądać.
- Liczysz tylko, że on Cię będzie zaskakiwał i nie dajesz nic od siebie. Zapominasz, że w relacji dwie osoby powinny dawać od siebie tyle samo.
- Patrzysz na świat w zupełnie inny sposób niż on, masz zupełnie inne pasje, poglądy, sposoby spędzania czasu.
- Masz małe potrzeby czułości / namiętności w stosunku do niego
- Dajesz mu więcej niż 50% prowadzenia i odpowiedzialności za to jak będzie wyglądać Wasza relacja.
- Jesteś niezależna aż za bardzo  - pokazując mu, że do niczego nie jest Ci potrzebny. Wszystkie plany robisz sama, nie wprowadzasz go w swoje życie. Nie interesujesz się jego życiem, pomimo że on próbuje zainteresować się Twoim.
- Jesteś od samego początku znajomości zazdrosna, zaborcza i próbujesz go kontrolować zapominając, że on miał przed Tobą i ma nadal swoje życie. Swoich znajomych i swoje sposoby na spędzanie wolnego czasu. Jakoś sobie radził…i nagle Ty próbujesz ingerować w jego cały światek

Podsumowując:

Mężczyzna oleje Cię, albo zdradzi jeżeli spełniony zostanie przynajmniej jeden z 2 warunków

a)      Zrazisz go do siebie różnymi ZŁYMI zachowaniami
b)     
Jesteście niedopasowani do siebie

W długich związkach z wieloletnim stażem małżeńskim może dojść jeszcze spadek zainteresowania seksem lub po prostu straszna nuda i jednostajność w seksie. Tylko nie pieprzcie mi tu, że wszystko sprowadzam do seksu bo taka jest prawda.

Pamiętajcie, że każdy ma swoje potrzeby. Wy macie względem mężczyzn potrzeby i mężczyźni względem Was. Zarówno intelektualne jak i fizyczne.  

Przestań więc pierdolić, że mężczyźni to świnie, miasto, w którym mieszkasz jest temu winne, czy zwalać na cokolwiek innego. Zacznij patrzeć na siebie ! Jeżeli nie chcesz zmian to OK. – patrz na innych.

Pewien mądry człowiek John Fitzgerald Kennedy (kiedyś rozstałem się z kobietą m.in. dlatego, że nie wiedziała kim był JFK) powiedział podczas zaprzysiężenia na prezydenta 20 stycznia 1961:

„Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”

To się właśnie nazywa brak roszczeniowej postawy. Ja bym to przerobił w kontekście relacji damsko-męskich na:

„Nie pytaj, co Mężczyzna Może zrobić aby Cię uszczęśliwić, zapytaj co Ty możesz zrobić aby uszczęśliwić Mężczyznę” (zdecydowanie tępię roszczeniową postawę!)


Dlaczego? Bo to kurwa powróci! Jeżeli nie powróci…zrobisz wszystko by uszczęśliwić mężczyznę a on tego nie zauważy to niech spierdala. Tak…powiedz to sobie następnym razem gdy będziesz uszczęśliwiać mężczyznę, a on nie będzie chciał tego samego robić w Twoim kierunku. NIECH SPIERDALA. Zapamiętałaś? Nie narzekaj na niego u przyjaciółek, nie obrażaj się na innych facetów, nie wyżywaj na nich. Powiedz sobie w głowie tylko te dwa magiczne wyrazy w kierunku do niego i zastosuj się do tych słów. Nie oczekuj, a dawaj…i wtedy oczekuj…jak przyjdzie to zajebiście. Nie przyjdzie…to wiesz co masz zrobić.

Jeżeli właśnie odkryłaś, że to z Tobą jest coś nie tak to… przestań zamartwiać się, płakać czy dołować że jesteś do dupy. Nie mam na celu obniżenia Twojego poczucia własnej wartości a jedynie chcę dać Ci bodziec do pracy nad sobą, jeżeli poczujesz że taka jest niezbędna. Chcę też byś nie wylewała wszystkich swoich żali na zewnątrz a już na pewno nie na facetów – to odstraszy tym bardziej. Nie wiesz co masz robić? Nie wiesz co zmienić w sobie …? Nie pytaj mnie J Przede wszystkim musisz mieć bardzo dużo kolegów, rozmawiać z nimi szczerze, nawiązać pewną relację. Większość facetów jest zajebiście szczera i zdziwisz się jak naprawdę szczerze i prosto z mostu z nimi porozmawiasz. Musisz tylko mówić ich językiem o rzeczach, które dla nich są oczywiste, ale kobiety raczej z nimi o tych rzeczach nie rozmawiają.

Gdy już wiesz, że coś z Tobą może być nie tak to nie pytaj innych kobiet o zdanie. Zapytaj mężczyzn! Nikt nie da Ci bardziej szczerej odpowiedzi…tylko zasięgnij opinii od co najmniej 10 facetów i wyciągij statystykę z tego co usłyszysz J

Naprawdę nie ma co generalizować, że faceci coś lubią lub czegoś nie lubią albo czego oczekują. Jeżeli miałbym generalizować coś o facetach to faceci uwielbiają:

a)      Kobiety, które są świetnymi, otwartymi kochankami
b)      Kobiety inteligentne, optymistyczne, pewne siebie
c)       Kobiety, które są nie tylko świetnymi kochankami ale także przyjaciółkami
d)      Dobrze zjeść
e)      Relaks szeroko pojęty (czy to impreza/wypad z kumplami  czy mecz piłki nożnej , whatever)

Poza tym większość z nas nie lubi zmian… Pragniemy takiej kobiety, która będzie taka jakiej zasze chcieliśmy. Ja ostatnio poznałem taką… Jesteśmy dopasowani do siebie i nie mamy toksycznych zachowań… ani ona, ani ja J To tak na wszelki wypadek gdyby któraś zapytała czy są takie kobiety, o których pisze….owszem są!

Musicie zapamiętać, że mężczyzna gdy poznaje kobietę to oczekuje od niej dwóch rzeczy:

RELAKSU I PRZYJEMNOŚCI

Te dwa wyrazy mają wiele znaczeń i tak je trzeba interpretować. Chodzi zarówno o relaks intelektualny jak i fizyczny. Tak…uwielbiamy z Wami rozmawiać i „odpływać” w nieznane. Uwielbiamy poruszać z Wami tematy, których nie możemy poruszyć z nikim innym. Uwielbiamy odpoczywać z Wami po prostu przytulając się w łóżku. Uwielbiamy gdy jesteście czułe, namiętne zarówno w treści jak i formie. Gdy każde spotkanie z Wami to po prostu ukojenie dla naszych umysłów. Gdy kojarzycie nam się wyłącznie z ciepłej, spokojem, radością, marzeniami, relaksem. Do takich kobiet chce nam się wracać, chce nam się tęsknić, myśleć, pragnąć i…uszczęśliwiać!

Facet, który czuje spokój/relaks ze swoją kobietą będzie chciał ją uszczęśliwiać. Zawsze.

A Ty dalej siedź w domu i pieprz głupoty, że za Twoje niepowodzenie i nieszczęście odpowiedzialne jest Twoje miejsce zamieszkania, środowisko lub mężczyźni. Może zdarzy się cud i z takim nastawieniem jednak znajdziesz swoje szczeście, ale zanim go nie zmienisz – nie wróżę Ci tego.

Na koniec powiem:

Uwielbiam kobiety, za to że po prostu są. Wszystkie kobiece cechy wtedy kiedy są najgorsze i wtedy kiedy są najlepsze. Szanuje, cenię. Nawet gdy przeżyje rozczarowanie, gdy mnie jakas ostro wkurwi to nie zmieniam swojego zdania, bo wiem, że są te cudowne dla których chce się żyć. Takie, na których myśl od razu się uśmiecham (pozdrowienia AN). Nigdy za swoje nieszczęście  nie winie żadnej kobiety.

Jestem cierpliwy, podchodzę do wszystkiego z dystansem, czasem chłodem, opanowaniem i kalkulacją. Trzymam swoje emocje często na wodzy. To postawa gwarantująca szczęście i brak frustracji. Jeżeli jesteś sfrustrowana z powodu facetów i rozczarowana nimi to … zmień to w sobie. Popracuj nad tym bo na razie tylko to Ci zostało aby zacząć normalnie żyć. Uświadom to sobie tylko, że nie tędy droga.

Szczęścia, czułości i namiętności życzę:)

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl

http://www.facebook.com/malemen



sobota, 09 czerwca 2012

Całe szczęście, że człowiek jest istotą rozumną i potrafi swoje przekonania rewidować. Nie wiem czy to kwestia coraz szybszego życia czy czegoś innego. Wiele się piszę o tym kim być, co robić, co mówić, czego nie robić, dlaczego, po co. Powiem szczerze…to wszystko wydaje się zajebiście skomlikowane. Niepotrzebne gierki, nastrajanie i tak dalej. To wszystko może być męczące. Zadaj jednak sobie to pytanie PO CO? Życie jest za krótkie aby spędzać czas na rozmyślaniach o kimś kto nie spełnia naszych fundamentalnych oczekiwań.

Zastanów się jak wyglądały Twoje dotychczasowe randki:
 Jest facet nawet fajny OK. Idziecie do restauracji, kawiarni, spacer nad morzem czy nawet coś pełnego emocji.

Rozmawiacie ze sobą 1,2,3,4h jest OK.
Spotykacie się z pewną dozą nieśmiałości kolejny raz…
Znowu rozmawiacie… może nawet krócej. Wchodzicie powoli w swój świat
Trzecia randka i jest pocałunek / złapanie się za rączki i tak dalej.
Być może na czwartej jesteście u niego lub u Ciebie w domu.
Dochodzi do czegoś więcej… i co? Okazuje się, że ma zupełnie inne potrzeby. Nie jest tak czuły jak byś tego oczekiwała, nie czujesz przy nim takiego poczucia bezpieczeństwa jakiego byś chciała, seks też jakiś taki…no bywało lepiej.

Zbudowaliście jakąś więź między sobą, ale jakoś tak czujesz, że to trochę nie to. Stajesz się chłodna coraz bardziej… Nie masz już takiego entuzjazmu, ale coś tam między Wami się wytworzyło. Ciągniesz to dalej…spotykacie się, ale Tobie jednak czegoś brak. On nie jest tak czuły, namiętny jak powinien.

Zaraz zaraz…. To on stał się chłodny? To on jest jakiś niedostępny, nieobecny? Ooo…nie… on po prostu nie odzywa się o tym wieczorze/nocy? To zwykły cham i prostak. Przez niego nienawidzisz męskiej rasy. Rozpalił Cię poprzez uszy a jak doszło między Wami do zbliżenia to dalej już była gra pozorów aż do powolnego wygaśnięcia kontaktów.

Znany Ci jest ten scenariusz? To na cholerę wysłuchiwałaś o jego dzieciństwie, matce, spojrzeniu na świat, marzeniach, planach, upodobaniach pracy czy cokolwiek innym? Zmarnowałaś  kilkanaście godzin. Mogłaś w tym czasie popracować nad sobą i poczytać jakąś ciekawą książkę albo przynajmniej Forbesa ;)

Co można było zrobić? Przyśpieszyć całą interakcję! Po co było marnować czas?

Bliskość fizyczna między ludźmi bardziej zbliża i pozwala sprawdzić czy „to ta osoba” niż dziesiątki przegadanych godzin!

Przypomnij sobie co wspominasz częściej z nowopoznaną osobą czy treść co ta osoba mówiła czy to w jaki sposób dotykaliście się nawzajem, zapach, sposób w jaki całuje. Przypomnij sobie jak się wtedy czułaś gdy Jego usta spijały miód z Twoich ust, dłonie gładziły po policzkach. Przypomnij sobie jak czułaś się bezpiecznie w jego ramionach…przypomnij sobie swoje podniecenie. Było ogromne?
Prawdopodobnie teraz cofnęłaś się myślami wstecz i pomyślałaś o mężczyźnie, z którymi jako ostatnim było Ci fantastycznie, co sprawiało, że czułaś się niesamowicie zrelaksowana i rozluźniona. Chciałaś by ten czas trwał i trwał…  Pamiętasz to doskonale prawda?
Nie jesteś w stanie jednak sobie przypomnieć treści słów, merytorycznego kontekstu. Po co więc to wszystko było…?

Co chcę Ci przekazać? Wszystko w podobnym tonie – pieprz konwenanse J Nie…tym razem nie chodź do łóżka na pierwszej randce, ale… po prostu przyśpiesz fizyczną interakcję między Wami. Prowokuj szybciej, mocniej. Nie gadaj o pierdołach bo naprawdę, uwierz mi – Ciebie to nic nie interesuje. 

Czas na wzajemne poznawanie się będzie DOPIERO jak fizycznie będziecie do siebie pasować!

To nie jest trudne by sprawdzić z kim masz do czynienia. Ocenić faceta czy jest inteligentny, dobrze się prowadzi, czy ma fantazję, perspektywy na przyszłość, podejście do życia możesz w ciągu 2 godzin. Podoba Ci się dalej? Kontynuuj i prowokuj rozmową, dotykiem, niech dojdzie między Wami do fizycznej bliskości. Nie… ? Przerwij to bo lepiej już nie będzie.
Fizyczna bliskość zbliży Cię do tego faceta niż dziesiątki godzin gadania czy wspólnego spędzania czasu.

Dlaczego to takie istotne? Z prostej przyczyny – przyśpieszając interakcję pozycjonujesz ją w określony sposób.

Zastanów się – PO CO CI MĘŻCZYZNA / PARTNER ????

Kobieta jest mi potrzebna przede wszystkim do tego do czego stworzona jest interakcja damsko-męska. Jeżeli ona nie ma takich samych potrzeb dotyczących fizyczności co ja czyli:

- czułość
- namiętność
- chęć bliskości fizyczno-psychicznej
- popęd seksualny

To ja nie chcę także sprawdzać czy ma inne cechy być może pozytywne. Może być najbardziej fantastyczną osobą na świecie, pewna siebie, inteligentna, możemy się doskonale rozumieć. Może być moim oparciem duchowym i co z tego…? Skoro najpierw dowiem się, że nim jest a później, że nasze fizyczne potrzeby się gigantycznie różnią? Dlaczego mam się na taką katorgę skazywać?
Co z tego będzie ? Im dalej w las tym gorzej…bo ja będę sfrustrowany, że nie mam czegoś co oczekuje co jest dla mnie szalenie istotne… To właśnie fizyczna bliskość powoduje, że jesteśmy czymś więcej niż tylko przyjaciółmi.

Skoro wiemy, że to bliskość fizyczna buduje fascynację, wyobrażenia o tej bliskości fizycznej i ona jest najważniejsza w relacji to dlaczego bardzo często rozpoczynamy od d…rugiej strony? Nie wierzę w przyjaźń damsko-męską pomiędzy heteroseksualnymi singlami nie połączonych więzami krwiJ Nie ma takiej możliwości aby ją utrzymać! Jasne, pewnie…można być kolegą/koleżanką, ale….no daj spokój! Ilu facetów, z którymi byłaś na randce zostało Twoim kolegą/ regularnym znajomym? 10% ???

To co piszę teraz jest wybitnie nie dla wszystkich osób.
Naturalnie znajdą się tacy, dla których fizyczność nie jest taka ważna. Nie lubią się np. kochać o poranku, zasypiać przytuleni w objęciach,  całować się namiętnie, leżeć wspólnie i rozmawiać o niebieskich migdałach rozkminiając sens życiaJ

Nie każdy to lubi i to jest OK. Są też tacy mężczyźni…dla Was najważniejsze będą dziesiątki godzin rozmów zanim przejdzie do następnego etapu, bo i tak te rozmowy będą ważniejsze niż ta „cała fizyczność”.

Jestem osobą, dla której doskonale wiadomo, że cechy intelektualne, spokój i opanowanie jest bardzo istotne…i to pretenduje czy dana osoba mnie pociąga w jakiś sposób czy nie. Jeżeli jednak ta osoba mnie pociąga…to przyśpieszam interakcje prowokując fizyczność. Sposobów jest bardzo dużo…bo wiem, że to za fizycznością będę tęsknił myśląc o niej. Będę tęsknił za jej spojrzeniem, za smakiem jej ust, za zapachem jej perfum i dotykiem jej skóry, ciepłem jej dłoni. To właśnie te tęsknoty spowodują, że będę chciał dalej ją poznawać…dalej z nią rozmawiać, przybliżać mentalnie bo wiem, że nie jest zimną rybą i chcę poznać więcej tego co siedzi w jej głowie.

Wiem co teraz sobie myślisz. Zainteresowanie kimś abyś chciała tej fizyczności pojawia się u Ciebie dopiero w momencie rozbudzenia Ciebie przez słowa/ przez uszy. Potrzebujesz spędzić z kimś trochę czasu aby zaufać, otworzyć się bo jesteś generalnie skrytą osobą, nie jesteś otwarta do wszystkich. Ja to doskonale rozumiem, ale… tym bardziej jesteś w stanie skrócić często ten czas poświęcony na decyzję: „brnąć w to czy nie”. Opisz sobie dokładnie w głowie jakiego mężczyzny szukasz:

- Jakim jest typem osobowości? Intro czy ekstrawertykiem?
- Jak bardzo pewny siebie jest? Typowy samiec alpha, czy raczej wersja soft?
- Czym się zajmuje na co dzień?
- Jakie książki, gazety czyta? Jakie ogląda filmy?
- Jaki jest jego styl ubierania się?
- Jaki jest jego stosunek do związku – blisko, lecz z dystansem czy blisko ponad wszystko?
- Jak ważna jest dla Ciebie huśtawka emocjonalna? (dobra to pytanie retoryczne, bo większość kobiet jej potrzebuje aby odczuwać pożądanie)
- Jakie jego cechy muszą być podobne do Twoich, czego nie jesteś w stanie zaakceptować?
- Co we wspólnie spędzonym czasie dawałoby Ci największą radość / satysfakcję?


Gdy już dokładnie sobie zaprojektujesz takiego faceta i będziesz świadoma CZEGO potrzebujesz. To spowoduje, że świadomie w rozmowie będziesz także dążyć do weryfikacji danego faceta przez swój prywatny filtr. Jeżeli nagle okaże się, że on spełnia większość Twoich kryteriów a dodatkowo pociąga Cię wizualnie to…gwarantuje Ci, że poczujesz pożądanie do niego. Będziesz chciała na przełamanie fizycznej bariery dużo, dużo szybciej. Zrób to… bo to czas na finalny test.

Może mężczyźni potrzebują jakiś fajerwerków do bycia bardziej lub mniej otwartym fizycznie… Ja osobiście uwielbiam czułość, dotyk, namiętność i nie potrzebuje dziesięciu randek aby poczuć do kobiety pożądanie. To pożądanie albo się czuje na pierwszym spotkaniu…nawet pod koniec, albo później już może być naciąganeJ Okey… jest jeszcze coś takiego jak wzrastające napięcie… ale napiecie trzeba budować kiedy jesteś pewna, że nie jesteś zbyt atrakcyjna jeszcze dla niego.

Zakręciłem, mnóstwo chaosu w tej wypowiedzi. Wniosek jest jednak prosty…zamiast umawiać się na dziesiątki randek i gadać o pierdołach do znudzenia po prostu przełam barierę fizyczną jak najszybciej! Sprawdź czy Wam jest dobrze… czy Wasze potrzeby są bardzo zbliżone do siebie. Przyśpieszysz wtedy Waszą relację przenosząc ją na dużo wyższy poziom…albo totalnie skillujesz. Po prostu stwierdzisz, że braki i niespełnianie Twoich potrzeb jest zbyt dużo.

Po co chcesz poznawać faceta, który nie reaguje na Twoje fizyczne potrzeby bo ma zupełnie inne? Zostaw go innej kobiecie, która będzie z nim bardziej szcześliwa – nie Ty!

Szczęścia życzę i wielu  namiętności w życiu :)

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl
 

 

 

 

 



niedziela, 03 czerwca 2012

Zainspirowany wieloma mailami od Was stwierdziłem, że czas walczyć z następnym stereotypem. 

Zauważyłem, że bije z Was rozczarowanie do mężczyzn. Sparzyłyście się wielokrotnie na jakimś facecie.  Każdy z nas miał lepsze lub gorsze doświadczenia związkowe. Nasze życie toczy się dookoła:

- rodziny
- przyjemności
- pracy, która potrafi spełniać nasze potrzeby realizacji

To bardzo spłycona hierarchia potrzeb Maslowa. O ile kwestia pracy czy przyjemności jest stosunkowo łatwa, bo sposobów na realizację zawodową są miliony. Recept na sukces zawodowy w dziedzinie, która nas interesuje także (jeżeli ktoś potrzebuje to zapraszam na @ - jak będzie sporo maili to pojawi się także taka notka, nie na każdy odpowiem). Są to potrzeby stosunkowo „twarde” umiejętności. Jednakże potrzeba „rodzina” (mieszana także z potrzebą przyjemność)  – to już nie jest takie łatwe. Próbujemy szukać od nastoletnich lat, umawiamy się z różnymi osobami. Dowiadujemy się czego sami potrzebujemy aby przeżyć szczęśliwie życie i przejść przez nie z kimś kto będzie dla nas absolutnym wsparciem i będzie dawał poczucie jedności, bezpieczeństwa i zrozumienia. Ta droga bywa bardzo wyboista do poznania siebie czyli:

a)      Jaki partner sprawia, że czujemy się szczęśliwi
b)      Jaki partner pociąga nas i podnieca
c)       Z kim odczuwamy szczęście i uskrzydlenie

To nie jest testowanie tego czy ten ktoś jest zajebisty czy nie, tylko CZY TOBIE odpowiada właśnie taka osobowość i cechy charakteru. Co się dzieje po kilku latach gdy patrzycie, że inni są już ustatkowani w szczęśliwych związkach a „ja kurwa nie bo trafiam na dupków (złe kobiety) !”

To jest właśnie najlepszy moment, aby zajrzeć w głąb siebie i dowiedzieć się czego chcemy, a później wprowadzić zmiany w sobie jeżeli dowiemy się już jakie cechy przyciągną dany typ faceta (kobiety). Ja tak zrobiłem i każdemu to radzę. Przecież aby być szczęśliwym z drugą osobą – trzeba być na równi z nią. Nikt nie może być lepszy lub gorszy – co przekłada się na język dominacji lub nie.

Która z Was z ręką na sercu (piersi J) chce faceta, który pragnie szarej myszki, dla której będzie tarzanem, będzie „przynosił pożywienie” i będzie tłumił każdy objaw pewności siebie, własnego zdania i pokazania, że jest się równorzędną partnerką. No kurwa mać nie żyjemy w średniowieczu. Jestem za emancypacją kobiet, bo takie kobiety są po prostu niesamowicie seksowne. Mózg kobiety podnieca mnie tak samo jak jej fajne piersi. Czy sądzisz moja droga, że jestem wyjątkiem? Znasz pewnie takich, dla których mózg jest nieważny, ale on przecież nie leży w kręgu Twoich zainteresowań więc po co w ogóle o nim mówić?  

 

 

Kurwa, dlaczego zatem uważacie, że boimy się inteligentnych, pewnych siebie kobiet pełnych ambicji? Będę używał wulgaryzmów gdy piszę o takich rzeczach inaczej nie da się podkreślić mojego wkurwienia na tego typu opinie, które są powszechne. Mężczyźni nie lubią szarych pip, które są sierotkami Marysiami i na dodatek celowo jeszcze kreują się na takie słabe i bezbronne, aby mężczyzna mógł się poczuć przy niej „Prawdziwym Mężczyzną”.

Mężczyzna nie potrzebuje kobiety do tego aby poczuć się „Prawdziwym Mężczyzną”

Ani kobieta ani mężczyzna nie powinni budować pewności siebie dzięki sobie nawzajem.

Zakładam, że każda z Was szuka inteligentnego, pewnego siebie i świadomego swojej wartości mężczyzny. To logiczne, że taki mężczyzna przyciąga wiele kobiet (jeżeli np. jeszcze jest przystojny). Kobiety uległe i słabe najzwyczajniej w świecie WYKORZYSTA. W dość łatwy sposób otumani jeżeli mu się pokaże, że może zbyt wiele. To jest naturalne i tak już jest skonstruowana nasza natura. Każdy z nas jest wygodny i wykorzystuje tego kto jest słabszy jeżeli mu się tylko na to pozwoli. Jeżeli jesteś piękną kobietą o fantastycznym ciele to faceci będą Cię podrywać – to pewne. Zatrzymasz jednak tylko tych najsilniejszych samców, których nie odstraszy Twoja inteligencja i pewność siebie. Co z tego, że reszta się boi? To naturalna selekcja!
Tobie też nie wszystko w życiu łatwo przychodziło tylko ciężko na to pracujesz. Jeżeli Ty nie będziesz miała kontroli nad swoim życiem to nie dziw się, że przejmie ją kto inny całkiem niepostrzeżenie. Oczywiście nie zawsze musi się tak stać. Nie ma co generalizować, ale jest olbrzymie ryzyko (pozdrowienia AK).

Pewny siebie, wartościowy i inteligentny mężczyzna szuka przede wszystkim równej sobie partnerki. Kobiety, nad którą będzie czuł, że nie ma przewagi i vice versa – ona też nad nim nie będzie miała przewagi. Facet szuka w kobiecie naprawdę ukojenia, spokoju i czasami także odpoczynku od „testosteronowego zachowania”, któremu poddaje się w życiu zawodowym i czasem oddać pałeczkę wyborów swojej kobiecie. Naturalnie każdy mężczyzna będzie chciał podświadomie dominować, narzucać swoje wzorce i zachowania. Jeżeli jeszcze do tego wszystkiego kieruje ludźmi w pracy to tym bardziej będzie chciał to robić w życiu…i…gdy to zacznie robić i zobaczy, że za każdym razem mu się udaje to właśnie wtedy zacznie tracić zainteresowanie. Kobieta będzie wyzwaniem gdy zobaczy, że nie przychodzi mu z nią tak łatwo, że stawia oór…tak samo jak on próbuje narzucić coś swojego…tak samo Kobieta się buntuje i mówi: „teraz robimy po mojemu”. Ona swoim zachowaniem, dokonaniami powoduje to, że on musi się z nią liczyć. To jest partnerstwo. Mówię tutaj oczywiście o sobie, bo ja mam podświadome dążenie do tego „jak ja chcę”. Nic z tym już nie zrobię i  nie zamierzam, ale tym bardziej pociągają mnie kobiety, które czasem się temu sprzeciwiają, jeżeli im się to nie podoba. Jak już pisałem – śmieszą mnie sztuczne sprzeciwy, które bardzo łatwo wyczuć. Oczywiście sytuacje, w których „Ja nic nie mam, Ty nic nie masz, niczego nie oczekujemy od siebie” też są OK! Zawsze chodzi o spójność oczekiwań.

Spłycając tą kwestię Testosteronowy mężczyzna nie może czuć, że jest ciągle górą i zawsze ma kontrolę nad sytuacją. On potrzebuje czasem usłyszeć: „Hej! Mój estrogen też potrafi bardzo mocno  namieszać i przeciwstawić się Tobie”. To jest strasznie pociągające i stymulujące, gdy jest tu równowaga.

Okey, jesteście pewne siebie, przebojowe i inteligentne. Faceci się Was boją i po pewnym czasie uciekają bo ich przerażacie. No i co z tego?! Czy to jest powód aby się zmieniać i celowo być mniej zaradną niż się jest w rzeczywistości? Dlaczego macie dostosowywać się do „męskich cip” ? To nie jest żaden argument, że „faceci tak mają, muszą czuć, że przewodzą”.

Wiecie kogo naprawdę boją się mężczyźni? Wrażliwych kobiet od początku znajomości.
Tak, bo każdy z nas jest wrażliwy… mniej lub bardziej ale nie ma niewrażliwej kobiety ani mężczyzny. My się jednak boimy kobiet, które już na samym początku znajomości rozpoczynają ją od tego jakie one są wrażliwe, że potrzebują poczucia, że są kochane i samemu chcą kochać. Takie, które pokazują, że tego właśnie im w tej chwili brakuje.

Ja się też takich kobiet boje… Dlaczego? Boje się, że je skrzywdzę. Boje się, że znajomość pójdzie za daleko, a ja nie będę im w stanie dać tego czego one chcą. Boje się ich cierpienia bo mam sumienie. Nie mogę przecież obiecać jej, że będę z nią na dobre i na złe, że się w niej zakocham czy cokolwiek innego. Ostatnio znajoma miała podobną sytuację – poznała faceta, z którym przeżyła boski seks…ale przez jej wrażliwość poszła w odstawkę, bo facet poczuł, że ona czegoś od niego oczekuje. On nie chciał jej tego dawać, albo nie był jeszcze gotów by to dać.

Wrażliwość jest ZAJEBISTA. Kochamy wrażliwe kobiety, ale nie od samego początku… bo wrażliwość powoduje w nas zobowiązania. Chcemy widzieć w Was tą realną wrażliwość jak już Was dobrze znamy. To wrażliwość podkreśla Waszą kobiecość, ale wyczuj odpowiedni moment by ją pokazać.

Takich wrażliwych kobiet jest bardzo dużo. Wielu facetów miało z taką do czynienia i teraz boi się ich. Łatwo wrażliwa kobietę skrzywdzić, a żaden facet nienawidzi krzywdzić kobiet. Każdy  facet jest ostrożny, kto miał takie doświadczenia gdy jakaś kobieta „latała” za nim, była natrętna i wszystkim dookoła płakała jaka to ona nieszczęśliwa bo on jej nie chce.

Wracając jednak do tematu: Przewodzić i zarządzać to ja mogę w pracy. Poza nią chcę własnego zdania i poczucia własnej wartości. Potrzebuje czasami poczuć opór na swoje pomysły, potrzebuje dowodów, że nie jesteś zapatrzona we mnie i wszystko co tylko zrobię, powiem, zarządzę to zostanie przyjęte. Poczuje, że jesteś dla mnie partnerką równą. Nie ma w tej relacji żadna ze stron przewagi. Możesz przez to być  moją przyjaciółką (w przyjaźni także często podobne osobowości dogadują się najlepiej), partnerką i kochanką. Pragniemy siebie nawzajem każdego dnia bo jesteśmy dla siebie wyzwaniem.

Czy to nie Wasze słowa drogie Kobiety? Oburzacie się jednym razem, że nie można robić pierwszego kroku bo facet musi być łowcą a drugiego razu uważacie, że nie można dawać facetowi wyzwania będąc właśnie atrakcyjną, inteligentną, niezależną kobietą? Czy to nie lekka hipokryzja? J

Potwierdzam: Tak, faceci potrzebują wyzwań w życiu i bycia łowcą.

Tylko jak już wielokrotnie wspomniałem nie jest to związane z wykonaniem jebanego pierwszego kroku. To jest bycie „hunterem” w relacji damsko-męskiej przez cały czas jej trwania… i poczucie tego, że musimy się starać nieustannie.

Facet, który boi się inteligentnych, pewnych siebie kobiet sam nie jest wart zbyt wiele a już na pewno nie jest wart takiej kobiety. Dlaczego macie się wyzbywać pozytywnych cech tylko dlatego, że to jest „ciacho” ? Co on Ci takiego daje? Poczucie bezpieczeństwa? Zrozumienie? Zajebisty seks? Jak może dawać Ci poczucie bezpieczeństwa skoro Ty przerażasz go sobą – swoją osobowością, siłą, inteligencją? Jesteś od niego silniejsza – on ma tylko penisa. Nim też się zresztą nie zawsze dobrze posługuje;) Chcesz Mężczyzny czy „męskiej cipy”, którego przerażają Twoje pozytywne cechy charakteru co plasuje go „niżej” od Ciebie. Zastanów się do czego jest Ci potrzebny facet? Jeżeli ma być Twoim prywatnym wibratorem, kucharką i sprzątaczką to OK. Graj dalej kogoś kim nie jesteś aby tylko ten facet wiedział, że jest dla Ciebie wszystkim, może Ci pomóc jak ten Tarzan. Tylko czy to jest właśnie to czego chcesz?To jest naturalne prawo ewolucji. Kobieta sprawdza czy facet jest wystarczająco silny, aby podołać zabezpieczeniu potomstwa, domu, rodziny. Kobieta silna i pewna siebie potrzebuje mężczyzny równie silnego jak ona sama albo nawet silniejszego.

To nie jest żadne wytłumaczenie i powód, że takich nie ma, że trafiasz na słabszych dlatego przerażają się Tobą i uciekają. Skończ z tym myśleniem albo dalej użalaj się: „Prawdziwych mężczyzn już nie ma” i zgadzaj się na byle co.

Jak chcesz stworzyć normalną, zdrową relację ze słabszym od siebie mężczyzną? Chyba, że chodzi Ci tylko o seks. Może to spłycanie relacji międzyludzkich, ale czasami nauka pozwala nam w sposób logiczny wyjaśnić nam pewne zjawiska:

Im słabsza, nie pewna siebie jest kobieta tym mniej męskich i silnych facetów będzie przyciągać.

Facetowi imponuje kobieta, która wykonuje pierwszy krok czy ta, która nie boi się walczyć o swoje a do tego jeszcze jest inteligentna. To sprawia, że muszą się bardziej starać, bo nie wystarczy że po prostu „są”. Muszą nad sobą pracować, pilnować bo wiedzą, że są z jakąś kobietą, ale ona jest na tyle silna i pewna siebie, że może mieć każdego faceta, dlatego muszą pracować na swoją zajebistość każdego dnia. Przecież…gdyby nie byli zajebiści to ta odważna, pewna siebie kobieta nie zainteresowałaby się nimi prawda?

Wybierz sama co chcesz:

a) Być bezbronną, nie pewną siebie jałową istotką, którą weźmie większość facetów idących na łatwiznę a i ona zdecyduje się na tego, który tylko ją zaakceptuje, zapewni zrozumienie i pozorne poczucie bezpieczeństwa?

albo

b) Pracować na swoją zajebistość, wprowadzać zmiany, być odważna i brać od życia to co najlepsze? Mieć kontrolę w ważnych sprawach nad swoim życiem i mieć partnera a nie być czyjąś kobietą? Widzisz różnicę pomiędzy: „masz partnera, a jesteś czyjąś kobietą” ? Mam nadzieje, że dokładnie rozumiesz o co mi chodzi bo czasem potrafię być chaotyczny.

Tylko od razu chciałbym uprzedzić aby nie dochodziło do nadinterpretacji. Pewna siebie, inteligentna kobieta to nie jest:

a)       Wredna zołza, suka, hetera czy whatever ß Jeżeli w Tobie dużo nienawiści do innych…to nią jesteś. Spytaj znajomych czy za taką Cię uważają. Nienawidzę wrednych suk z roszczeniowym podejściem do życia.
b)      Przebojowa Pani Businesswoman, która pracuje po 12h dziennie i na negocjacjach niszczy wszystkich niczym Żelazna Dama czy zimna Angela Merkel.
c)       Istotka stawiająca zawsze i wszędzie na swoim dla zasady, aby tylko nie grać zbyt uległej.

------
Tytułowa kobieta po prostu ma kontrolę nad swoim życiem, dzięki czemu nic nie dzieje się przypadkowo. Nikt nie wybiera za nią, ani do niczego nie zmusza. To kobieta, która po prostu wszystko co robi, wybiera to w zgodzie ze sobą. Jeżeli jest zmęczona i ma ochotę być uległa to po prostu jest…bo woli by to facet zdecydował, ale nigdy nie robi tego tylko i wyłącznie dlatego by sprawić facetowi przyjemność bo „ona nie wie”. Jeżeli tą przyjemność musi sprawiać zbyt często…to coś jest nie tak z tą relacją.

Pewna siebie, ambitna i inteligentna  kobieta może być przecież matką i realizować się w tej roli. To bardzo seksowne gdy kobieta jest dobrą matką i realizuje się w tej roli (jeżeli tylko dziecko nie zasłania jej całego świata).
 
Nikt drogie kobiety nie ma Wam za złe, że nie macie wszystkich tych cech w sobie. Może to być spowodowane jakimiś historiami z dzieciństwa, może Waszymi poprzednimi partnerami, którzy wywołali jakąś traumę w Was?

Ja to doskonale rozumiem i mam do Was ogromny szacunek! Znam mnóstwo kobiet, które pod wpływem swoich partnerów, toksycznych związków zmieniły się. Dlaczego jednak jakiś głupi chuj (bo to idealne określenie na takich facetów) ma być przyczyną zmiany Waszej osobowości? Dlaczego owy „chuj” ma Was pozbawiać szczęścia, a poniekąd tak się dzieje gdy na lata pod wpływem tej toksycznej relacji jesteście wytłumione?

Najważniejsze to mieć tego świadomość skąd się to bierze i myśleć o tym jak to zmienić. Zacząć pracować nad sobą. Żaden facet nie jest lepszy od Ciebie i nie powinien zaniżać Twojego poczucia własnej wartości ! Masz w sobie mnóstwo zajebistych cech tylko musisz je sobie uświadomić!

Dość wymówek, że Mężczyźni nie lubią pewnych siebie, inteligentnych i przebojowych kobiet.

„To największa bzdura jaką słyszałem” skomentował jeden z moich czytelników na Facebooku. Nie sposób się z nim nie zgodzić. Pojawiły się także inne komentarze od samych kobiet:

„Nie warto tracić czasu na faceta, który boi się takiej kobiety”
„Mój maż zakochał się we mnie bo jestem właśnie taka Zosia Samosia”
„Z tego co mi wiadomo to mężczyźni uwielbiają pewne siebie, inteligentne kobiety. Często zdarza się nawet tak, ze taka kobieta nie jest wcale ich ideałem piękności, ale te 2 cechy i tak w porównaniu z uroda sprawiają, ze oni ja chcą. i wtedy każdy się zastanawia co taki facet robi z taka dziewczyna, albo gdzie on ma oczy. wystarczy mu ze posiada mozg ;D" 

Podpisuje się pod tym w pełni. Jeżeli dalej negujesz moja droga ten fakt, to jest Twój świadomy wybór. Nie narzekaj wtedy, że nie jesteś tak szczęśliwa jak byś tego sobie oczekiwała, nie narzekaj że życie nie układa Ci się tak jak powinno. Przede wszystkim nie narzekaj, że faceci to dupki. Po prostu nie dziw się, że wybierają Cię dupki jeżeli to nie Ty jesteś rozgrywającą to musisz jeszcze trochę dupków w życiu poznać zanim wybierze Cię ten właściwy i odpowiedni albo…weźmiesz sobie do serca co piszę i Twoje życie szybciej zacznie się zmieniać.

Szczęścia życzęJ

mezczyznazwyobraznia@gazeta.pl

http://www.facebook.com/malemen 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Kody Rabatowe